Dzięki kampaniom medialnym oraz zmianom na rynku pracy, firmy są coraz częściej zainteresowane zatrudnieniem osób niepełnosprawnych.

- Zgłaszają się do nas pracodawcy, którzy chcą zatrudnić kilkudziesięciu lub nawet kilkuset niepełnosprawnych, a my nie zawsze jesteśmy w stanie im pomóc - mówił Narcyz Janas, ekspert ds. rehabilitacji zawodowej Stowarzyszenia Organizatorów Zatrudnienia Osób Niepełnosprawnych OZON. We współpracy z firmą konsultingową DGA oraz poznańskim powiatowym urzędem pracy stowarzyszenie realizuje program aktywizacji zawodowej niepełnosprawnych Kroki ku pracy.

Zdaniem organizacji, jedną z przyczyn takiej sytuacji jest fakt, że około 80 proc. osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym nie jest aktywne zawodowo, czyli nie pracuje i nie jest zarejestrowane w urzędzie pracy jako bezrobotni.

- Z tego powodu trudno nam właściwie wykorzystać środki unijne na aktywizację zawodową, bo w większości przypadków przeznaczone są one na pomoc osobom poszukującym pracy - tłumaczy Narcyz Janas.

Obecnie coraz częściej zdarzają się sytuacje, że prowadzący programy aktywizacyjne mają problemy ze znalezieniem beneficjentów danej pomocy.

- W trakcie realizacji różnych projektów, prowadzonych przez różne organizacje, spotykałam tych samych uczestników - mówi Elżbieta Szadura-Urbańska, psycholog zajmująca się rehabilitacją zawodową.

Zwraca ona także uwagę na to, że zdecydowana większość niepełnosprawnych po utracie pracy nie podejmuje prób przekwalifikowania zawodowego lub zdobycia dodatkowych kwalifikacji.

- Kształcenie ustawiczne osób niepełnosprawnych byłoby skuteczniejsze, gdyby Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych co roku przekazywał na ten cel nawet 1/3 wpłat, jakich dokonują na Fundusz firmy niezatrudniające takich osób - uważa Narcyz Janas.

Łukasz Guza

lukasz.guza@infor.pl