■ PFRON ma coraz większe przychody. Czy to oznacza, że coraz więcej pracodawców woli płacić na fundusz niż zatrudniać niepełnosprawnych?

- Wzrost przychodów PFRON to wypadkowa głównie dwóch czynników - rosnących płac i wielkości zatrudnienia. W ostatnich latach bardzo szybko wzrasta przeciętne wynagrodzenie. Wydaje się, że dopóki tendencja ta będzie się utrzymywać, przychody PFRON będą rosły. Wzrost nie jest więc wynikiem spadku zatrudnienia niepełnosprawnych. Co więcej, zatrudnienie subwencjonowane przez fundusz rośnie. Nie jest to jednak dynamika, która nas satysfakcjonuje. W ciągu ostatnich trzech lat zatrudnienie niepełnosprawnych wzrastało o około 0,5 proc. rocznie. To za niski wskaźnik w kraju, w którym pracuje zaledwie 18 proc. niepełnosprawnych. W krajach tzw. starej Unii jest to 40 proc. Być może pozytywny wpływ na wzrost zatrudnienia niepełnosprawnych będzie miał obserwowany już dziś w Polsce brak rąk do pracy. W końcu pracodawcy będą musieli sięgnąć po osoby niepełnosprawne. To także szansa dla samych niepełnosprawnych, którzy rzeczywiście chcą pracować.

■ Kiedy poziom zatrudnienia niepełnosprawnych w Polsce będzie taki jak w krajach starej UE?

- Nie jestem w stanie precyzyjnie określić takiej daty. Ale mogę z całą pewnością stwierdzić, że nowelizacja ustawy o rehabilitacji i zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, która umożliwia np. zwrot kosztów wyposażenia stanowiska pracy osoby niepełnosprawnej już od przyszłego roku powinna spowodować wzrost zatrudnienia niepełnosprawnych. Będzie to co najmniej kilka tysięcy osób rocznie, bez względu na ogólną tendencję na rynku pracy.

■ Ta nowelizacja wprowadziła też zasadę, że od stycznia 2008 r. składki na ZUS niepełnosprawnych, którzy prowadzą własne firmy, będą refundowane przez PFRON. Resort pracy nie wydał jeszcze rozporządzenia ustalającego procedurę refundacji. Czy fundusz zdąży przygotować się do wypłaty pieniędzy już od stycznia?

- Mamy projekt rozporządzenia, który jest już po tzw. konferencji uzgodnieniowej. Wydaje się, że kształt rozporządzenia już nie ulegnie zasadniczej zmianie i na tej bazie przygotowujemy własne procedury. Dokładamy wszelkich starań, aby zdążyć z przygotowaniami na czas.

■ Refundacja składek kosztować ma 1,07 mld zł. Czy fundusz ma na to pieniądze?

- W projekcie planu finansowego na 2008 rok wydatki na refundację składek na ubezpieczenie społeczne zostały zabezpieczone w kwocie 1,072 mln zł. W tym 400 mln jest zabezpieczone w ramach dotacji celowej z budżetu państwa, a 672 mln będzie wydatkowane ze środków Funduszu. Chcę podkreślić, że dotacja z budżetu nie jest dodatkowym obciążeniem budżetu, gdyż do tej pory dotacja na ten cel była przekazywana bezpośrednio przez ZUS.

■ Z własnych środków PFRON finansuje też swoje programy celowe. Czy w 2008 roku będą nowe programy?

- Tak. Już w przyszłym roku chcielibyśmy uruchomić dwa nowe programy. Celem pierwszego jest wsparcie rodziny, w której żyje osoba niepełnosprawna. Niepełnosprawność jednej osoby oddziałuje bowiem na sytuację całej rodziny. Drugi program dotyczy wsparcia telepracy. Tu mamy już pewne doświadczenia, bo kilka lat temu prowadziliśmy program pilotażowy, w ramach którego przeszkolono kilkaset osób, ucząc je pracy na odległość. I kilkaset osób znalazło w ten sposób pracę. Teraz chcielibyśmy, aby był to program o zasięgu ogólnopolskim.

■ PFRON będzie więc uczyć niepełnosprawnych, jak być telepracownikiem?

- Tak. Nie chcielibyśmy jednak dublować działań finansowanych przez PFRON, a prowadzonych przez samorządy. A one mogą teraz refundować koszty wyposażenia miejsca pracy niepełnosprawnych. Pomoc w ramach programu PFRON będzie raczej polegać na przystosowaniu mieszkania do nowych wymogów związanych z tym, że teraz będzie to miejsce pracy. Przede wszystkim jednak zapewnimy szkolenia osób niepełnosprawnych. Telepraca wymaga przecież szczególnych umiejętności. Oba programy powinny ruszyć w drugiej połowie 2008 roku.

■ W tym roku PFRON realizuje już m.in. program dofinansowania do zakupu auta przez niepełnosprawnego oraz wyrównania szans edukacyjnych dzieci z obszarów wiejskich. Czy zainteresowanie tymi projektami było duże?

- Bardzo duże. W ramach programu Uczeń na wsi pomoc otrzyma około 22 tys. uczniów zamieszkujących tereny wiejskie. Z kolei o dopłaty do zakupu samochodu i dofinansowania kosztów uzyskania prawa jazdy starało się w tym roku około 3 tys. wnioskodawców. W związku z tym, iż program ma charakter pilotażowy, pomoc w ramach programu skierowana została w tym roku do części potencjalnych adresatów, w przypadku osób dorosłych do posiadających orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, a także do rodzin dzieci niepełnosprawnych, wymagających stałej rehabilitacji. W rezultacie wnioski złożyła stosunkowo nieduża liczba osób. Nasze ostrożne podejście wynikało przede wszystkim z wcześniejszych doświadczeń. Przed 2002 rokiem taki program już funkcjonował, ale wzbudzał kontrowersje. Było bardzo wielu chętnych, a tylko niewielka ich część mogła otrzymać taką pomoc.

■ Teraz więcej osób będzie mogło starać się o dopłaty do zakupu samochodu?

- Podsumowaniem etapu pilotażu będzie ewaluacja efektów programu. Przewidujemy, że w 2008 roku o dofinansowanie do zakupu samochodu będą mogły ubiegać się nie tylko osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Wyższa będzie też wysokość dofinansowania. Do tej pory wynosi ono 50 proc. kosztu samochodu. Okazało się jednak, że dla wielu potrzebujących bariera 50 proc. wkładu własnego jest zbyt wysoka. Dlatego rozważane jest finansowanie przez PFRON nawet 80 proc. wartości auta.

Rozmawiał Łukasz Guza

■ Marian Leszczyński

prezes PFRON, absolwent Wyższej Szkoły Ekonomicznej we Wrocławiu, były dyrektor generalny Krajowej Izby Gospodarczo-Rehabilitacyjnej, w latach 1998-2007 zastępca prezesa PFRON ds. finansowych