statystyki

Emerytury i renty wzrosną w tym roku o 6,1 proc.

autor: Bartosz Marczuk11.02.2009, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Wpływająca na wysokość przyznawanych przez ZUS emerytur i rent kwota bazowa będzie wyższa o ponad 70 zł. Od marca emerytury i renty wzrosną o ponad 6 proc.

reklama



reklama


Główny Urząd Statystyczny podał wczoraj, że kwota bazowa, która będzie obowiązywać od marca tego roku, wyniesie 2578,26 zł. Będzie więc wyższa od obowiązującej obecnie (wynosi 2275,37 zł) o 302,89 zł. Ponieważ ZUS, przyznając od marca emerytury i renty, weźmie pod uwagę wysokość nowej kwoty bazowej, świadczenia będą wyższe. Przypomnijmy, że GP już w listopadzie ubiegłego roku informowała, że tegoroczny wzrost kwoty bazowej będzie wysoki. Szacowaliśmy, że wyniesie ona 2548 zł (pomyliliśmy się więc zaledwie o 30 zł).

Kwota bazowa ma istotny wpływ na wysokość przyznawanych świadczeń. Po pierwsze, decyduje o wysokości tzw. części socjalnej emerytury. Otrzymuje ją każda osoba, której ZUS przyznaje do niej prawo. Wynosi 24 proc. kwoty bazowej i obecnie jest to 546,09 zł. Od marca wzrośnie do 618,78 zł. Osoba, która wstrzyma się ze złożeniem wniosku do ZUS, zyska więc od marca prawie 73 zł miesięcznie.

Po drugie, wysokość kwoty bazowej wpływa też na wysokości tzw. podstawy wymiaru świadczenia. ZUS wylicza ją, mnożąc obliczony wcześniej wskaźnik wysokości podstawy wymiaru emerytury (stosunek zarobków wnioskodawcy w wybranych przez niego latach do przeciętnej płacy w tych latach) przez kwotę bazową. A przy obliczaniu części socjalnej emerytury i podstawy wymiaru ZUS stosuje kwotę bazową obowiązującą w dniu zgłoszenia wniosku. Jeśli więc ktoś złoży do ZUS wniosek o świadczenie w lutym, to zakład wyliczy je ze starą kwotą bazową. Złożenie wniosku w marcu gwarantuje uzyskanie wyższego świadczenia.

Trzeba jednak pamiętać, że świadczenie przyznane w lutym zostanie w marcu zwaloryzowane. Wczoraj GUS podał, że realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w 2008 roku w stosunku do 2007 roku wyniósł 6 proc. Wcześniej w komunikacie z 14 stycznia podał, że średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych dla gospodarstw emerytów i rencistów w 2008 roku wyniósł 104,9 (wzrost o 4,9 proc.).

Te dwie dane służą do wyliczania wskaźnika waloryzacji w danym roku. Nie może być on niższy niż suma wzrostu cen i tzw. zwiększenia. To nie może być z kolei mniejsze niż 20 proc. realnego wzrostu płac. Wcześniej odbywają się na jego temat negocjacje w Komisji Trójstronnej. Jeśli partnerzy dojdą do porozumienia (musi być jednogłośne), zwiększenie musi być takie jak wynegocjowali. Jeśli nie - nie niższe niż pierwotnie proponuje rząd.

- Zaproponowaliśmy partnerom społecznym z Komisji Trójstronnej, aby tegoroczny wskaźnik uwzględniał 20 proc. wzrostu płac. Poparli nas pracodawcy, a związki domagały się nawet 50 proc. - mówi Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Brak porozumienia przesądza więc, że wskaźnik uwzględni wzrost cen i 20 proc. wzrostu płac. Wyniesie więc 6,1 proc. (4,9 + 6/5 = 6,1). To oznacza, że na przykład przeciętna emerytura wypłacana przez ZUS, która wynosi 1,5 zł brutto, wzrośnie od marca o 91,5 zł.

Waloryzacja emerytur i rent przesądza też o podwyżce tzw. świadczeń minimalnych i innych świadczeń wypłacanych przez ZUS.

Wzrosną więc (przez pomnożenie ich przez wskaźnik waloryzacji) kwoty najniższych gwarantowanych świadczeń emerytalno-rentowych. Są to:

• emerytura, renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i renta rodzinna (obecnie wynoszą 636,29 zł miesięcznie),

• renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy (obecnie wynosi 489,44 zł miesięcznie),

• renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową i renta rodzinna wypadkowa (obecnie wynosi 763,55 zł),

• renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową (obecnie wynosi 587,33 zł).

Ponadto podniesione też zostaną dodatki do emerytur i rent oraz inne świadczenia.

2578,26 zł wynosi nowa kwota bazowa

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 70

  • 1: nie katolik z IP: 62.21.2.* (2011-02-01 12:02)

    Na emerytury nie ma ,ale opłacać ponad 56 tysw czarnych sukmanach pieniądze są.To są paniska.Zyją w dobrobycie.Kluczy do nieba nie dadzą nikomu ,bo sami nie mają .

  • 2: lukswer z IP: 93.105.34.* (2010-01-27 09:59)

    dobrze bylo byby autor podawal bardziej dokladne dane a w szczegolnosci bardziej czytelnej daty pisanego artykulu

  • 3: tomek z IP: 83.20.12.* (2010-01-06 21:33)

    ci panowie mają pustogłowie Kaczki i Tuski nie mają głow oni są pustakami wierzyc w politykow to tak jakby wierzyc w totolotka : >

  • 4: Teresa z IP: 79.188.197.* (2009-09-23 10:36)

    Proszę o przyjrzenie się durnym USTAWOM !!!

    Jestem wdową 16 lata. Mam teraz lat 54.Owdowiałam w wieku 38 lat. w tym czasie wychowywałam dzieci ,które studiowały. Utrzymywałam dom jednorodzinny - remonty domu które są nieodzowne/to b.dużo dla młodej samej kobiety/. To wszystko z mojej b. małej wypłaty. Kiedy miałam lat 49 okazało się ,że mam guza głowy. Operacja ! - udała się-1,5 roku chorobowego rehabilitacyjnego, za mną 2 komisje w ZUS
    -lekarz twierdził ,że rokuję wyzdrowienie. Mam grupę inwalidzką, ale renty nie mam/,bo po przystąpieniu trzeci raz do komisji z ZUS /po dowiedzeniu się ,że dostanę 600,-swojej renty i jeszcze nie wiadomo na jak długo bałam się / prosiłam ze łzami w oczach żeby dał zdolność . A co potem jak wezmą-ja męża nie mam, żeby dał kromkę chleba./ Renta po mężu górniku na dziecko wynosiła 1700,-.Zaczęłam w moim wieku 50 l. starać się o rentę po mężu. I tu straszne rozczarowanie! - mnie chorej renta się nie należy!!!No cóż poszłam do pracy gdzie pracowałam -księgowość całej oświaty w mieście …………./odprowadzam podatki do US/ b. odpowiedzialna praca, a ja jakby nie było jestem chora/grupa inwalidzka/.W dzisiejszych czasach nie ma możliwości wybierania miejsca pracy.
    Pracuję z współpracownicą która spełniła warunki tj. miała skończone 45 lat w chwili zgonu jej męża no i zdziwienie z mojej strony ,bo pracuje i pobiera rentę po zm. mężu. DZIECI JUŻ SĄ DOROSŁE /na swoim/
    Ma 2 pobory. Jak to możliwe ,że pisze się o wdowach, które wychowują dzieci, a nie pisze się ,że po wychowaniu dzieci te same zdrowe wdowy DALEJ POBIERAJĄ RENTĘ .Czytałam, że nawet gdyby wyszła za mąż po 50 roku swojego życia to renta nie jest odbierana po pierwszym mężu.
    Pisałam w swojej sprawie do polityków do P minister Fedak, ale każdy z polityków odpisuje mi -przepisy, a ja te idioctwa znam.
    Proszę ,żeby tym przepisom się przyjrzeć!!! Ja jako osoba chora na pewno poszła bym na rentę po mężu /jest to pewna renta – nie wezmą jej po roku , bo nawet dają zdrowym wdowom / i zwolniła miejsce pracy dla osoby młodej.!

  • 5: Barbara z IP: 89.238.8.* (2009-09-23 08:58)

    Gratuluję optymizmu i życzę renty w wysokości - chociaż 1000 zl

  • 6: ONA z IP: 93.176.194.* (2009-08-11 16:50)

    ja mam 692 zł renty i nie narzekam po opłaceniu należnosci zostaje mi 300 zł na przezycie jestesm sama więc czy te 10 zł dziennie na zakupy nie wystarczy? można oszczędnie wyżyc za tę kwote no ale jeśli ktos lubi sobie dogadzac to owszem zgadzam sie ze te skromne renty to za mało na zamaszyste zakupy

  • 7: M.J. z IP: 149.156.71.* (2009-04-29 11:35)

    Do 63: Dlatego, że kobiety odchodzące obecnie na emeryturę, przeważnie całe życie pracowały" na dwa etaty", co w latach 70 i 80-tych oznaczało stanie godzinami w kolejkach po wszystko: jedzenie, mydło, proszki do prania, buty, bieliznę, papier toaletowy itp. a takze pranie, prasowanie, gotowanie, szycie/ nie było gotowych ubrań/, sprzątanie a nawet robienie "domowej czekolady dla dzieci, odrabianie lekcji z dziećmi... A teraz po przejściu na "zasłużony odpoczynek" wychowujemy wnuki i zajmujemy się starymi i schorowanymi Rodzicami, również Waszymi, nasi kochani Mężowie...Pozdrawiam.

  • 8: spradwiedliwy z IP: 83.3.78.* (2009-04-24 22:34)

    skoro statystycznie kobiety żyją pięć lat dłużej niż mężciżni dlaczego emerytury są naliczane odwrotnie

  • 9: nie praktykujacy "moher" z IP: 77.91.38.* (2009-03-08 12:39)

    Paranoja ! I Odchodzący w marcu może mieć 300 zł więcej niż gdyby odszedł w lutym. Co za DEBIL wymyślił taki sposób obliczania emerytur ?!!!
    Gdy odchodziłam na emeryturę miałam wskaźnik ponad 150% średniej płacy krajowej. Po dziesięciu latach moja obecna emerytura stanowi tylko 50% emerytury przyjętej do obliczenia KWOTY BAZOWEJ.
    Uważam więc że COROCZNEJ WALORYZACJI powinna podlegać przede wszystkim KWOTA BAZOWA + pozostałe wyliczenia. Byłoby sprawiedliwie dla wszystkich emerytów.
    Myślę, ze gdyby ten problem przedłożyć Kaczyńskiemu, na pewno nie przeszedł by obok tego obojętnie.

  • 10: BARBARA z IP: 88.220.84.* (2009-03-01 17:22)

    I o czym wy mówicie niech któryś z rządu spróbuje przeżyć za 400 zł z dwójką dzieci i nie mogąc dorobić ze względów zdrowotnych a teraz szczycą się że dali taką dużą podwyżkę tylko komu? tym co mają dużo.A ja nie wiem czy dać dzieciom jeść czy kupić leki czy sznurek. DZIĘKUJĘ ZA TAKĄ PODWYŻKĘ MOŻE TEN CO USTALAŁ TAKIE WYSOKOŚCI RENT SPRÓBUJE ZA TO PRZEŻYĆ

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama