Mężczyzna złożył w Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej wniosek o ustalenie prawa do specjalnego zasiłku opiekuńczego z tytułu konieczności opieki nad matką. Ta od dłuższego czasu posiadała orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności.

Burmistrz miasta powołując się na art. 16a ust. 1, 2 i 3 ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1518, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 1952, ze zm.) odmówił przyznania zasiłku. Wskazał, że wnioskodawca sprawuje stałą opiekę nad matką, która jest osobą trwale niezdolną do samodzielnej egzystencji i wymaga stałej pomocy w zaspokojeniu potrzeb życia codziennego. Mężczyzna natomiast prowadzi samodzielnie gospodarstwo domowe i nie pracuje zawodowo. Z zatrudnienia zrezygnował właśnie z uwagi na konieczność sprawowania opieki nad matką i w związku z tym nie osiąga żadnych dochodów. Z kolei matka sama prowadzi gospodarstwo domowe i w roku poprzedzającym rok zasiłkowy osiągała określone dochody. Na nie składały się: dochód z emerytury, pomniejszony odpowiednio o składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz podatek należny - oraz dochód z gospodarstwa rolnego o powierzchni 1,74 hektara przeliczeniowego.

Dokonując obliczeń, organ przyjął, że miesięczny dochód osoby sprawującej opiekę i osoby wymagającej opieki przekroczył kryterium dochodowe, dlatego też zasiłek mu się nie należał.

To spotkało się z odwołaniem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Mężczyzna zarzucił burmistrzowie błąd w ustaleniach faktycznych. Jego zdaniem organ nieprawidłowo przyjął, że matka osiągnęła dochód z gospodarstwa rolnego. Z uwagi na wiek i stan zdrowia nie uzyskała ona żadnych dochodów z tego tytułu. Jedynym zaś dochodem była emerytura.

SKO utrzymało w mocy decyzję pierwszej instancji. Jego zdaniem, dochodu z gospodarstwa rolnego nie wlicza się do dochodu rodziny, tylko wtedy gdy jest ono wydzierżawione na okres co najmniej 10 lat, a okoliczność ta została zgłoszona do ewidencji gruntów i budynków. Ponadto grunt ten należy wydzierżawić osobie niebędącej małżonkiem emeryta lub rencisty, jego zstępnym lub pasierbem, osobie pozostającej z emerytem lub rencistą we wspólnym gospodarstwie domowym, małżonkiem osoby, o której mowa w art. 28 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2017 r. poz. 2336, ze zm.).

Kolegium podkreśliło, że taka okoliczność nie miała miejsca, a zatem dochód ten należało wliczyć do dochodu rodziny. Z uwagi na przekroczenie kwoty kryterium dochodowego, świadczenie nie mogło być przyznane.

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Mężczyzna przed WSA wskazywał na braki w postępowaniu. Organy nawet nie ustaliły, czy wymagająca stałej opieki matka jest wyłącznym właścicielem gospodarstwa rolnego. Wniósł przy tym o uchylenie decyzji organów obydwu instancji i zasądzenie kosztów postępowania.

WSA skargę oddalił. Sąd wyjaśnił, że faktycznie na dochód, który bierze się do kryterium zasiłkowego, składa się m.in. dochód z gospodarstwa rolnego. Ustalenie następuje w sytuacji, gdy strona jest właścicielem gospodarstwa, będąc tym samym rolnikiem, przynajmniej potencjalnie mogącym prowadzić działalność rolniczą lub uzyskiwać dochody w wyniku np. wydzierżawienia gruntów rolnych lub dopóki nie zaprzestanie działalności rolniczej. Zgodnie z art. 28 ust. 4 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym uznaje się, że emeryt lub rencista zaprzestał prowadzenia działalności rolniczej, jeżeli ani on, ani jego małżonek nie jest właścicielem lub posiadaczem gospodarstwa rolnego w rozumieniu przepisów o podatku rolnym i nie prowadzi działu specjalnego, nie uwzględniając gruntów wydzierżawionych, na podstawie umowy pisemnej zawartej na co najmniej 10 lat i zgłoszonej do ewidencji gruntów i budynków.

Sąd wyjaśnił, że jedynie przedstawienie przez wnioskodawcę umowy dzierżawy spełniającej warunki z art. 28 ust. 4 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników uprawnia do korzystania przez wydzierżawiającego z domniemania, że nie prowadzi on już działalności rolniczej na wydzierżawionych gruntach. Natomiast w toku postępowania opiekun takiej umowy dzierżawy nie przedstawił.

Mężczyzna złożył kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wskazał w niej, że sąd bezzasadnie przyjął, iż do łącznego dochodu rodziny osoby sprawującej opiekę oraz rodziny osoby wymagającej opieki dolicza się dochód z gospodarstwa rolnego również w sytuacji, gdy faktycznie nie jest on uzyskiwany - w szczególności wskutek niemożności prowadzenia gospodarstwa przez osobę wymagającej opieki i gdy nie jest ono wydzierżawione.

14 maja 2018 r. NSA oddalił kasację, podzielając tym samym argumentację niższej instancji.
Sąd uczulił, że przepisy nie mówią o dochodzie rzeczywistym, faktycznie osiągniętym z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, lecz zawierają założenie, że określona kwota jest dochodem miesięcznym, przyjętym do ustalenia prawa do świadczenia, podlegającym zsumowaniu z innymi dochodami pozarolniczymi. Zdaniem NSA, ustawodawca na potrzeby stosowania przepisów przyjął domniemanie, że z gospodarstwa rolnego jego właściciel uzyskuje ściśle określony dochód. Taką fikcję prawną ustawodawca przyjął nie tylko w przypadku ustalania dochodu z gospodarstwa rolnego, ale również z działalności podlegającej opodatkowaniu na podstawie przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów.

Sąd zaznaczył, że obalenie domniemania, iż właściciel lub posiadacz gospodarstwa rolnego uzyskuje dochody z tego gospodarstwa, następuje tylko w przypadku wykazania, że osoba ta zaprzestała prowadzenia działalności rolniczej w znaczeniu wynikającym z ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, na co trafnie zwrócił uwagę sąd pierwszej instancji.

Wyrok jest prawomocny.

Wyrok NSA sygn. I OSK 587/18