W ubiegłym tygodniu rząd przedstawił propozycję podniesienia wysokości zasiłku pielęgnacyjnego. Jednak osoby niepełnosprawne i ich rodzice, którzy od 36 dni protestują w Sejmie, dalej domagają się spełnienia swojego pierwszego postulatu, czyli wprowadzenia 500 zł dodatku na rehabilitację dla rencistów socjalnych. Czy jest jakakolwiek szansa, że rząd zmieni zdanie w tej sprawie?

Osoba, która skończyła 25 lat i miesiąc później ulegnie wypadkowi, w wyniku którego stanie się niepełnosprawna, nie otrzyma renty socjalnej tak jak protestujący w Sejmie. Dostanie tylko zasiłek stały z pomocy społecznej, który wynosi w tej chwili maksymalnie 604 zł, i zasiłek pielęgnacyjny – 153 zł. Jego wysokość po raz ostatni była zmieniona w 2006 r. Rząd PO-PSL podczas weryfikacji w 2009 r., 2012 r. oraz 2015 r. nie zmienił jego kwoty. Zasiłek pielęgnacyjny służy pokryciu zwiększonych wydatków, jakie osoba ponosi ze względu na swoją niepełnosprawność, ale jakoś poprzedni rząd nie dostrzegał, że rosły ceny i koszty życia. My tylko na ostatnim posiedzeniu Sejmu przyjęliśmy trzy ustawy ważne dla osób niepełnosprawnych. Ustawa o rencie socjalnej podwyższa to świadczenie do poziomu najniższej renty z ZUS. Z kolei ustawa o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności wychodzi naprzeciw ich oczekiwaniom. Przeprowadzone przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) badanie potrzeb osób niepełnosprawnych pokazuje, że na pierwszych miejscach wymieniają one bezpieczeństwo medyczne, dostęp do usług medycznych i rehabilitacji, a nowe przepisy im to zapewniają. Te ustawy prezydent już podpisał, a jest jeszcze trzecia nowelizacja ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, która zawiera co najmniej trzy istotne dla tej grupy zmiany: zwiększa kwoty rent i emerytur wolne od egzekucji, wprowadza korzystne zasady podatkowej ulgi rehabilitacyjnej oraz przepisy pozwalające umorzyć postępowania dotyczące ponad 600 osób, które opłacały składki na ZUS i występowały o ich refundację do PFRON, tak aby nie musiały ich zwracać. Wprawdzie senatorowie PO próbowali uniemożliwić z niezrozumiałych względów przejście tej ustawy przez Senat, ale ostatecznie to się im nie udało.

Te ustawy zawierają bardzo istotne wsparcie dla niepełnosprawnych, ale podstawowy postulat protestujących dotyczy przyznania 500 zł świadczenia pieniężnego i od niego uzależniają zakończenie protestu.

Osoby protestujące w Sejmie mówiły, że mają problem z dostępem do rehabilitacji, wyrobów medycznych czy lekarzy specjalistów, chciały zrównania renty socjalnej i to wszystko zostało zrobione. Chciałbym też podkreślić, że zgodnie z reformą samorządową to przede wszystkim gminy i powiaty odpowiadają za zaspokajanie potrzeb swoich mieszkańców, w tym osób niepełnosprawnych. Zatem w tym zakresie jest potrzeba współpracy samorządu z rządem.

Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, przedstawiła w ubiegłym tygodniu szczegółowe informacje na temat zapowiadanego przez premiera Mateusza Morawieckiego Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, który pozwoli pokryć koszty pomocy dla nich. Czy jest on faktycznie potrzebny, skoro jest już PFRON?

PFRON realizuje wiele istotnych zadań, ale dysponuje ograniczoną pulą środków. Gromadzone w nim pieniądze trafiają do pracodawców, do samorządów, które przeznaczają je na różnego typu pomoc, oraz do organizacji pozarządowych. Tylko dla tych ostatnich zwiększyliśmy pulę środków ze 178 mln zł do 247 mln zł. Natomiast Solidarnościowy Fundusz ma przypomnieć naszemu społeczeństwu, że solidarność jest ważna i leży u podstaw zmiany, która dokonała się w 1989 r. Wszyscy powinniśmy się czuć odpowiedzialni za najsłabszych i najbardziej potrzebujących.

Solidarnościowy Fundusz miał być finansowany ze specjalnej daniny płaconej przez osoby o najwyższych dochodach. Okazało się jednak, że trafią na niego również pieniądze z Funduszu Pracy, a te pochodzą od wszystkich pracujących. Po raz kolejny stanie się on więc źródłem finansowania zadań, które nie są związane z przeciwdziałaniem bezrobociu.

Dobra sytuacja na rynku pracy powoduje, że jest wiele powiatów, gdzie środki na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu są z trudem wydawane i nie potrzeba ich tak dużo, jak to było we wcześniejszych latach. To uszczuplenie FP nie będzie też zbyt duże, bo na nowy fundusz trafi tylko 0,15 proc. składki. Poza tym jej wysokość nie wzrośnie. Natomiast z uzyskanych w ten sposób pieniędzy będzie możliwe finansowanie dodatkowej pomocy dla osób niepełnosprawnych, o której mówiła w ramach Pakietu Społecznej Odpowiedzialności (PSO) minister Elżbieta Rafalska. Są tam rozwiązania służące aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych, więc to powiązanie z celem FP występuje. W PSO znajdzie się wiele działań oczekiwanych przez środowisko, w tym dodatki dla matek na wcześniejszej emeryturze (tzw. EWK), zwiększenie dostępu do turnusów rehabilitacyjnych. Intensywnie pracujemy nad ustawą o zatrudnieniu wspomaganym, która zaoferuje osobom niepełnosprawnym wsparcie trenera pracy. Powstanie też model kompleksowej rehabilitacji.

Na czym ma ona polegać?

Chcemy, aby osoby, które z powodu choroby lub wypadku stały się niepełnosprawne, nie mogą pracować i przebywają na zwolnieniu lekarskim, były od samego początku objęte kompleksową rehabilitacją. Będzie ona obejmować nie tylko rehabilitację medyczną, ale też psychologiczną oraz ocenę możliwości dalszej aktywności zawodowej takiej osoby, np. czy powinna przekwalifikować się i zmienić charakter pracy, czy wystarczy może odpowiednio dostosować lub wyposażyć dla niej miejsce pracy. Dlatego właśnie w prace nad jej stworzeniem angażuje się ZUS, PFRON oraz Centralny Instytut Ochrony Pracy. Skuteczność takiej rehabilitacji będzie z pewnością większa. Ponadto potrzebny będzie koordynator, osoba od zarządzania taką kompleksową rehabilitacją. Chcemy wykreować takich specjalistów i w tym celu realizowany jest projekt, który jest finansowany ze środków UE. Pozwoli on wypracować model oraz pokryć koszty kształcenia pierwszej grupy koordynatorów.

W pakiecie pojawiła się zapowiedź wzrostu dofinansowania dla zakładów aktywności zawodowej (ZAZ) i warsztatów terapii zajęciowej (WTZ). Podmioty prowadzące te instytucje od dawna wskazują, że potrzebna jest podwyżka dotacji. Czy na jej wzrost trzeba będzie czekać, aż w Solidarnościowym Funduszu znajdą się pierwsze środki?

Rząd dostrzega konieczność poprawienia sytuacji finansowej ZAZ i WTZ, więc przygotowujemy nowelizację rozporządzenia, która pozwoli podnieść dotacje. Chcemy, aby nastąpiło to od 1 stycznia 2019 r., a niewykluczone, że uda się zwiększyć wsparcie dla tych placówek nawet trochę wcześniej.

W pakiecie przedstawionym przez minister Rafalską znalazła się opieka wytchnieniowa. Nie jest ona jednak nowym pomysłem, bo jej wprowadzenie zakłada realizowany od 2017 r. program „Za życiem”, tylko że do tej pory ten element wsparcia nie został wprowadzony. Kiedy więc to nastąpi?

Pracujemy nad zmianą uchwały w sprawie programu „Za życiem”, aby opieka wytchnieniowa była jak najlepszą formą wsparcia opiekunów. Chcemy zwiększyć liczbę godzin, w których inna osoba mogłaby odciążyć ich w zajmowaniu się niepełnosprawnym ze 120 do 240 godzin oraz zaproponować okresowy pobyt podopiecznych w dostosowanych do ich potrzeb placówkach, gdy okaże się, że opiekun przez dłuższy czas nie może się nimi zajmować. Planujemy, aby opieka wytchnieniowa weszła w życie w 2019 r., przy czym proces legislacyjny może potrwać dłużej, bo chcemy proponowane przez nas zmiany wprowadzać w dialogu i współpracy z niepełnosprawnymi, tak aby czuły się współautorami tych rozwiązań. Zgodnie z Konwencją o Prawach Osób Niepełnosprawnych to one powinny decydować, które rozwiązania są dla nich korzystne.

A czy w tej kadencji Sejmu uda się uchwalić ustawę realizującą wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. w sprawie świadczeń dla opiekunów osób, u których niepełnosprawność powstała w dorosłym życiu?

Po objęciu władzy zastaliśmy sytuację nieakceptowalną, polegającą na tym, że mamy kilka grup opiekunów z różnymi świadczeniami. Od początku kadencji traktujemy tę kwestię priorytetowo. Rozpoczęliśmy nawet pracę nad zmianą przepisów, ale okazało się, że bez zmiany orzecznictwa nie można określić, które osoby niepełnosprawne wymagają opieki niedającej się pogodzić z pracą zawodową ich opiekuna. Dlatego jeszcze w lutym 2017 r. premier Beata Szydło powołała zespół w celu przygotowania reformy systemu orzecznictwa.

Ale prace tego zespołu opóźniają się. Miały się zakończyć w marcu, a zostały przedłużone do 28 czerwca.

Zespół praktycznie finiszuje prace. Odbywała się ona w naprawdę szybkim tempie, bo mija rok i dwa miesiące, a raport oraz propozycje zmian w przepisach są już prawie gotowe. Członkowie zespołu zgłaszają jeszcze swoje opinie i trwają końcowe uzgodnienia. Wśród nowych rozwiązań będzie orzekanie o niesamodzielności, które pozwoli wyodrębnić osoby w największym stopniu wymagające wsparcia w codziennym życiu.