Wójt gminy przekazał do regionalnego ośrodka polityki społecznej wniosek mężczyzny o przyznanie mu świadczeń wychowawczych na rzecz dwójki dzieci. O sprawie dowiedział się marszałek województwa i zgodnie z przepisami o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego przekazał sprawę sobie, według właściwości. Po zbadaniu wniosku odmówił mężczyźnie przyznania świadczeń na dzieci. Odmowa podyktowana była tym, że ojciec zamieszkuje wraz z rodziną w Wielkiej Brytanii, gdzie też pracuje zawodowo. Tym samym, według marszałka, nie powstało uprawnienie do świadczenia wychowawczego zgodnie z ustawą z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowaniu dzieci (t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 195 ze zm.).

Sprawa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO wyjaśniło, że prawo do świadczenia wychowawczego przysługuje obywatelom polskim, jeżeli zamieszkują na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez okres, w jakim mają otrzymywać świadczenie wychowawcze, chyba że przepisy o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego lub dwustronne umowy międzynarodowe o zabezpieczeniu społecznym stanowią inaczej. Natomiast świadczenie, o które ubiega się mężczyzna jest świadczeniem rodzinnym w rozumieniu przepisów prawa wspólnotowego. Uzasadniało to m.in. zastosowanie przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004 z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz.U.UE.L.2004.166.1;). Według art. 11 ust. 1 rozporządzenia, osoby, do których stosuje się te przepisy, podlegają ustawodawstwu tylko jednego państwa członkowskiego. SKO konkludowało, że regulacja ta nakazuje przyjąć, iż wobec wnioskodawcy stosuje się wyłącznie zapisy prawa brytyjskiego.

Mężczyzna poskarżył się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku. Podniósł, że organ wydając decyzję o odmowie prawa do świadczenia wychowawczego, powinien najpierw ustalić czy prawo obowiązujące w Wielkiej Brytanii przewiduje świadczenie wychowawcze a dopiero później ewentualnie odmówić takiego prawa.

WSA oddalił skargę. Sąd podkreślił, że skarżący wraz dziećmi nie zamieszkuje na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a zatem co do zasady nie ma prawa do świadczenia wychowawczego. Takie prawo mógłby uzyskać jedynie w sytuacji, gdyby przewidywały to przepisy o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego lub dwustronne umowy międzynarodowe o zabezpieczeniu społecznym. WSA dodał, że jednocześnie z uwagi na to, ze w sprawie nie ma mowy o kumulacji świadczeń - bo skarżący nie ubiegał się o świadczenie rodzinne w tym samym czasie, na tego samego członka rodziny w różnych krajach - to organy nie miały obowiązku ustalać, czy prawo Wielkiej Brytanii przewiduje świadczenie wychowawcze a także w konsekwencji nie były zobowiązane do przekazania wniosku do Wielkiej Brytanii.

Podobnego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny, który 28 marca 2018 r oddalił kasację. NSA wyjaśnił, że przepisy rozporządzenia unijnego stanowią, iż osoba jest uprawniona do świadczeń rodzinnych zgodnie z ustawodawstwem właściwego Państwa Członkowskiego, włącznie ze świadczeniami dla członków rodziny, którzy zamieszkują w innym Państwie Członkowskim, tak jak gdyby zamieszkiwali oni w pierwszym Państwie Członkowskim. Hipoteza tej normy odnosi się zatem wyłącznie do sytuacji, gdy członkowie rodziny osoby ubiegającej się o świadczenie zamieszkują w innym Państwie Członkowskim (tu w Wielkiej Brytanii). W niniejszej sprawie tak jednak nie było. Rodzina wnioskodawcy  – żona oraz trójka dzieci – mieszkają wraz z nim w Wielkiej Brytanii. Sytuacja ujęta w tym przepisie miałaby miejsce jedynie wówczas, gdyby członkowie rodziny przebywali w innym Państwie Członkowskim, np. w Polsce.

Wyrok jest prawomocny.

Wyrok NSA sygn. I OSK 2304/17