Od września w każdej szkole uczniowie będą musieli brać udział w zajęciach z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Poprowadzą je wybrani specjaliści lub nauczyciele z odpowiednim przygotowaniem.
Publikacja: 5 lutego 2009, 03:00
Obowiązek wprowadzenia do wszystkich typów szkół dodatkowych zajęć z zakresu udzielania pierwszej pomocy nakłada na ich dyrektorów ustawa z 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz.U. nr 191, poz. 1410 z późn. zm.).
Jak wynika z art. 8 ust. 2 tej ustawy, zajęcia takie będą mogły być prowadzone wyłącznie przez lekarzy i pielęgniarki specjalizujących się w medycynie ratowniczej oraz przez ratowników. Naukę pierwszej pomocy będą mogli również prowadzić nauczyciele, ale muszą oni posiadać odpowiednie kwalifikacje. Ma to uregulować rozporządzenie opracowywane wspólnie przez resort zdrowia i oświaty. Określi ono zakres wiedzy i umiejętności niezbędnych do prowadzenia zajęć edukacyjnych w zakresie udzielania pierwszej pomocy.
- W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad projektem rozporządzenia w tej sprawie - potwierdza Jakub Gołąb, rzecznik prasowy resortu zdrowia.
Niektórzy dyrektorzy szkół już wcześniej zadbali o to, żeby od nowego roku szkolnego nie było problemów ze znalezieniem osób nauczających pierwszej pomocy.
- Wszyscy nauczyciele z naszej placówki przeszli takie szkolenie. Ponadto część ratowników ze stacji pogotowia ratunkowego jest zainteresowana prowadzeniem takich zajęć - zapewnia Anna Gołdyń, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Gąbinie (woj. mazowieckie).
Może się jednak okazać, że część specjalistów nie będzie jednak chciała uczyć w szkołach, bo dyrektor nie będzie mógł zaproponować im zadowalającego ich wynagrodzenia.
Poza tym wciąż nie wiadomo, ile będzie godzin takich zajęć w tygodniu oraz czego w ich trakcie uczniowie mają być dokładnie nauczeni. W tej sprawie ustawa o ratownictwie odsyła do podstawy programowej określonej w art. 22 ust. 2 pkt 2 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświatowym (Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572). Jednak zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji z 23 grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół (Dz.U. z 2009 r. nr 4, poz. 17), podstawa ta została określona jedynie dla szkół specjalnych przysposabiających do pracy uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym oraz uczniów z niepełnosprawnościami sprzężonymi. Wynika z niej, że w trakcie zajęć z zakresu ratownictwa uczniowie tych szkół mają uczyć się umiejętności dbania o własne zdrowie, korzystania z pomocy lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, udzielać pierwszej pomocy oraz korzystać z pogotowia ratunkowego.
źródło:
GP
1: Maria z IP: 80.51.161.* (2009-02-05 09:32)
Dlaczego do etyki nie ma specjalistów tylko mają jej uczyć księża cóż to będzie za pozim? Czarno oj czarno widzę i czym to się skończy? Mam nadzieję, że protestem mądrych rodziców.
2: bhp z IP: 83.24.50.* (2009-02-05 10:03)
A dlaczego inspektorzy BHP nie mogliby uczyć w szkołach udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej ?
Mają uprawnienia do nauki dorosłych, to chyba dzieci tym bardziej mogliby uczyć... A ratownicy niech się zajmą prawdziwym ratowaniem...
3: Słusznie z IP: 83.142.122.* (2009-02-05 10:07)
No nareszcie słuszna decyzja. Podczas jakiegokolwiek zdarzenia z 99% gapiów nie wie nikt jak udzielić pomocy. Jesteśmy na szarym końcu w tej dziedzinie.
4: 4 z IP: 89.74.234.* (2009-02-05 11:25)
W związku z likwidacją przez Narodowy Fundusz Zagłady pogotowia i lekarza pierwszego kontaktu
5: maria z IP: 83.143.40.* (2009-02-05 12:00)
Bardzo dobrze. Szkoda,ze tak późno. Każdy powinien umieć dobrze udzielić pierwszej pomocy. Wtedy nie byłoby kilkuset chorych rocznie w śpiączce po zawałach i innych przypadkach zatrzymania krążenia. Myslę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego co może ich spotkać jeśli nie ucdzielą natychmiast i skutecznie pierszej pomocy w pierswszych 3- 4 minutach. Ratownicy przyjadą i powróci do pracy serce i inne organy. Niedotleniony mózg może nie wrócić. Wtedy mamy osobę bliską w tzw. śpiączce.
6: durne prawo z IP: 77.65.42.* (2009-02-05 12:02)
dlaczego
1.nie ma możliwości zwykły lekarz(tylko lekarz systemu),nawet odpowiednio przeszkolony
2.ma nauczyciel po przeszkoleniu
7: ratownik medyczny z IP: 77.112.76.* (2009-02-06 20:29)
Panstwo - specjalisci BHP ile razy udzieliliscie pierwszej pomocy? teoria to nie wszystko! a ratownicy odwalaja kawal dobrej roboty, bo zeby przywrocic zycie osobie, na ktora wszyscy sie patrza od conajmniej 10 minut to nie lada wyczyn!
8: Gość z IP: 195.140.154.* (2009-05-14 00:16)
Zgadzam się. Jak udzielania pierwszej pomocy może uczyć osoba, która nigdy w życiu nie prowadziła reanimacji lub nie udzielała nigdy pomocy osobom w ciężkim stanie, np. po wypadku (chodzi mi o nauczycieli i BHP-wców).
Nikt lepiej nie nauczy ratownictwa naszych dzieci, niż osoba, która ratuje życie na codzień. Pozdrawiam
9: spec bhp z IP: 83.25.12.* (2009-09-03 14:32)
Witam. Podzielam opinię moich przedmówców. Chociaż sama jestem starszym specjalistą bhp i od lat prężnie działam w tej dziedzinie, to mimo wszystko uważam, że moglibyśmy nauczać w szkołach przedmiotów o technicznym bezpieczeństwie w pracy, o ewentualnych możliwych zagrożeniach, uczyć bezpiecznego zachowania się i zachowania na wypadek potencjalnego nieszczęśliwego zdarzenia. Mam głęboką nadzieję, że ministerstwo dołoży wszelkich starań, aby takie treści programowe znalazły się w szkołach. Może to będzie dla nas furtka? Pozdrawiam wszystkich bhp-owców
10: rat.med. z IP: 83.26.98.* (2011-07-21 22:06)
Oczywiscie, zgadzam sie ze lekarz moglby prowadzic taki kurs zamiast przeszkolonego nauczyciela. Ale mysle ze dlatego lekarze tego robic nie moga, poniewaz tak na prawde na ich studiach liczba godzinz pierwszej pomocy i medycyny ratunkowej to tylko 30 godzin. Po 5 latach te wiedze sie zapomina na rzecz innych przedmiotow. Na uzasadnienie tego, gdy mialem praktyki w szpiatlu, to mlody lekarz ktory opowiadal nam o EKG, nie wiedzial za bardzo jak sie prowadzi resuscytacje krazeniowo - oddechowa, i nie wiedzial tez ze niektorych rzeczy juz sie dzisiaj nie robi i nie dziwie sie temu, bo na 30 godzinach to mozna poznac dobrze wykladowce. Nie przedmiot. Mysle ze dlatego lekarze nie moga tego robic.
Pozdrawiam
student ratownictwa medycznego Krakowska Akademia
Czy można wypowiedzieć umowę w okresie ciąży albo urlopu macierzyńskiego

Od października medycynę będzie studiować więcej osób niż w tym roku akademickim. Będzie to pierwszy rocznik kształcony według zreformowanych zasad. Naukę na stacjonarnych studiach lekarskich rozpocznie ponad 3 tys. osób.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?