Rząd chce, aby pracodawcy mogli obniżać wynagrodzenia w zamian za skrócenie czasu pracy. Firmy już teraz mogą zmniejszać pensje, zawierając porozumienia z pracownikami. Pracodawcy coraz częściej mogą składać pracownikom wypowiedzenia zmieniające.
Publikacja: 3 lutego 2009, 03:00
Aby ograniczyć skutki kryzysu gospodarczego, pracy rząd chce umożliwić pracodawcom obniżanie, za zgodą przedstawicieli pracowników, ich tygodniowego czasu pracy oraz wynagrodzeń. Pracownikom, którzy otrzymaliby niższe pensje, ma przysługiwać świadczenie rekompensacyjne z Funduszu Pracy lub Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Dyskusję nad tymi pomysłami prowadzi Komisja Trójstronna.
W praktyce firmy już teraz mogą w porozumieniu z pracownikami obniżać zarówno ich czas pracy, jak i pensje.
- Wiele firm po prostu nie wie, że przysługuje im takie uprawnienie - mówi Marek Gątkiewicz, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Warszawie.
W ubiegłym roku w województwie mazowieckim porozumienia z pracownikami w tego typu sprawach zawarły tylko trzy firmy. Podobnie w województwie śląskim. W Wielkopolsce tylko jeden pracodawca dogadał się z podwładnymi i z powodu problemów finansowych zmienił warunki ich pracy.
Podstawą zawierania wspomnianych porozumień może być art. 231a k.p. Stanowi, że pracodawca, który nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub zatrudnia mniej niż 20 osób, może zawrzeć z pracownikami, gdy uzasadnia to jego sytuacja, porozumienie o stosowaniu mniej korzystnych warunków zatrudnienia niż wynikające z ich umów o pracę.
- Wymiar czasu pracy i redukcja płac mieści się w pojęciu warunków zatrudnienia. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, aby firmy już teraz za zgodą pracowników obniżały im czas pracy i wynagrodzenie - mówi dr Monika Latos-Miłkowska z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Podkreśla, że w krajach zachodnioeuropejskich tzw. worksharing to jedna z najskuteczniejszych metod ochrony przed likwidacją miejsc pracy. Takie rozwiązanie zapobiega zwolnieniom szczególnie w tych firmach, których działalność jest uzależniona od koniunktury gospodarczej - tych najbardziej zagrożonych kryzysem gospodarczym.
- Paradoksalnie obecnie obowiązujące przepisy są bardziej liberalne niż te proponowane przez rząd - dodaje Monika Latos-Miłkowska.
Nie zakładają one, że pracownik, któremu zostanie obniżona pensja, ma prawo do świadczenia rekompensacyjnego z FP lub FGŚP.
- Artykuł 231a nie wprowadza też wymogu, aby jednocześnie z obniżeniem wynagrodzenia pracodawca obniżał wymiar czasu pracy. W powołanym przepisie chodzi raczej o to, aby pracownicy pracowali tyle samo, ale za mniej pieniędzy - mówi Katarzyna Dulewicz, partner w CMS Cameron McKenna.
Zgodnie z art. 231a porozumienie z pracownikami może zostać zawarte tylko wtedy, gdy uzasadnia to sytuacja finansowa pracodawcy. Jeżeli w rządowym projekcie nowelizacji nie znajdzie się takie ograniczenie, to każdy pracodawca, nawet ten, którego działalność jest bardzo zyskowna, będzie mógł obniżać wymiar czasu pracy i płacę pracowników, jeśli wyrażą oni na to zgodę.
- Dlatego popieramy obecnie obowiązujące rozwiązania, a nie propozycję rządu, zwłaszcza że firmy już teraz zawierają porozumienia w takich sprawach z pracownikami. Przecież im też zależy na ratowaniu miejsc pracy, gdy pracodawca ma kłopoty - mówi Jerzy Langer z NSZZ Solidarność, wiceprzewodniczący Rady Ochrony Pracy.
Zgadzają się natomiast na propozycję wypłat rekompensaty (ze środków FP lub FGŚP) tym osobom, których pensje zostaną obniżone.
1: Stefan z IP: 85.202.147.* (2009-02-03 05:47)
Niech rząd sam sobie skróci czas pracy,oraz pobory.PO partią bogaczy
2: John z IP: 88.199.162.* (2009-02-03 06:31)
co z tego ma rząd??? czyżby rząd był przeciw społeczeństwu na którym pasożytuje?
3: Rotka z IP: 79.189.180.* (2009-02-03 09:29)
Stefan, rząd i tak ma skrócony czas pracy, niech lepiej sobie obniżą pensje!! A nie podwyżki sobie dają!! W dobie kryzysu powinni być solidarni z narodem a nie, nam odbierają pieniądze a sobie dodają!!
4: D. z IP: 82.145.69.* (2009-02-03 09:33)
a może by tak tylko za miskę ryżu? albo za 1 zł od świtu do zachodu słońca? Propozycja godna przemyślenia drogi lewiatanie!
5: rere z IP: 83.11.235.* (2009-02-03 09:45)
niech sami spróbują żyć za 1276 brutto miesięcznie zobaczymy jak długo pociągną
6: kUBA z IP: 83.4.170.* (2009-02-03 10:00)
Czy prawa nabyte można cofnąć o czym my mówimy,TYLKO W POLSCE.
7: Szary z IP: 217.98.13.* (2009-02-03 10:02)
Bardzo dobry pomysł dla promowania szarej strefy. Pracownik ze skruconym czasem pracy i obniżonym wynagrodzeniem będzie pracował za zakładem pracy w szarej strefie!!! Gratuluje pomysłu rządowi sam kręci pętelke na większy deficyt budżetowy!!!
8: Oszczędności z IP: 83.168.75.* (2009-02-03 10:43)
Skrócić pensje kominowe dyrektorom i prezesom państwowych firm- da to 6 mld
Obniżyćdiety posłom i senatorom
- da to 7 mld zł. I Już mamy 13 mld.
Wziąć się za Krus 12 mld rocznie
Oszczędności w kwocie 25 mld
Jeszcze dobrać się do skóry radnym i obniżyć im uposażenia o 50%
A POlska bedzie bogata i szybkom spłaci długi
9: do przedmówców z IP: 217.153.90.* (2009-02-03 11:03)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
10: ela z IP: 89.78.145.* (2009-02-03 11:46)
Do 9.Jaki słownik takie wykształcenie.Gdzie uczą wyzywać ludzi od chołoty itp?Pewnie to ty nie skończyłeś podstawówki a siedzisz na ciepłym stołku i zarabiasz kokosy.Wielu takich ludzi jest u władzy.A potem jest KRYZYS.
Czy można wypowiedzieć umowę w okresie ciąży albo urlopu macierzyńskiego

Od października medycynę będzie studiować więcej osób niż w tym roku akademickim. Będzie to pierwszy rocznik kształcony według zreformowanych zasad. Naukę na stacjonarnych studiach lekarskich rozpocznie ponad 3 tys. osób.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?