ORZECZENIE

Wczoraj Sąd Najwyższy orzekł, że lekarz pełniący dyżur medyczny nie ma roszczenia o dodatkowe wynagrodzenie w razie nieudzielenia przez pracodawcę należnego czasu na odpoczynek po zakończeniu dyżuru. Lekarze mają prawo do nieprzerwanego 11-godzinnego odpoczynku bezpośrednio po odbytym dyżurze.

Wojciech Gromkowski, lekarz anestezjolog z Białegostoku, domagał się odszkodowania za to, że pracował w czasie przeznaczonym na odpoczynek.

- Po zakończonym dyżurze zamiast pójść do domu, nadal pracował przez 7,35 godziny - wyjaśnia.

Sąd Rejonowy w Białymstoku przyznał mu 17 tys. zł. Uznał, że należy mu się wynagrodzenie jak za godziny nadliczbowe z tytułu dyżurów, za które nie mógł potem otrzymać czasu wolnego. Sąd okręgowy miał wątpliwości co do trafności rozstrzygnięcia sądu I instancji. Zadał pytanie prawne Sądowi Najwyższemu, czy lekarzowi należy się dodatkowe wynagrodzenie za pracę w czasie przeznaczonym na odpoczynek.

Siedmioosobowy skład SN uznał, że z przepisów unijnych nie można wywodzić prawa do dodatkowego wynagrodzenia za dyżury medyczne, bo nie regulują one kwestii wynagrodzenia. Z art. 137 TWE wynika, ze celem prawa unijnego jest zapewnienie bezpieczeństwa życia i zdrowia zatrudnionych. Z kolei Dyrektywa o czasie pracy (2003/88/WE) nie reguluje kwestii wynagrodzenia. Są one pozostawione w gestii państw członkowskich. ETS w swoim orzecznictwie potwierdził tę zasadę.

Według SN, uprawnienie do dodatkowego wynagrodzenia nie wynika również z polskich przepisów. Lekarze otrzymywali (do 1 stycznia 2008 r.) wynagrodzenie za dyżury stanowiące 130, 165, 200 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Sąd wskazał równocześnie, że lekarz może domagać się od Skarbu Państwa odszkodowania za krzywdę, jaką doznał w wyniku wykonywania pracy. Musi jednak wykazać, że nastąpiło naruszenie dobra osobistego, jakim jest jego zdrowie w wyniku przekroczenia normy czasu pracy. W praktyce musiałby przedstawić zaświadczenie lekarskie.

Sąd stwierdził ponadto, że z punktu widzenia ochrony życia i zdrowia pracowników, wypłacanie dodatkowych pieniędzy za pracę w okresie przeznaczonym na odpoczynek jest niedopuszczalne.

- Wynagrodzenie za pracę nie może być ekwiwalentem za naruszenie norm dotyczących prawa pracy - mówi prezes SN Walerian Sanetra.

Zdaniem sądu, przepisy dotyczące wypoczynku pracownika muszą być respektowane. Pracodawcy grożą sankcje karne za uporczywe naruszanie praw pracowniczych i przepisów bhp.