statystyki

Waligórski: Farmaceutów nie jest za mało. Jest za dużo aptek

autor: Patryk Słowik22.01.2018, 07:27; Aktualizacja: 22.01.2018, 08:30

Sytuacja jest zła nie dlatego, że jest za mało farmaceutów, ale dlatego, że jest za dużo aptek - mówi Łukasz Waligórski redaktor naczelny portalu mgr.farm, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Ministerstwo Zdrowia sprawdziło, że w 11 na 16 województw nie ma wystarczającej liczby farmaceutów. Przyjęło, że potrzeba dwóch farmaceutów na aptekę. Może zbyt ambitnie?

Moim zdaniem potrzeba ich nawet więcej niż dwóch. Przypomnijmy, że zgodnie z art. 92 ustawy – Prawo farmaceutyczne w aptece w godzinach jej otwarcia powinien być obecny farmaceuta. Zakładając, że przeciętna polska apteka jest otwarta przez 12 godzin w ciągu dnia, łatwo wyliczyć, że musi być w niej zatrudniony więcej niż jeden magister farmacji, aby spełnić obowiązek wynikający z przepisów. Teoretycznie absolutnym minimum jest więc zatrudnienie jednego farmaceuty na pełen etat i drugiego na pół etatu (jeden pracujący 8 godzin, a drugi pozostałe 4 godziny). Co jednak, kiedy jeden z nich zachoruje lub pójdzie na przysługujący mu urlop? Taka sytuacja wymusza nadgodzinową pracę drugiego z nich lub konieczność zatrudnienia farmaceuty na zastępstwo. I tak naprawdę problem ten dotyczy wszystkich aptek, w których zatrudnionych jest nie więcej niż dwóch farmaceutów. Dlatego moim zdaniem liczba etatów farmaceutów w aptece powinna być wyższa niż dwa, aby zapewnić prawidłowe i bezpieczne funkcjonowanie placówki.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (3)

  • asda(2018-01-22 12:10) Zgłoś naruszenie 51

    "Szybko odkryto też, że pacjent na ogół nie wie, kto go w aptece obsługuje i często nie ma to dla niego znaczenia - mówi Łukasz Waligórski w wywiadzie dla Gazety Prawnej. " Pacjent MYŚLI że nie ma dla niego znaczenia kto obsługuje. Aż do momentu w którym otrzyma niewłaściwy lek w wyniku pomyłki i zejdzie z tego świata . " Ale było tanio"

    Odpowiedz
  • kpina(2018-01-22 15:50) Zgłoś naruszenie 20

    Warto zainteresować się jeszcze jedną rzeczą -mianowicie poziomem nauczania w szkołach policealnych, kształcących techników. Te szkoły jeszcze funkcjonują i to ostatnia chwila, aby absolwentom tych szkól cofnąć uprawnienia. Te szkoły to fikcja - funkcjonują bez fachowej kadry. Zajęcia prowadzą np .nauczyciele chemii, technicy farmaceutyczni albo higienistki i inne dziwolągi nie mające żadnych kwalifikacji, aby uczyć kogokolwiek. Frekwencja na zajęciach i praktykach jest nieobowiązkowa. Egzamin końcowy to jedno wielkie ściąganie. Dawne, państwowe szkoły miały program nauczania, przygotowywały do pracy w aptece i były szkołami dziennymi. Te, które powstały w ostatnich latach to kpina. Kpina z farmaceutów, pod których się podszywają i kpina z polskiego pacjenta

    Odpowiedz
  • Za moment 60% Obywateli to STARCY !!!!(2018-01-22 14:45) Zgłoś naruszenie 00

    Apteka i Dom Pogrzebowy....to będą obiekty pierwszej potrzeby

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane