statystyki

Prezydent odesłał 30-krotność do TK. Salomonowe wyjście zadowala wszystkich

autor: Grzegorz Osiecki08.01.2018, 07:23; Aktualizacja: 08.01.2018, 08:56
Skarga prezydenta dotyczy trybu prac, ale przeciwko ustawie podnoszone były też argumenty merytoryczne.

Skarga prezydenta dotyczy trybu prac, ale przeciwko ustawie podnoszone były też argumenty merytoryczne.źródło: PAP
autor zdjęcia: Paweł Supernak

Prezydent wybrał najmniej kosztowne politycznie rozwiązanie, wysyłając ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

Rząd liczył na podpis, pracodawcy i związkowcy na weto, a Andrzej Duda wybrał trzecie rozwiązanie i zaskarżył proponowane regulacje. To nie rozstrzyga sporu, ale daje prezydentowi komfort, że nie naraża się żadnej ze stron, bo zostawia merytoryczne rozstrzygnięcie sędziom. – Prezydent wciąż funkcjonuje w cieniu bitew o ustawy sądowe. Były dla niego kosztowne w kontekście pozycji w obozie rządzącym. Istotna część zaplecza PiS nie kryła krytycyzmu – mówi politolog Rafał Chwedoruk. Podkreśla też, że taka decyzja jest gestem pod adresem liberalnego elektoratu, którego część obóz rządzący chciałby sobie zjednać lub przynajmniej zmniejszyć jego niechęć.

Rządowi trudno jest krytykować decyzję prezydenta, bo zdaje sobie sprawę, że ustawa była forsowana w trybie bardziej niż ekspresowym, wśród licznych protestów. Wysłanie jej do TK daje szanse, że nie wejdzie w życie, co może ucieszyć związkowców i pracodawców. – To dobra decyzja, choć liczyliśmy na więcej – mówi Henryk Nakonieczny z Solidarności. – Bardzo dobrze odbieram decyzję prezydenta, bo przy okazji tej ustawy złamano tryb konsultacji – podkreśla z kolei Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan.

Właśnie zarzuty, że nie zostały zachowane reguły współpracy z Radą Dialogu Społecznego stały się podstawą zaskarżenia ustawy. „Zdaniem Prezydenta, rodzaj i waga wprowadzanych ustawą zmian, dotyczących zarówno pracowników, jak i pracodawców, powoduje, że praca nad tego rodzaju aktem prawnym prowadzona powinna być z pełnym poszanowaniem obowiązującej przy jego tworzeniu procedury, w tym z uwzględnieniem zasad dialogu i współpracy z partnerami społecznymi” – napisała Kancelaria Prezydenta w komunikacie informującym o decyzji Andrzeja Dudy. Rząd nie czekał bowiem z procedowaniem projektu na opinie członków RDS. Został on upubliczniony w końcu października i w ciągu niepełnego miesiąca został uchwalony przez Sejm. Podczas gdy nawet skrócony termin konsultacji projektów rządowych wynosi 21 dni. Zdaniem prezydenta budzi to wątpliwości co do zgodności z art. 2, art. 7 i art. 59 ust. 2 w związku z art. 12 i art. 20 konstytucji.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • IP(2018-01-08 15:43) Zgłoś naruszenie 42

    Cały problem z POdnoszeniem wieku emerytalnego wziął się z tego, że cwaniaki na STOLCACH głownie Ci popierający PO, nie płaciły całych składek ZUS od swoich niebotycznych dochodów a potem zdając sobie sprawę, że na emeryturze dostaną z ZUSu grosze chcieli być do swoich stołków przyklejeni dożywotnio. No ale przegrali i trzeba beknąć. PiS ma całkowitą racje znosząc górny limit składek ZUSu. To Oni stworzyli nam system kapitałowy i co sobie teraz uzbierają będzie wg twórców czyli PO -właśnie rzekomo zwracane Im w formie emerytury. ZUS nic nie zaliczy co do niego nie wpłynie -więc w czym problem ,płacą to uzbierają ,nie płacili -nie uzbierają ,o ile zdążą jeszcze cokolwiek uzbierać..hahahaa, nie bijcie fałszywej piany.

    Odpowiedz
  • Ob iektywny(2018-01-08 18:44) Zgłoś naruszenie 00

    A jest jeszcze Trybunał Konstytucyjny?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane