statystyki

ZUS chce składek od studentów po licencjacie

autor: Paweł Ziółkowski28.12.2017, 08:32; Aktualizacja: 28.12.2017, 08:39
student sesja

Nie wiadomo, dlaczego ZUS inaczej ocenia sytuację osoby przed podjęciem studiów II stopnia niż przed podjęciem studiów I stopnia zaraz po maturze.źródło: ShutterStock

Zakończenie studiów I stopnia organ rentowy traktuje jako utratę przez zleceniobiorcę statusu studenta. Nie bierze pod uwagę kontynuacji nauki w kolejnym roku akademickim.

Przedsiębiorcy zgodnie uważają, że największą zaletą zatrudniania studentów i uczniów jest możliwość korzystania z ich pracy bez konieczności opłacania składek ZUS. Nie muszą tego robić, jeśli zawrą ze studentem (uczniem) umowę-zlecenia do czasu ukończenia przez niego 26. roku życia albo zakończenia studiów. Interpretacja tych przepisów wydaje się oczywista, tymczasem samo określenie momentu zakończenia studiów rodzi pewne problemy. Chodzi o sytuację, w której student po obronie licencjatu zamierza podjąć naukę na studiach magisterskich. Między tymi zdarzeniami mija kilka miesięcy, w trakcie których ZUS żąda opłacania składek. Co ciekawe, za znajdujących się w podobnej sytuacji maturzystów składek już się nie domaga.

Uczeń w lepszej sytuacji

Zwolnienie ze składek dotyczy wyłącznie umów cywilnoprawnych. W przypadku pracowników, czyli osób zatrudnionych w ramach stosunku pracy, składki należy opłacać nawet jeśli zatrudniony ma mniej niż 26 lat i jeszcze się uczy. Zgodnie bowiem z art. 6 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa) zleceniobiorcy nie podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, jeżeli są uczniami gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych, szkół ponadpodstawowych lub studentami, do ukończenia 26 lat. Niepodleganie składkom emerytalnej i rentowym oznacza także niepodleganie pozostałym składkom ZUS (także zdrowotnej). Zasada ta jest nie tylko wyjątkowo ekonomiczna, lecz także wygodna. W przypadku uczniów i studentów do lat 26 składek nie płaci się ani od umowy-zlecenia, ani od dzieła, a tym samym nie ma problemu z prawidłowym przypisaniem rodzaju umowy do jej przedmiotu. W efekcie w przypadku omawianych wykonawców można niemal zamiennie stosować obie umowy – ZUS nie będzie podważał dzieła w takim przypadku, bo i tak nie będzie to oznaczało wyższych wpływów składkowych.

Aby bezpiecznie korzystać z omawianej preferencji, należy przede wszystkim ustalić moment utraty prawa do niej. Zgodnie z art. 94 prawa oświatowego rok szkolny we wszystkich szkołach i placówkach rozpoczyna się 1 września każdego roku, a kończy – 31 sierpnia następnego roku. Oznacza to, że uczniem pozostaje się do końca sierpnia, nawet jeśli wcześniej uczeń zdał maturę i otrzymał świadectwo. Po szkole średniej nauka jest często kontynuowana na studiach. Prawo o szkolnictwie wyższym określa przy tym w sposób ścisły moment nabycia i utraty statusu studenta. W myśl art. 179 w nawiązaniu do art. 2 pkt 19 tej ustawy osoba przyjęta na studia nabywa prawa studenta z chwilą immatrykulacji (akt przyjęcia w poczet studentów uczelni) i złożenia ślubowania, którego treść określa statut uczelni. Problem jednak w tym, że immatrykulacja jest na początku października, a od początku września zleceniobiorca nie ma już statusu ucznia. W efekcie z literalnego brzmienia przepisów wynika, że za wrzesień po szkole średniej, a przed studiami powinny być płacone składki. Mimo braku podstawy prawnej ZUS zazwyczaj nie żąda składek. Organ rentowy stosuje przy tym wykładnię celowościową i robi to prawidłowo. Skoro zleceniobiorca kontynuuje naukę, zasadne jest uznanie, że wrzesień powinien być również bez składek – zgłaszanie do ZUS i wyrejestrowywanie w takim przypadku byłoby nieracjonalne.


Pozostało jeszcze 48% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (3)

  • Jak zaoszczędzić miliardy złoty w Budżecie Państwa(2017-12-28 15:15) Zgłoś naruszenie 60

    J........ak zaoszczędzić miliardy złoty w Budżecie Państwa wydatkowane na leki bez szkody dla kogokolwiek! Każdy z Nas kupując lek kupuje w paczce po kilka „blistrów” leku jako komplet. Często ,bardzo, bardzo często, wielu z pacjentów po tzw. początkowej dawce ,musi odstawić lek lub go zmienić po konsultacji z lekarzem ,gdyż nie toleruje przepisanego/zaleconego leku. Wystarczy wprowadzić obowiązek sprzedaży dawek pilotażowych (próbnych) – dopiero po ich zażyciu pacjent decydował by się/ był obowiązany do kupna leku w pełnym opakowaniu. Miliony zaoszczędzonych dopłat z budżetu . Brak zbędnych zalegających opakowań w apteczkach ,domowych -same ,same zyski!

    Odpowiedz
  • polio(2017-12-28 10:58) Zgłoś naruszenie 30

    Patologia z tymi umowami...

    Odpowiedz
  • Miś Coralgol(2018-01-02 08:55) Zgłoś naruszenie 10

    Zlikwidować to dziadowstwo ,tak samo robił Tusk ja studiował chlejąc wóde POd kominem a potem widząc że nie ma dla niego na emeryture postanowił okraść z niej innych,

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane