Kontrole rynku gier hazardowych i losowych oraz zakładów i wzajemnych, akcje z użyciem broni w środowisku przestępczości gospodarczej, np. wśród fałszerzy alkoholu czy paliwa - to tylko niektóre z nowych obowiązków funkcjonariuszy Służby Celnej przewidzianych w nowelizowanej ustawie o Służbie Celnej, nad którą trwają obecnie prace w Sejmie. Oznacza to, że niektórzy celnicy zostaną odpowiednio przeszkoleni i dostaną do reki broń palną.

- Broń jest nam potrzebna do tego, by zwiększyć bezpieczeństwo przeprowadzania niektórych kontroli. Przeprowadzając kontrolę drogową w terenie lub wchodząc na posesję, gdzie przestępcy fałszują na przykład paliwo, trzeba się liczyć z tym, że jest tam większe ryzyko działania niż w innych miejscach - mówi Witold Lisicki, rzecznik prasowy Służby Celnej.

Dodaje, że do tej pory przy takich kontrolach celnicy musieli prosić o wsparcie policję lub straż graniczną. Pod adresem celników padały bowiem groźby ze strony przestępców. Po zmianach takie kontrole celnicy będą mogli przeprowadzać już samodzielnie.

Zgodnie z projektem, celnicy będą też kontrolować urządzanie oraz prowadzenie gier i zakładów wzajemnych. Ich zadaniem będzie także wymiar i pobór podatku od gier, opłat i dopłat w grach i zakładach wzajemnych. Teraz zajmuje się tym Ministerstwo Finansów, izby i urzędy skarbowe. Resort finansów, który przygotował zmiany, zaznacza, że takie rozwiązanie przyspieszy wydawanie zezwoleń np. na gry na automatach.

Projekt ustawy zakłada, że kontrole przeprowadzane przez Służbę Celną będą poprzedzone analizą ryzyka. Chodzi o to, aby formacja ta kierowała swoje działania w te miejsca, w których prawdopodobieństwo łamania prawa jest większe niż w innych.

Zostanie też wprowadzony nowy system motywacyjny, oparty na dodatkach uzależnionych od rodzaju wykonywanych zadań czy warunków pracy. Związane jest to m.in. z tym, że na wschodzie praca jest cięższa niż na zachodnich granicach.