Zajęcia komornicze w placówkach medycznych uniemożliwiają przyjmowanie pacjentów i wypłaty pensji pracownikom. W 2008 roku komornicy ściągnęli od szpitali ponad 215 mln zł wierzytelności, a 621 mln zł mają jeszcze wyegzekwować. Samorząd lekarski domaga się uzależnienia prowizji komorniczych od faktycznych nakładów ich pracy w ściąganiu długu.
Publikacja: 22 stycznia 2009, 03:00 Aktualizacja: 10 marca 2009, 12:12
Ministerstwo Zdrowia chce zmiany przepisów dotyczących egzekucji komorniczych. Proponuje wprowadzenie przepisów, które spowodują, że w przypadku zajęcia komorniczego szpital będzie mógł występować, aby koszty jego obsługi były odpowiednie do nakładów faktycznie ponoszonych przez komornika.
O zmianę przepisów apeluje również samorząd lekarski, który uważa, że ciężar opłat ponoszonych na ten cel jest wciąż zbyt wysoki dla zadłużonych szpitali i nieproporcjonalny do wkładu pracy komorników. I chociaż tzw. zadłużenie wymagalne publicznych placówek ochrony zdrowia w ostatnim czasie zmniejszyło się o kolejne 200 mln zł, to zajęcia kont szpitali przez komorników wciąż nie należą do rzadkości. W skrajnych przypadkach powoduje to wstrzymanie przyjęć pacjentów. Następuje również wstrzymanie wypłaty pensji pracowników.
- Komornik zablokował wszystkie kontra bankowe szpitala. Nie mogę przesłać żadnej faktury do Narodowego Funduszu Zdrowia, bo zaraz pieniądze za wykonane świadczenia zajmowane są przez komornika - podsumowuje Witold Barszcz, dyrektor Szpitala im. E. Biernackiego w Pabianicach (woj. łódzkie).
Pabianicka placówka ma prawie 100 mln zł długu. Jego dużą część wykupiła jedna z firm notowanych na giełdzie. Obecnie chce, albo odzyskać pieniądze za pośrednictwem komornika, albo jak twierdzi dyrektor szpitala, za bezcen przejąć jego majątek.
- W takiej sytuacji nie wypłacam również wynagrodzeń pracownikom. Nie otrzymali oni jeszcze pensji za grudzień - dodaje Witold Barszcz.
Placówka była zmuszona również do ograniczenia swojej działalności. Dlatego nie przyjmuje nowych pacjentów, chyba że w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia. Całkowicie zawiesiła wykonywanie planowych zabiegów i operacji. Obecnie w szpitalu przebywa 318 chorych.
Praktycznie w każdym województwie znajdują się placówki ochrony zdrowia, których konta zajmuje komornik. W zestawieniu egzekucji zajętych wierzytelności (dane z NFZ) najwięcej takich placówek jest w województwach dolnośląskim, łódzkim i pomorskim. W przypadku tego ostatniego, w 2008 roku organom egzekucyjnym zostały przekazane prawie 63 mln zł wierzytelności. W ciagu roku było to ponad 215 mln zł (dane obejmujące wszystkie województwa). Ale to nie wszystko. Szpitale muszą przekazać wierzycielom jeszcze kolejnych 621 mln zł.
Niewykluczone, że w najbliższym czasie może być jeszcze więcej zajęć komorniczych w szpitalach.
- W obecnej sytuacji rynkowej widać wzmożone działania windykacyjne niektórych firm. Dotyczy to w szczególności mniejszych przedsiębiorstw, dla których brak płatności ze strony szpitala może negatywnie wpłynąć na ich sytuację finansową - uważa Rafał Karnowski, członek Zarządu firmy Magellan.
źródło:
GP
11: zią z IP: 83.16.214.* (2009-01-23 09:40)
do mithloss: dzięki, że chociaż niektórzy znają przepisy i w porę reagują na bzdurne wypowiedzi niektórych komentujących... szkoda tylko, że cały artykuł jest napisany pod jedną tezę: komornicy to złodzieje i okradają biednych pacjentów - jest afera więc dziennikarz ma pracę...Wstyd, że nagonkę na komorników napędzają lekarze - osoby z wyższym wykształceniem ale jak widać mimo problemów z długami szpitali - nie rozumiejących specyfiki postępowania egzekucyjnego a czasem wręcz nie rozumiejących podstawowych jego pojęć. Nie istnieje coś takiego jak "prowizja komornika". Te wspomniane wyżej 8 czy 15% to koszty - poszukajcie w ustawie i orzecznictwie zanim zaczniecie się wypowiadać. Komornik nie jest winien złej sytuacji dłużnika - działa na wniosek wierzyciela i na podstawie tytułu wykonawczego. Komornik na podstawie art. 804 kpc nie ma prawa badać zasadności i wymagalności obowiązku objętego tytułem wykonawczym. Każdą czynność komornika można zaskarżyć (art. 767 kpc).
12: dura lex sed lex z IP: 83.16.214.* (2009-01-23 09:56)
"Od 5 milionów złotych ściągniętych należności komornik może dostać nawet kilkaset tysięcy zł. A ogólnie mówiąc jego praca ogranicza się do wysyłania korespondencji - mówi Witold Barszcz."
Dyrektor szpitala a takie bzdury wygaduje, nic dziwnego, że polskie szpitale od lat tkwią w długach skoro kierują nimi lekarze a nie np. osoby z wykształceniem ekonomicznym czy prawniczym.
13: zorro z IP: 62.87.208.* (2009-01-23 10:34)
Jeszcze może na koniec: smutny obraz służby zdrowia to niestety efekt nieudolnych rządów bez względu na opcje polityczną i przede wszystkim nieudolne zarządzanie począwszy przez NFZ(instytucja w pełni biurokratyczna i przejadająca większą część środków które mogłyby trafić do szpitali), a na dyrekcji szpitali skończywszy(tutaj niestety także mamy do czynienia z polityczną przynależnością ale co gorsza z brakiem odpowiedzialności za wykorzystanie publicznych środków jakie szpitale otrzymują). Niestety dyrektorzy jednostek oraz wszechmogące Główne/i Księgowe/wi nie potrafią zapobiegać przyrastaniu zobowiązań, a także ewentualnych kosztom związanym z procesami i kosztami egzekucji. Brak woli współpracy z wierzycielami powoduje kierowanie spraw na drogę sądową i egzekucji. Dlatego narzekania dyrektorów (p.Barszcz i inni) na całą sytuację i kierowanie całej winy na Komorników oraz wierzycieli jest całkowicie bezpodstawne, a o braku elementarnej wiedzy nie będę już wspominał.
14: zorro z IP: 62.87.208.* (2009-01-23 10:44)
I jeszcze do autorki: "prowizja komornika" - proszę o wskazanie w której z ustaw autorka znalazła określenie "OPŁATY EGZEKUCYJNEJ" jako prowizji komornika. Wstyd taka poważna gazeta i takie błędy, czy już nikt nie sprawdza autorów co wypisują. Trąca to tekstem z podrzędnych krajowych tabloidów!!!
15: zakłopotany z IP: 79.191.134.* (2009-01-23 12:43)
szpitale robią długi , ministerstwo i NFZ nie przekazują pieniędzy , w szpitalach kwitnie niegospodarność a komornik który chce odzyskać pieniądze przedsiębiorcy ( który zatrudnia pracowników i ci pracownicy są bez środków do życia ) jest jak zawsze winien zapaści służby zdrowia - logiczne .
16: ale jaja z IP: 83.13.159.* (2009-01-23 13:18)
BYły sobie w Polsce szpitale. Świetnie funkcjonowały. Zaczęło sie cos psuc. Wszyscy myslą, mędrkują - kto zawinił ?! Olśnienie przyszło (nie po raz pierwszy) ze stron GP. Komornicy !! To oni są winni, że niewydolny, chory sytem ZUSowsko-NFZ-owsko-kliko lekarski funkcjonuje fatalnie i generuje długi ! ZA POWSTANIE DŁUGÓW JEST WINIEN TEN KTO JE ŚCIĄGA !!! I jak zaradzić ? Obciąć prowizje komornikom i po sprawie !!! Szpitale znowu zaczną świetnie funkcjonować !!!
17: praktykant z IP: 79.187.204.* (2009-01-23 14:01)
Jasne zgadzam sie z przedmówcą, co wielkosci kosztów. A jesli chodzi o nakład pracy to komornik pojedzie do szpitala zajmie wszystko co w szpitalu sie znajduje i wtedy nikt nie podważy nakładu pracy bo komornik zrobi wszystko co tylko mozliwe więce się nie da więc i koszty muszą byc pełne.
Czy można wypowiedzieć umowę w okresie ciąży albo urlopu macierzyńskiego

Od października medycynę będzie studiować więcej osób niż w tym roku akademickim. Będzie to pierwszy rocznik kształcony według zreformowanych zasad. Naukę na stacjonarnych studiach lekarskich rozpocznie ponad 3 tys. osób.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?