Sejm skierował ponownie te projekty (rządowy i obywatelski) do Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej w celu uwzględnienia poprawek i przedstawienia sprawozdania.

W trakcie debaty Machałek powiedziała, że projekty nowelizacji nie uwzględniają faktu, iż szkoły podstawowe są nieprzygotowane do przyjęcia sześciolatków. Według Machałek, klub PiS nie zgadza się także na przekazywanie szkół np. stowarzyszeniom lub fundacjom, co - jak oceniła - należy nazywać "prywatyzacją".

PiS złożyło 27 poprawek do projektów. Machałek zagroziła, że jeśli nie zostaną uwzględnione - PiS zagłosuje za odrzuceniem projektów.

Artur Ostrowski (Lewica) uzależnił poparcie klubu Lewicy dla projektów nowelizacji od tego, czy posłowie przyjmą poprawkę, zgodnie z którą przekazywanie szkół innym podmiotom niż samorządy będzie możliwe jedynie w przypadku placówek, które nie liczą więcej niż 70 uczniów.

Kluby PO i PSL poparły rządowe rozwiązania

W podobny sposób do projektów nowelizacji odniósł się Marek Borowski (SdPl-Nowa Lewica), który podkreślił, że poprawka dotycząca przekazywania szkół powinna wyłącznie uwzględniać wiejskie szkoły po pozytywnym zaopiniowaniu przez kuratora oświaty.

Kluby PO i PSL poparły rządowe rozwiązania. Jak powiedział Bronisław Dutka (PSL), przekazywanie szkół innym podmiotom niż samorządy powinno być zabezpieczone przepisem, zgodnie z którym będzie to możliwe tylko wtedy, gdy szkoła jest zagrożona likwidacją.

Jak dodał, przekazywanie szkół może odbyć się także wtedy, gdy w danej miejscowości jest tylko jedna szkoła i nie ma w niej "dużej liczby uczniów". "To czy chodzi o szkołę, która ma 70 uczniów nie ma znaczenia, ponieważ nie powinno być tak, że jeśli szkoła ma 71 uczniów, to już szkoły nie można byłoby przekazać" - tłumaczył.

Według Cezarego Urbana (PO), mówienie o tym, że szkoły podstawowe są nieprzygotowane do przyjęcia sześciolatków jest demagogią. "Na ok. 14 tys. szkół podstawowych w ponad 9 tys. są już oddziały dla sześciolatków. Z danych wynika, że 63 proc. szkół ma już sześciolatki" - powiedział.

Urban odniósł się także do zarzutu, że przekazywanie szkół np. stowarzyszeniom lub fundacjom jest "cichą prywatyzacją". Według niego, w Polsce jest obecnie ponad 600 szkół prowadzonych przez inne podmioty niż samorządy, które realizują "wysoki poziom kształcenia i wychowania".