statystyki

Bank zapłaci za oszustwa byłego pracownika

autor: Michał Culepa14.11.2017, 07:30; Aktualizacja: 14.11.2017, 08:55

Pozwalając na naruszenie umowy dotyczącej prowadzenia konta, bank musi liczyć się z tym, że będzie ponosił odpowiedzialność również za te czyny, które nieuczciwy pracownik popełni już po zwolnieniu go z pracy. Taki wniosek płynie z wyroku Sądu Najwyższego.

Reklama


Sprawa trafiła na wokandę SN na skutek złożenia przez rzecznika praw obywatelskich skargi kasacyjnej. Adam Bodnar zrobił to w imieniu osoby, która została poszkodowana przez pracownika jednego z banków.

Osią sporu było to, że bank nie chciał uznać w pełni swojej winy, a sądy, które rozpatrywały sprawę, oddaliły powództwo w zakresie, w jakim dotyczyło ono machlojek, do których doszło już po zwolnieniu z pracy nieuczciwego pracownika. Tymczasem na skutek oszustwa polegającego na wyłudzeniu od klientki podpisu na pełnomocnictwie do jej rachunku bankowego, ta straciła prawie 100 tys. zł. Stało się to jednak już po tym, jak pracownik został zwolniony z banku (za wypowiedzeniem, pracodawca nie miał jeszcze informacji o jego przestępczej działalności). A skoro tak, to pozwany utrzymywał, że nie było w tym żadnej jego winy i poszkodowana powinna żądać zwrotu pieniędzy wyłącznie od oszusta. Sądy również stały na takim stanowisku. Interesujące było zwłaszcza uzasadnienie wyroku apelacyjnego, w którym podkreślono, że bank nie ponosi odpowiedzialności za oszustwa byłego pracownika mimo wyłudzenia pełnomocnictwa w jego oddziale. Jak tłumaczono, klientka jest osobą wykształconą, wykonywała zawód radcy prawnego i – mimo podeszłego wieku – powinna lepiej zadbać o swoje interesy. Przede wszystkim powinna upewnić się, jaki jest status zawodowy pracownika oszusta i kontrolować jego czynności.

Skarga kasacyjna RPO była skuteczna, gdyż SN uchylił wyrok apelacyjny i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy. Wziął przy tym pod uwagę, że zgodnie z regulaminem bankowym pełnomocnictwo do konta powinno być podpisywane w obecności pracownika banku. Tymczasem w omawianej sprawie klientka nie podeszła do okienka, aby złożyć swój podpis pod stosownym dokumentem.


Pozostało jeszcze 46% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane