W tym roku budżet państwa zamierza przeznaczyć więcej pieniędzy na ratownictwo medyczne niż w 2008 roku. Rok wcześniej wydano na ten cel 1,3 mld zł, a w tym roku kwota ta ma wzrosnąć do 1,7 mld zł. Jak zapewnia resort zdrowia, pod tym względem nie ma żadnych zmian w ustawie budżetowej.

- W tym roku będzie faktycznie o 400 mln zł więcej pieniędzy na ratownictwo niż rok wcześniej - potwierdza Jakub Gołąb, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

Natomiast Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Ratownictwa Medycznego (KZZPRM) zapowiedział, że jeżeli okaże się, że nie będzie zapowiedzianego wzrostu nakładów na system ratownictwa, to związek ogłosi protest.

Ponadto związek jest zaniepokojony tym, że część jednostek ratowniczych nie ma jeszcze kontraktów na 2009 rok.

- Są one tylko aneksowane na podstawie umów z ubiegłego roku. Koszty karetek na dobę są obniżone o prawie 500 zł, a to może wiązać się ze zwolnieniami i zmniejszonymi wynagrodzeniami ratowników - uważa Robert Szulc, przewodniczący KZZPRM.

Informacji Związku dotyczących ewentualnego obniżenia nakładów na system ratownictwa w tym roku nie potwierdzają jednak inne organizacje skupiające ratowników.

- Ewa Kopacz, minister zdrowia, zapewniła mnie, że cięcia w ustawie budżetowej nie będą dotyczyć środków na ratownictwo. Jak na razie nie mam takiej informacji - mówi Jacek Szarek, przewodniczący Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ Solidarność.

Ponadto jest szansa na to, że do wojewódzkich stacji pogotowia ratunkowego trafi kolejne 500 mln zł, jeżeli wykonywanie świadczeń z zakresu nocnej i świątecznej wyjazdowej pomocy medycznej zostanie przekazane stacjom pogotowia ratunkowego. Obecnie środki na ten cel przekazywane są lekarzom rodzinnym, którzy następnie zlecają wykonywanie tych świadczeń stacjom ratunkowym.