Każdy pracodawca zostanie zobowiązany do wyznaczenia pracownika odpowiedzialnego za działania w zakresie zwalczania pożarów i ewakuacji pracowników. Osoby te nie będą musiały jednak legitymować się co najmniej średnim wykształceniem i ukończonym szkoleniem z zakresu ochrony przeciwpożarowej. Tak wynika z projektu nowelizacji kodeksu pracy, przygotowanego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Resort podkreśla, że ze względu na konieczność jak najszybszego uchwalenia tych zmian przesłał je już do Komisji Przyjazne Państwo.

Dzięki nowelizacji wszyscy pracodawcy nie będą musieli zatrudniać inspektorów ochrony przeciwpożarowej, co przewiduje ustawa z 21 listopada 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy (Dz.U. nr 223, poz. 1460). Wczoraj weszła ona w życie. Zgodnie z nią pracodawca jest zobowiązany do wyznaczenia podwładnych odpowiedzialnych za wykonywanie czynności w zakresie ochrony przeciwpożarowej i ewakuacji pracowników, zgodnie z przepisami ustawy o ochronie przeciwpożarowej. A ta przewiduje, że osoby takie muszą posiadać co najmniej średnie wykształcenie i ukończony kurs inspektorów ochrony przeciwpożarowej, który kosztuje obecnie 1,2-1,3 tys. zł.

Przygotowana przez resort nowela zakłada, że pracodawcy będą musieli wyznaczać pracownika odpowiedzialnego za działania w zakresie zwalczania pożarów i ewakuacji pracowników. Z kodeksu pracy zostaną usunięte przepisy odsyłające do ustawy o ochronie przeciwpożarowej. Dzięki tym zmianom wyznaczeni pracownicy nie będą musieli posiadać średniego wykształcenia i ukończonego kursu inspektora ochrony przeciwpożarowej. Wystarczy, że ukończą szkolenie w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy (zgodnie z art. 2372), w którym w ramowych programach szkolenia uwzględniona jest także problematyka ochrony przeciwpożarowej. Firmy nie będą musiały więc ponosić dodatkowych kosztów związanych z koniecznością zatrudniania inspektorów ochrony przeciwpożarowej.