Poziom bezrobocia na koniec 2008 roku, według szacunków MPiPS, wyniósł 9,5 proc., czyli niżej niż ubiegłoroczna prognoza 9,9 proc., zapisana w założeniach budżetowych na 2008 rok. Stopa bezrobocia w listopadzie wyniosła 9,1 proc.

"W przyszłym roku możemy się spodziewać, w wariancie optymistycznym, ustabilizowania się bezrobocia w okolicach 10 proc. bądź poniżej. W pesymistycznym, jeśli wzrost gospodarczy będzie niższy, wzrostu o 1-2 proc." - powiedziała we wtorek w TVN CNBC Fedak.

"Na rynku widzimy symptomy, które mogą wpłynąć na wzrost bezrobocia; w grudniu notowaliśmy już takie symptomy - większy wzrost bezrobocia między listopadem a grudniem. Część osób, które pozostają bezrobotne, pracują w systemie sezonowym, zwykle z końcem roku zasilają grupę bezrobotnych" - informuje minister.

Fedak podkreśliła, że resort pracy nie odbiera sygnałów o dużej liczbie planowanych przez firmy zwolnień grupowych

"Innym symptomem jest wyhamowanie sprzedaży hurtowej, która miała dużo niższe obroty, co oznacza, że gospodarka się wychładza" - dodaje.

Fedak podkreśliła, że resort pracy nie odbiera sygnałów o dużej liczbie planowanych przez firmy zwolnień grupowych.

"Z informacji w urzędach pracy nie mamy zapowiedzi dużych zwolnień grupowych. Na razie pracodawcy nie przedłużają umów na czas określony i zatrudnienia subsydiowanego z urzędów pracy, starają się zachować pracowników rekrutowanych wcześniej" - powiedziała.