90 proc. polskich dzieci ma próchnicę

12.01.2009, 14:04; Aktualizacja: 12.01.2009, 14:14

Duże ilości słodyczy, złe nawyki higieniczne i zbyt rzadkie wizyty u dentysty - to przyczyny fatalnego stanu zębów polskich dzieci. Stomatolodzy szacują, że ponad 90 proc. dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym ma próchnicę.

Reklama


Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Komentarze (9)

  • MODENT Tarnów(2012-11-11 14:56) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem stomatologiem od 20 lat. Pracuję w dużym stopniu z dziećmi. Marzy mi się współpraca na wzór szwedzkiej opieki stomatologicznej. Tam uznano, że tylko świadoma współpraca wielu ogniw przyniesie rezultat. Dlatego poprzez radio, prasę i telewizję uświadomieni o wpływie zdrowia zębów na zdrowie ogólne zostali bezpośredni opiekunowie dziecka (rodzice, żłobki, przedszkola, szkoły, lekarze, psycholodzy itd). Do tego stworzono prozdrowotną politykę społeczną. W rezultacie opieka nad dziećmi jest bezpłatna i szeroka do 18 roku życia. Dla dorosłych zaś bardzo droga. Prawodawstwo zabrania emisji reklam ze słodyczami w pobliżu programów dziecięcych.
    Kiedy polskie dziecko przyniesie do szkoły słodycze nauczycielka zaprasza jego rodziców na pogadankę uświadamiającą szkodliwy wpływ takiej diety na zdrowie dziecka. Szwedzkie dzieci na podwórku pytają małego Polaka "Dlaczego je dzisiaj słodycze? Przecież dzisiaj nie jest sobota?.
    Do siódmego roku życia dzieci nie są uczone jedzenia słodyczy. W ten sposób nie powstaje próchnicotwórczy nawyk. Po siódmym roku życia jedzą raz w tygodniu w "Słodkie soboty".
    My Polacy mamy inne nawyki. Warto naśladować skuteczne wzorce ze świata. Szkoda czasu na szukanie winnego. Zróbmy we własnym zakresie to, co jesteśmy w stanie zmienić. Jeśli macie wpływ na politykę to zmieńcie ją na korzyść dzieci. Jeśli nie, to w swoim małym świecie dokonujcie zmian.
    NIECH STANIE SIĘ WZOREM DLA ŚWIATA
    PIĘKNY UŚMIECH POLAKA!

    Odpowiedz
  • kate(2011-08-30 08:23) Zgłoś naruszenie 00

    Z moich obserwacji wynika że ludzie na wsi i małych miasteczkach traktują próchnicę jako coś normalnego, jak np siwienie włosów, a nie chorobę. W dupie mają gnijące zęby swoje i swych dzieci.

    Odpowiedz
  • popieram nr2(2009-01-13 11:08) Zgłoś naruszenie 00

    Żadne błędy polityków nie zwalniają mnie od tego, aby umyć dziecku zęby po jedzeniu. Większość znajomych albo o tym nie pamięta albo daje 3-letniemu dziecku szczoteczkę do ręki - co jest oczywiście ważne - ale potem już nie domywa samemu tych ząbków. Trzeba zacząć od siebie. "koleś" 2 nie mędrkuje, tylko pisze prawdę - to rodzice w pierwszym rzędzie są odpowiedzialni za dzieci.
    Wtedy mam prawo wymagać od państwa refinansowania albo dofinansowania opieki zdrowotnej, bo koszt 60-100 zł za lekierowanie co kwartał nie jest małą kwotą.

    Odpowiedz
  • filologini(2009-01-13 10:26) Zgłoś naruszenie 00

    Szeroko rozumiana oświata zdrowotna się kłania. Ale, jak się okazuje, nasze państwo nie jest od tego. Ono do wyższych celów stworzone. Zaraz mnie tu zjedzą, ze państwo opiekuńcze mi się marzy. W Polsce, jak zwykle, nie jest znane pojęcie tzw. 'złotego środka', a już takie pojęcia jak przyzwoitość, uczciwość, honor, wrażliwość stały się zupełnie egzotyczne.

    Odpowiedz
  • Popieram nr 1.(2009-01-13 08:53) Zgłoś naruszenie 00

    Stomatolog za wyleczenie zęba dostaje 3 zł. Fryzjer za 1 łepetynę minimum 30 zł.
    Całkowicie popieram nr 1.
    To obowiązkiem państwa jest stwarzanie właściwych warunków i zachowań.

    Odpowiedz
  • Amini(2009-01-13 07:28) Zgłoś naruszenie 00

    do 2 ale Koleś mędrkujesz. Przez stosowanie odpowiedniej polityki w szerokim tego słowa pojęciu (nie rozumianym jako ble ble karzełków, którzy mają o sobie mniemanie, ze są politykami) w państwie stwarza się warunki pod takie czy inne zachowania. Właśnie tak jak w Skandynawii. Obywatele mogą wspomóc działania albo nie ale ich nie skoordynują w skali całego kraju. I o to chodzi.

    Odpowiedz
  • Aniela(2009-01-12 21:02) Zgłoś naruszenie 00

    Próchnica to choroba bakteryjna. Walka z nią jest możliwa tylko przez szczepienia. Te wszystkie fluoryzacje, odkamienianie - to pic na wodę.

    Odpowiedz
  • bb(2009-01-12 16:38) Zgłoś naruszenie 00

    Najlepiej to wszystko zwalić na państwo, co?
    To nie brak dentystów i zła polityka państwa, tylko lenistwo, zaniedbanie i bezmyślność rodziców. Mowa przecież o małych dzieciach! Trzeba nauczyć i pilnować dzieci, by porządnie myły zęby i nie dawać im ton słodyczy do żarcia! Wtedy nie 90%, a najwyżej 15% małych dzieci miałoby próchnicę.
    Jest choroba - musi być przyczyna. Pierwszy raz słyszę, żeby przyczyną próchnicy była polityka.

    Niech jeden rodzic z drugim zastanowi się nad tym, co robi własnemu dziecku. To dotyczy i wad kręgosłupa i wzroku (model spędzania wolnego czasu: tata, mama, babcia przed telewizorem, więc dziecko też - albo przed komputerem). A słuch? Wszystko ze słuchawkami na uszach, a tak w nich głośno, że trzy metry dalej też słychać. Kto ten sprzęt im kupuje? Państwo na siłę rozdaje? Państwo nie pozwala uprawiać sportu i zabrania rodzicom zwracania uwagi na postawę własnego dziecka?
    Co za niewydarzeni i bezmyślni rodzice wyrośli w tym nowym systemie!

    Odpowiedz
  • chytry dwa razy traci(2009-01-12 15:27) Zgłoś naruszenie 00

    "Duże ilości słodyczy, złe nawyki higieniczne i zbyt rzadkie wizyty u dentysty - to przyczyny fatalnego stanu zębów polskich dzieci. Stomatolodzy szacują, że ponad 90 proc. dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym ma próchnicę."

    To sa skutki dzialan, karierowiczow w SLD, ktore zlikwidowalo , lekarzy dentyskow w szkolach...dostosowan czyny do wymogow "oszczednej" na obywatelach UE. dzisiaj wszyscy budza sie z "reka w nocniku", pogadaja i nadal bedzie to samo, czyli NIC!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane