statystyki

Wielki boom płacowy staje się faktem. Czekają nas nawet kilkunastoprocentowe podwyżki

autor: Bartek Godusławski26.07.2017, 07:47; Aktualizacja: 26.07.2017, 07:55
pieniądze

Boom płacowy odnotowuje się już jednak w pierwszych branżach, jak budowlanka, a w kolejce jest handel.źródło: ShutterStock

Pracodawcy nie czują presji na podwyżki. Ale za chwilę deficyt rąk do pracy może się pogłębić, a o pracownika trzeba będzie walczyć.

Reklama


W niektórych sektorach dynamika wynagrodzeń wróciła już na przedkryzysowe poziomy. Tak jest np. w handlu. Pod koniec roku zobaczymy tam nawet kilkunastoprocentowe podwyżki. Wszystko wskazuje, że podobnie będzie w budownictwie. Tu w czerwcu zarobki rosły mocniej, niż wynosi średnia za ostatnie 8 lat – mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. W handlu dynamika płac jest najwyższa od 2008 r. W pozostałych sektorach gospodarki na razie tak różowo nie będzie. Eksperci przyznają jednak, że wyraźniejsze przyspieszenie w kwestii wynagrodzeń to kwestia miesięcy, nie kwartałów. W negocjacjach płacowych pomaga pracownikom coraz większy deficyt rąk do pracy, który może się pogłębić już jesienią wraz z obniżką wieku emerytalnego.

Największe wzrosty w handlu i górnictwie

Największe wzrosty w handlu i górnictwie

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

GUS już w ubiegłym tygodniu informował, że w czerwcu pensje w firmach zatrudniających powyżej dziewięciu pracowników były o 6 proc. większe niż rok wcześniej. Był to najmocniejszy wzrost – pomijając podwyżkę składki rentowej pięć lat temu – od końca 2009 r. Wczoraj dowiedzieliśmy się, które branże miały na to największy wpływ. Było to górnictwo, ale też handel oraz administrowanie i działalność wspierająca, czyli domena agencji pośrednictwa pracy i call center.

Zdaniem ekspertów do wzrostu płac z lat 2007–2008, który przekraczał nawet 10 proc. w skali roku, raczej szybko nie wrócimy. Mimo to widać już wyraźnie, że nadchodzą nowe rekordy płacowe – Jeżeli uda się utrzymać w najbliższych kwartałach 6–7-proc. wzrosty nominalnych wynagrodzeń, to rzeczywiście możemy mówić o boomie – uważa Marcin Luziński, ekonomista BZ WBK. Sytuacja na rynku pracy zaczyna przypominać tę sprzed dekady. Z jedną różnicą. Wówczas oprócz dobrej koniunktury solidne wzrosty wynagrodzeń napędzała inflacja przekraczająca 4 proc. Teraz jest znacznie niższa. To jednak korzystne dla pensji w wymiarze realnym. W tym ujęciu w czerwcu były one średnio o 4,5 proc. wyższe niż rok wcześniej.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (34)

  • Ryż(2017-07-26 08:15) Zgłoś naruszenie 545

    A jak długo można pracować za miskę ryżu ?! …. Wystarczy tej arogancji …

    Odpowiedz
  • stary(2017-07-26 12:42) Zgłoś naruszenie 284

    A ja... nie chce podwyżki! Nie chce podwyżki, bo zarabiam nie najgorzej, ale chcę, żeby mi jakiś czarodziej zmniejszył zakres obowiązków, bo już nie wyrabiam i uważam, że mam niezłe podejście do życia. Nie zawsze Kasiora jest najważniejsza, bo w pewnym wieku liczy się bardziej np. zdrowie, więcej świętego spokoju, mniej stresu itp.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Boom Płacowy Zarządu....(2017-07-26 10:14) Zgłoś naruszenie 1810

    Jest gotówka to Zarząd podnosi sobie pensje. Ludki muszą jeszcze dłuuuuugo poooooooczekać.

    Odpowiedz
  • zenek(2017-07-26 08:03) Zgłoś naruszenie 1625

    A to gdzie to - u nas ? Eeee chyba jakiś żarcik

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • vovv(2017-07-26 18:13) Zgłoś naruszenie 164

    no własnie, wielki boom, pracownik budżetówki, 38 lat pracy i 2 tys. netto, oto booommmm

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • PaiHiWo(2017-07-26 12:41) Zgłoś naruszenie 1410

    Polska od wielu lat jest krajem permamentnego wysokiego bezrobocia i tylko dlatego niestety jest konkurencyjną i rosnącą gospodarką. Gdy tego paliwa brakuje (bezrobocie spada) zaczynają się kłopoty, stagnacja i kryzys. Zauważcie, że bezrobocie rzędu 8% traktuje się w Polsce za ogromny sukces, podczas gdy w rozwiniętych gospodarkach EU jest to bezrobocie wciąż oceniane jako dość duże. Obecnie niemieckie, brytyjskie, irlandzkie wskaźniki bezrobocia oscylują wokół 3-6%. Konkurencja w wielu sektorach w Polsce jest wyniszczająca, praktyki biznesowe patologiczne, kultura pracy feudalno-folwarczna.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • EU(2017-07-26 11:08) Zgłoś naruszenie 123

    A co a waloryzacją rent i emerytur?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • bogu(2017-07-26 11:39) Zgłoś naruszenie 119

    Na czyje zlecenie są pisane takie bzdury ? Jest inflacja , więc rosną ceny i płace. Te pierwsze jednak szybciej. Swoją drogą kilkanaście procent od 1500 zł to strasznie dużo.

    Odpowiedz
  • nareszcie !(2017-07-26 10:47) Zgłoś naruszenie 83

    czy jest projekt podwyżek emerytur. ??

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • fakenews(2017-07-26 13:14) Zgłoś naruszenie 80

    Twoje dane są nieaktualne

    Odpowiedz
  • gość(2017-07-26 22:04) Zgłoś naruszenie 71

    Bunt Ukraińców w Polsce: „za 20 zł/h robić nie będą, bo to za mało” Zgadują się w internecie, śledzą ogłoszenia, sondują rynek. Ukraińscy pracownicy przestają być chłopcami do bicia i zaczynają korzystać z tego, że koniunktura na polskim rynku pracy jest coraz lepsza. Obraz zagubionych imigrantów wysypujących się z busika odchodzi właśnie do lamusa. http://www.wykop.pl/ramka/3845327/bunt-ukraincow-w-polsce-za-20-zl-h-robic-nie-beda-bo-to-za-malo/

    Odpowiedz
  • zyga(2017-07-26 10:24) Zgłoś naruszenie 76

    Pracuję w dużej firmie energetycznej w której podwyżek płac nie będzie napewno do 2020 roku. Co potem, tego nie wiemy, ale zawsze jest tak, że pracodawca idzie za ciosem i podtrzymuje to co wcześniej realizował.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Emerytka(2017-07-27 18:00) Zgłoś naruszenie 61

    To napędzi inflację i emeryci zaczną umierać z głodu niewaloryzowana emerytura 1600 zł inflacja w ciągu ostatnich 7 stan na żywności wyniosła 100, 200 albo i 300 %. Kostka masła 7 zł 1 kg wiśni 10 zł. Ciężko pracujący prawie 40 lat emeryt z wykształceniem ma emeryturę niżą od sprzątaczki i ukraińca zbierającego owoce.

    Odpowiedz
  • http://www.bankier.pl/wiadomosc/Eurostat-stopa-bez(2017-07-26 13:20) Zgłoś naruszenie 63

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Eurostat-stopa-bezrobocia-w-Polsce-ponizej-5-proc-7521842.html

    Odpowiedz
  • Malutka(2017-07-26 23:46) Zgłoś naruszenie 66

    Ciekawe gdzie..Na pewno nie w Polsce.Moj na budowie ma 10zl i na umowe doczekac sie nie moze od 3mcy

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • cynik(2017-07-26 16:17) Zgłoś naruszenie 57

    "Orgazm" u piszącego pana redektora już osiągnął szczyt. To zresztą objaw prawidłowy. Na rynku pracy owszem ,brakuje pracowników tzw. fizycznych lecz bariera finasowa 2000 zł zabija oficjalnie chęć do pracy. Resztę rynku tę która "podwyższa" zarobki regulują układy i układziki...patrz Łódz. Oficjalnie więc jesteśmy no...prawie liederem...Czego?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • obserwator(2017-07-27 09:38) Zgłoś naruszenie 44

    Balcerowicz wkracza do akcji bo za dobrze idzie w polskiej gospodarce, a przecież nie o to mu chodziło robiącpseudoreformę, w gruncie rzeczy gilotynę dla gospodarki, te poczynania nie podobają się też w UE dlatego namaszczają Tuska

    Odpowiedz
  • ijuż(2017-07-27 07:24) Zgłoś naruszenie 34

    Nie podoba się , aut

    Odpowiedz
  • piniusz(2017-07-27 09:51) Zgłoś naruszenie 26

    tak nie może być- Zwiększymy bezrobocie, bo nienormalna jest sytuacja, żeby pracodawca podlizywał się pracownikom

    Odpowiedz
  • as(2017-07-28 16:57) Zgłoś naruszenie 10

    aja myslalem ze bom w emeryturach tych co przepracowali wiecej jak 40 lat i maja kolo 2tys i zadnych podwyzek im nie daja od lat

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane