zaloguj się do e-DGP

Z ostatniej chwiliPrezydent skierował do TK wniosek w sprawie ustawy o waloryzacji emerytur

statystyki

Zagrożona reforma systemu emerytalnego

skomentuj

Mimo że od dziesięciu lat działają OFE, ZUS prowadzi indywidualne konta ubezpieczonych, a od stycznia obowiązują emerytury pomostowe, rozpoczętej dziesięć lat temu reformie wciąż daleko do mety.

Publikacja: 9 stycznia 2009, 08:51 Aktualizacja: 9 stycznia 2009, 14:03

Nierozstrzygniętych jest wiele kwestii - np. sprawa KRUS, systemu służb mundurowych, sposobu przyznawania rent czy klęska tzw. III filara. Na horyzoncie gromadzą się też kolejne czarne chmury - np. specjalne emerytury dla nauczycieli, które spowodują lawinę kolejnych roszczeń.

1 stycznia, dokładnie w dziesiątą rocznicę wdrożenia nowego systemu emerytalnego, weszła w końcu w życie ustawa o emeryturach pomostowych. Udało się też, mniej lub bardziej szczęśliwie, rozstrzygnąć, jak będą wypłacane emerytury za środki gromadzone w II filarze. Działają OFE, ZUS informuje ubezpieczonych o stanie ich kont emerytalnych, policzył też większości ubezpieczonych kapitał początkowy.

Koniec historii

Ktoś może powiedzieć, za Francisem Fukuyamą, że to już koniec naszej reformatorskiej historii, a przed nami tylko drobiazgi. Niestety, w moim odczuciu, reformie - mimo że minęła już dekada - wciąż daleko do dokończenia. Co gorsza może się okazać, że w pewnym momencie rządzący zdecydują o odwrocie i wrócimy do punktu wyjścia, tj. systemu zupełnie nieodpornego ani na zmiany demograficzne, ani na arbitralne decyzje polityków.

Rzeczy, które należy jeszcze zrobić, można zaliczyć do trzech równie ważnych kategorii.

Najliczniejsza i zarazem najpilniejsza do przeprowadzenia jest ta, która zawiera zmiany o naturze systemowym. Te, które zostały zaniedbane, a bez których trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie - materializującego się właśnie w tym roku w postaci wypłat pierwszych świadczeń - nowego systemu.

Nie mniej ważne, a z kolei trudniejsze, jest ujednolicenie i uporządkowanie systemu. To tu rozegra się batalia o KRUS, emerytury mundurowe, górnicze czy wiek wydłużenia wieku emerytalnego kobiet.

Wciąż istnieje też konieczność edukacji. Bez wiary, weberowskiej legitymizacji systemu, przez samych ubezpieczonych wcześniej czy później ulegnie on rozpadowi. I to nie dlatego, że jest zły. Stanie się tak, bo gromadzone w OFE coraz większe pieniądze staną się w którymś momencie dla polityków pokusą nie do odparcia. Wydadzą je więc według przez siebie ustalonych reguł. Jeśli ludzie uwierzą, że system zapewnia im bezpieczeństwo na starość (teraz w to nie wierzą), do tego nie dopuszczą.

Pilne zmiany

To, co wymaga zmian od razu:

• zmiana sposobu ustalania wysokości rent z tytułu niezdolności do pracy - obecna sytuacja może doprowadzić do tego, że renta będzie wyższa od emerytury;

• niedopuszczenie do uchwalenia specjalnych, trwających do prawie 2030 roku specjalnych wcześniejszych emerytur dla nauczycieli. To rozwiązanie będzie kosztowne i niesprawiedliwe, bo specjalne świadczenia mają być adresowane wyłącznie do osób pracujących w szczególnie trudnych warunkach lub wykonujących prace o specjalnym charakterze, a nie do całych grup zawodowych. Uruchomi też falę roszczeń, klejonych grup zawodowych;

• wprowadzenie realnych mechanizmów konkurencji między OFE i umożliwienie im bardziej elastycznego inwestowania środków przyszłych emerytów. Fundusze nie konkurują w praktyce wysokościami opłat pobieranymi od klientów, stosują też zbliżoną politykę inwestycyjną, a ich klienci nie mogą różnicować portfela swoich oszczędności w zależności od tego, w jakim są wieku;

• wprowadzenie realnych zachęt do powrotu na rynek pracy młodych emerytów - obecnie wypłata świadczeń tym osobom kosztuje około 20 mld zł rocznie, a rządowy program 50+ nie jest praktycznie adresowany do tych osób;

• poprawa kondycji tzw. III filaru ubezpieczeń. Na indywidualnych kontach emerytalnych oszczędza niespełna 900 tys. osób, a zgromadzili na nich zaledwie 1,8 mld zł. Jeszcze gorzej jest z pracowniczymi programami emerytalnymi, których działa nieco ponad 1 tys. Konieczne jest wprowadzenie realnych (podatkowych czy kosztowych) zachęt do tego, aby zwłaszcza osoby średniozamożne i gorzej sytuowane zaczęły dodatkowo oszczędzać na emeryturę.

Roszczenia i deficyt

System emerytalny powinien też być w miarę możliwości ujednolicony i uporządkowany. Po to, aby odstępstwa nie powodowały marnotrawstwa i nie były powodem do roszczeń o przyznawanie kolejnych przywilejów.

Bez takich porządków nie zostanie też zlikwidowane istniejące zagrożenie dla finansów państwa. Już obecnie do systemów emerytalnych budżet dopłaca rocznie ponad 50 mld zł (33 mld zł do ZUS, prawie 16,5 mld zł do KRUS i 3,5 mld zł do systemu tzw. służb mundurowych). Pięcioletni deficyt w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w latach 2009-2013 w najlepszym scenariuszu wyniesie co najmniej 216 mld zł. W najgorszym - 333,6 mld zł.

Najważniejsze zmiany strukturalne to:

• zmiana systemu służb mundurowych - obecna sytuacja powoduje, że ze służb mundurowych, borykających się z kadrowymi problemami, odchodzą młodzi ludzie. Na przykład co trzeci wojskowy odchodzący na emeryturę w 2007 roku nie miał 40 lat. To marnotrawstwo zarówno zasobów kadrowych, jak i poniesionych przez budżet inwestycji z tytułu wyszkolenia i utrzymywania tych osób;

• odważna i głęboka reforma systemu ubezpieczeń społecznych rolników - obecna sytuacja jest absurdalna i głęboko niesprawiedliwa, bo podatnicy, niezależnie od wysokości swojego dochodu dopłacają (w 2009 roku 16,5 mld zł) do świadczeń wszystkich, zarówno bardzo bogatych, jak i bardzo biednych rolników ubezpieczonych w KRUS;

• włączenie odrębnego systemu emerytalnego górników do systemu powszechnego - jego istnienie jest i będzie powodem tego, że inne grupy zawodowe także domagały się szczególnego traktowania;

• wydłużenie wieku emerytalnego kobiet - nie ma żadnych racjonalnych czy medycznych przesłanek, aby kobiety odchodziły wcześniej na emeryturę. W większości krajów OECD wiek obu płci jest równy;

• ograniczenie przywilejów emerytalnych, które gwarantuje ustawa o emeryturach pomostowych - liczba osób, która ma z nich skorzystać (250 tys.), jest po części efektem targu politycznego niż rzeczywistych wskazań medycznych.

Odwrót od reformy

Brak działań w tych dwóch obszarach i brak edukacji publicznej uświadamiającej ubezpieczonym, że chodzi rzeczywiście o ich pieniądze i przyszłość, może doprowadzić do odwrotu od obecnego systemu.

To zagrożenie oceniam jako bardzo realne. Ludzie wciąż traktują system jako ciało obce, a istniejące odstępstwa jako powód nie tylko do jego odrzucania, ale także frustracji. Myślą, że skoro innym udało się coś wywalczyć, to jeśli oni nie mają żadnych przywilejów, to może są frajerami. To dlatego trzeba likwidować przywileje. Co więcej, może się okazać, że politycy dokonają tzw. skoku na kasę i nie będzie miał kto tych pieniędzy przed nimi obronić. A kilkaset miliardów złotych, którymi dowolnie dysponują politycy, to bomba z opóźnionym zapłonem.

Komentarze: 39

  • 1: nauczyciel, 30 lat pracy w 2009r. z IP: 212.51.205.* (2009-01-09 09:22)

    Mądrala - ciekawe jak by pan się czuł ,gdyby nagle / z dnia na dzień i w przeddzień przejścia na świadczenie / zabierano panu mozliwość przejścia na emeryturę o której podjął pan wiedzę dokładnie 30 lat temu , gdy podejmował pan zatrudnienie !?

  • 2: Poraj z IP: 81.247.128.* (2009-01-09 09:23)

    "ZUS prowadzi indywidualne konta ubezpieczonych", tzn. ze w OFE nie ma indywidualnych kont ubezpieczonych.

  • 3: Obserwatorka z IP: 83.28.185.* (2009-01-09 09:31)

    No jasne tak wam gładko poszło z emeryturami pomostowymi więc polikwidujcie wszystko emerytury najpierw rolników potem mundurowych a na końcu sędziowskie i prokuratorskie i wtedy już nie będzie problemów z emeryturami,ani z emerytami bo oni bez środków do życia sami poumierają.REFORMA 100procentowa a jaka suteczna.

  • 4: Ted z IP: 83.22.231.* (2009-01-09 09:40)

    Nie znalzl się odważny Rząd,który zrobilby z tym porzadek.Wszyscy boją się reakcji wyborców.Strach przed utratą popularności paraliżuje polityków wszystkich partii.Bronia swoich stolków, a nie interesów Państwa czyli ogólu obywateli.

  • 5: jan z IP: 79.185.163.* (2009-01-09 10:00)

    Emerytury sędziowskie to skandal 100% ostatniego uposażenia i waloryzacja płacowa,

  • 6: robotnik z IP: 217.97.173.* (2009-01-09 10:27)

    Zgadzam się z nr 1.Przecież to jest tak ,jakby zawodnikowi w biegu na 10 km tuż przed metą powiedziano że to jest bieg na 15 km.Trzeba było mu to powiedzieć na starcie , a wtedy albo by zrezygnował z tego biegu albo inaczej rozłożył siły.

  • 7: Max z IP: 83.3.206.* (2009-01-09 10:56)

    Gdy wprowadzono "reformę emerytalną", miałem wybór - zostać w ZUS-ie lub wybrać OFE. Wybrałem OFE, bo podobała mi się idea dziedziczenia moich pieniędzy oraz emerytura małżeńska. I co?
    Po 8 latach moja ojczyzna "robi mnie w konia" i jednostronnie zmienia ustalone regóły. W normalnym państwie by to nie przeszło, ale w Polsce...
    to norma!
    Raz po raz "politycy" przewracają wszystko do góry nogami, bo tak im aktualnie wygodnie. Co tam umowa społeczna, co tam obywatel, oni mają mandat społeczny i mogą wszystko...
    Szczerze mówiąc to obawiałem się tego, gdy dotarło do mnie, że co nasi "politycy" nie przepuszczą okazji. Od kilku już lat nie mogli znieść, że na miliardy zgromadzone w OFE nie mają wpływu.
    Obywatel w naszym kraju nie może być pewien zachowań "polityków", bo gdzieś mają swoich wyborców, licze się tylko interes będących aktualnie przy źłobie partii...
    Smutne to, ale prawdziwe.
    Niedawno "pierwszy strażak RP" załatwił fuchę "kolegom po fachu"...

  • 8: Rocznik1949 z IP: 82.160.206.* (2009-01-09 11:09)

    Wyobrażmy sobie rolnika,który uprawia ziemię ,ponosi koszt a nie zbiera plonu,plon zbiera ktoś inny.Podobnie jest z systemem emerytalnym.Jedni płacą składki,tworzą fundusz emerytalni,a nie otrzymują emerytury,drudzy nie płacą składek,nie tworzą funduszu emerytalnego a otrzymują emerytury i na dodatek bardzo wysokie.System emerytalny jest dyskryminujący ze względu na:Płeć,Wiek,Staż pracy,Miejsce pracy,Okres pracy,Zawód,Przelicznikemerytalny,Warun ki praci,Charakter pracy,Obowiązek płacenia składek.I to jest sprawiedliwy system kapitalistyczny!???

  • 9: tik z IP: 83.9.139.* (2009-01-09 11:18)

    W systemie emerytalnym wprowadzić prostą zasadę: masz tyle ile uzbierałeś. Kwotę podzielić przez ilość pozostałych miesięcy średniej życia. Jeżeli daje się komuś przywilej wcześniejszego lub wyższego świadczenia, to ten ktoś, a zwłaszcza jego pracodawca płaci za szkodliwe warunki pracy wyższe składki, które muszą pokryć całkowicie koszt przywileju (zwiększenia świadczenia i wydłużenia czasu korzystania z niego). Nie może być w kraju osób, które nie płacąc żadnych składek, od pokaźnych zarobków, otrzymują wysokie emerytury (MON, MSW, MS i wiele służb). Rolnikom można zostawić pomoc państwa, nie mówię o obszarnikach i producentach rolnych, którzy powinni być ubezpieczeni na ogólnych zasadach. Zrozumiałe są przypadki losowe, załatwiane systemami rentowymi i w ramach pomocy społecznej.

  • 10: młody80 z IP: 89.229.80.* (2009-01-09 11:30)

    Bardzo dobry artykuł GP ukazujący gdzie giną pieniądze podatników ,dodałbym jeszcze to co napisał Ted w poście nr 4 o politykach ,tak tak PISsiacy to głównie o was i o SLD , może też pan veto- prezydent by jakiś projekcik ustawy spłodził albo jego brat z PIS :))))))

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter