Zakończyły się prace podkomisji powołanej do rozpatrzenia obywatelskiego projektu ustawy o Funduszu Alimentacyjnym. Zgodnie z nim świadczenia z Funduszu będą się należały rodzinie nawet bez orzeczonego rozwodu lub separacji. Zrezygnowano z tego warunku, gdyż zdaniem członków zrzeszonych w Komitecie Inicjatywy Ustawodawczej na rzecz Ustawy o Funduszu Alimentacyjnym, taki przepis przyczyniał się do większej liczby rozwodów lub separacji. Uprawnione do świadczeń z funduszu byłyby osoby o dochodzie nie wyższym niż 725 zł na osobę w rodzinie.

Warunkiem wypłaty świadczeń będzie bezskuteczność egzekucji alimentów. A za taką będzie uznana, jeśli w ciągu ostatnich dwóch miesięcy komornik nie wyegzekwuje pełnej należności zobowiązań alimentacyjnych, bez względu na wysokość zaległości. Egzekucja będzie uznana za bezskuteczną również wtedy, gdy alimentów nie będzie można ściągnąć, bo dłużnik przebywa za granicą.

Wsparcie będzie się należało w wysokości orzeczonych alimentów, nie wyższej jednak niż 500 zł.

Dostanie je dziecko w wieku do 18 lat, a jeśli ma orzeczony znaczny stopień niepełnosprawności - bezterminowo. Wniosek o wypłatę świadczeń alimentacyjnych trzeba będzie złożyć w urzędzie gminy lub ośrodku pomocy społecznej. Jeśli niepłacący rodzic przebywa za granicą, wniosek trzeba będzie złożyć do marszałka województwa.

W projekcie ustawy przewidziano dwa rodzaje egzekucji: komorniczą, gdy rodzic płaci na dziecko, ale nie tyle, ile powinien, oraz administracyjną, by ściągnąć od dłużnika wypłacone świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego. Rodzice zrzeszeni w Komitecie Inicjatywy Obywatelskiej chcą jednak większych sankcji na niepłacących na dzieci:

- Proponujemy zmianę w kodeksie karnym. Chcemy, żeby dłużnicy byli karani już za sam fakt niepłacenia alimentów, bez warunku narażania dziecka na biedę - mówi Renata Iwaniec, przewodnicząca komitetu.

- Obecne rozwiązanie powoduje, że dzięki zapobiegliwej i pracowitej matce niepłacący alimenciarz śpi spokojnie. A przecież chodzi o to, by płacił on na swoje dzieci.

Wczoraj po południu nad przyjęciem sprawozdania obradowały cztery komisje sejmowe: Rodziny i Praw Kobiet, Polityki Społecznej, Samorządu Terytorialnego oraz Finansów Publicznych.

- Jeśli komisje przyjmą sprawozdanie podkomisji, drugie czytanie projektu ustawy odbędzie się prawdopodobnie na następnym posiedzeniu Sejmu - mówi Tomasz Latos, przewodniczący podkomisji.

AGNIESZKA ROSA

agnieszka.rosa@infor.pl