Firmy będą pozbywać się najlepiej wykwalifikowanych i wynagradzanych pracowników dopiero w ostateczności. Najbardziej narażone na zwolnienie są osoby, którym kończy się umowa na czas określony. Firmy w poszukiwaniu oszczędności ograniczą wydatki na usługi outsourcingowe.
Publikacja: 9 stycznia 2009, 03:00
Firmy na razie nie planują masowych zwolnień. Tną wydatki na inwestycje i na outsourcing. Na wszelki wypadek jednak wiele z nich, szczególnie z branży produkcyjnej, przygotowało lub jest w trakcie opracowania planów restrukturyzacji. Dotyczą głównie zasad organizacji pracy i zatrudnienia. Do zmian przymierzą się np. Bury Technologies, Kamot, Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego PZL Rzeszów, Huta Pokój, Sfinks.
Na razie o miejsca pracy mogą być spokojni najlepiej wykwalifikowani pracownicy. Najbardziej na zwolnienia będą narażone osoby mające umowy na czas określony, zlecenia i osoby starsze.
Eksperci są zgodni, że zachowanie firm jest racjonalne. Zdaniem prof. Elżbiety Kryńskiej z Uniwersytetu Łódzkiego pracodawcy nie chcą gwałtownie redukować zatrudnienia, bo nie czują bezpośredniego zagrożenia dla ich funkcjonowania albo uważają, że pojawi się ono w nieokreślonej przyszłości. Resort pracy też nie spodziewa się gwałtownego wzrostu bezrobocia. Szacuje, że na koniec przyszłego roku wzrośnie ono maksymalnie do 11,5 proc. W grudniu wyniosło 9,5 proc.
Z przeprowadzonej przez nas sondy wśród pracodawców wynika, że zwolnień nie powinni obawiać się specjaliści i osoby, w których kwalifikacje firmy zainwestowały najwięcej.
- W czasie kryzysu firmy pozostawiają najlepszych pracowników, którzy wcale nie są najtańsi - mówi Jerzy Trzciński, dyrektor ds. zarządzania zasobami ludzkimi w Hucie Pokój w Rudzie Śląskiej.
Dodaje, że dobrze wykwalifikowani ludzie to najważniejszy element utrzymania i wzmacniania pozycji na rynku.
Zdaniem Juliana Zawistowskiego z Instytutu Badań Strukturalnych nadmierna redukcja ważnych dla firmy pracowników w czasach kryzysu może obrócić się przeciwko nim w momencie poprawy sytuacji gospodarczej. Firmy wiedzą, że koszty zatrudnienia nowych pracowników mogą okazać się dużo wyższe niż oszczędności z tytułu ich wynagrodzania.
- Dlatego specjaliści wysokiej klasy zarabiający zazwyczaj najlepiej będą zwalniani na samym końcu albo w ogóle - mówi Agnieszka Durlik-Khouri z Krajowej Izby Gospodarczej.
Eksperci są zgodni, że w przypadku pogłębiającej się recesji i związanym z nią spadkiem zamówień w pierwszej kolejności firmy zdecydują się na zwolnienie osób zatrudnionych na podstawie umów na czas określony czy umowy zlecenia. Pracodawcy mogą łatwo i stosunkowo tanio zwolnić właśnie takie osoby. Okres wypowiedzenia umowy czasowej wynosi zwykle dwa tygodnie. Z osobami na umowach cywilnoprawnych jeszcze łatwiej rozwiązać kontrakt. Wystarczy, że strony nie podpiszą kolejnej umowy.
W Kamot-Mielec 95 proc. ludzi zatrudniamy jest na podstawie umów na czas określony.
- Jeśli nie będziemy mieć zamówień, w krótkim czasie będziemy mogli przeprowadzić redukcję zatrudnienia - mówi Adolf Polak, prezes Kamot-Mielec.
Dodaje, że prawdopodobnie zwalniane będą głównie osoby, którym skończą się umowy na czas określony.
źródło:
GP
1: sam z IP: 77.253.64.* (2009-01-09 06:13)
Gazeta Prawna powinna stać na straży poczucia bezpieczeństwa zatrudniających przez Firmy pracowników. I na Łamach swej gazety powinna domagać się zaprzestania raz na zawsze praktyk nie zgodnych z Kodeksem Pracy gdzie Firmy nie powinny wogóle mieć możliwości prawnych zawierania i zatrudniania obywateli na umowy zlecenia ,umowy o dzieło i na czas określony , gdy wiadomo z góry , że jest to nie prawdziwe zatrudnienie na stałe. Natomiast prawdą jest to , że podejmujący się pracy podpisując umowy jak wyżej z konieczności życiowych wykonują pracę w pełnym wymiarze czasu pracy, pod nadzorem kierownika i w miejscu pracy. To znaczy , że Firmy zatrudniające pracowników o takie umowy łamią prawa kodeksowe ( gdzie są PIPY) zatrudnieni powinni być na okres próbny i na stałe.
A nie GAZETA PRAWNA komentuje , że w razie kłopotów w Firmach można bez odpraw , bez urlopów pozbywać się tych pracowników , z którzy wypracowywali fundusze socjalne a z nich nie mieli prawa korzystać.
2: Kitty z IP: 83.5.134.* (2009-01-09 08:21)
W ramach programu 50+
3: Elżbieta z IP: 62.233.226.* (2009-01-09 08:44)
Do SAMA: Masz w pełni rację , popierają Cię wszyscy czytający tę gazetę.
Od dłuższego czasu czytający tę gazetę widzą iż "doradza" jak pozbnawiać pracowników wypłat z wszystich żródeł oraz pozbawiać sie pracowników zgodnie z kp.Służy ona wyłączne pracodawcom.
4: Henio z IP: 78.8.104.* (2009-01-09 10:23)
Co z tak wspaniałym programem 50+, na który przeznaczono tyle pieniędzy.
5: Pracownik fizyczny z IP: 85.89.190.* (2009-01-09 10:28)
W mojej firmie od 10 lat zatrudniają TYLKO NA CZAS OKRESLONY.
NIE MOZNA WIĘC MÓWIC W TAKIM PRZYPADKU O STABILIZACJI ZAWODOWEJ
A ,,Gazeta Prawna" NIECH POMYSLI - i WYPOWIADA SIE W OBRONIE PRACOWNIKÓW...
Pracodawcy - zawsze ,,spadają na 4 łapy"
Duzo gorzej mają zwykli pracownicy...
Po co ludzie piszą tu te komentarze? pro forma , ,,do sciany"?
Chyba po to by redaktorzy zrobili z tego uzytek dla dobra ludzi pracujących w firmach? Poruszali te tematy docierali do osób kompetentnych ,,na górze" . Bo zwykłym ludziom tam dotrzec jest b. trudni .A czasem niemozliwe .
6: DO PRZEDMÓWCÓW z IP: 217.153.90.* (2009-01-09 10:57)
WSTYD MI ZA WAS ... PRZEZ TAKICH JAK WY W TYM KRAJU ZAWSZE BĘDZIE ŹLE. BANDA NIEROBÓW, KTÓRYM KIEDYŚ PŁACIŁO PAŃSTWO A TERAZ PŁACĄ LUDZIE.
7: Rerro z IP: 66.198.41.* (2009-01-09 12:01)
Każda firma działa na zasadzie: dać jak najmniej a jeszcze lepiej w ogóle. Tak było jest i będzie. Po tym co widać to nie zapowiada się, by w bliskiej przyszłości coś się zmieniło w sprawie pewnej pracy. Ale jestem optymistą i wierzę w poprawę.
Ci co narzekają najwięcej, niech coś od ciebie wprowadzą w życie a nie tylko skomlenie i krzyczenie przez ramię drugiego - "krowa która dużo ryczy, daje mało mleka".
Pozdrawiam,
Rerro
8: sam z IP: 213.238.123.* (2009-01-09 13:56)
Do 6
Czyś się ty się nie zagalopował alarmując do przedmóców.Wstyd mi za was. A nam wstyd za ciebie .Co chciałeś przez to powiedzieć, o co ci chodzi, kogo reprezentujesz czy pracodawcę , czy zatrudnionego nie zgodnie z kodeksem pracy na umowy zlecenie , o dzieło na czas określony.
Pomyśl nawet wyborach do Sejmu, Senatu, Rad Narodowych , Prezydenta, Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje się na kadencje i wybrane osoby mają zagwarantowane wszystkie prawa włącznie z powrotem na swoje stanowisko przed objęciem zatrudnienia. Nie mówiąc o odprawach które narodowi się nie podobają ponieważ na nie nie wszyscy zasłużyli. Na codzień spotykamy się z bublami prawnymi, które komentujący wytykają na bieżąco w postach, a prawo przeczytania i zgłaszania tam gdzie trzeba powinny podjąć się i Gazeta Prawna i Sądy i osoby kompetentne.A nie okulary na oczy , a klapki w uszach i niech głupie przepisy obowiązują.Jedni mogą pracować na dwóch etatach , a inni nie mają takiej stabilizacji
9: fan z IP: 78.8.231.* (2009-01-09 14:21)
odp.sam
Czytając tekst myślę że, masz racje. I tak naprawdę to nie ma kto tego zmienić. PO, SLD 100% nie. a PiS miał szanse. Niestety. Wiec będzie tak nadal.
10: Załamana rocznik 1954 z IP: 213.25.69.* (2009-01-09 14:42)
I właśnie otochodzi aby jak najwięcej tych najsłabszych odeszło z tego świata.Gdyż dla rządu i premiera nie liczy się człowiek ,który przepracował 30-40 lat więc dokłada się 5 lat.A powinno być stopniwe wprowadzanie reformy emerytalnej,np.rocznik 54 w 2010l lub 2011ri tak dalej.Skandal co się nam pezygotowało
Czy można wypowiedzieć umowę w okresie ciąży albo urlopu macierzyńskiego

Od października medycynę będzie studiować więcej osób niż w tym roku akademickim. Będzie to pierwszy rocznik kształcony według zreformowanych zasad. Naukę na stacjonarnych studiach lekarskich rozpocznie ponad 3 tys. osób.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?