statystyki

Szumlewicz: Rodzina 500+ bez entuzjazmu

autor: Piotr Szumlewicz03.06.2017, 08:30
Piotrem Szumlewicz

Piotr Szumlewiczźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Rząd Beaty Szydło jest krytykowany za wiele działań, w tym szczególnie za niszczenie praworządności, jednak program „Rodzina 500 plus” pozostaje nietykalny. Jego fundamentalnej roli nie kwestionują ani lewicowe SLD i Razem, ani centroprawicowe PO i PSL. Niemal każdy polityk zarzeka się, że pozostawi świadczenie, ewentualnie nawet rozszerzy ten program.

Reklama


Co pewien czas jedynie nieliczni celebryci obwieszczają, że 500 zł na dziecko doprowadzi do masowego pijaństwa i marnotrawstwa. Z tego typu pogardliwymi głosami nie ma sensu polemizować, trudno jednak zrozumieć, dlaczego wielu rozsądnych komentatorów i lewicowych polityków zrezygnowało z krytycznego namysłu nad głównym filarem polityki społecznej rządu.

Bo program PiS nie realizuje żadnego z obiecanych celów. Nie jest on też wcale przełomowy, a za te same albo mniejsze pieniądze można byłoby zrobić znacznie więcej dla poprawy jakości życia w Polsce.

Polska należy do krajów o najniższych wydatkach na politykę społeczną w UE. Wydatki na świadczenia społeczne w Danii czy we Francji przekraczają 30 proc. PKB, a średnia unijna wynosi prawie 29 proc. Polska przeznacza na nie ok. 19 proc. PKB. Abyśmy osiągnęli poziom średniej unijnej, musielibyśmy wydawać na politykę społeczną aż o 180 mld zł rocznie więcej niż obecnie. W tym kontekście trudno straszyć programem, który ma kosztować budżet „zaledwie” 24,5 mld zł. W Polsce polityka społeczna jest mało rozwinięta, więc potrzebne są na nią większe środki. Można jednak wątpić, czy akurat świadczenie 500+ powinno być jej głównym filarem.

Całościowa ocena programu nie zależy jedynie od bezpośrednich skutków jego wprowadzenia, ale też od tego, z jakich środków będzie on sfinansowany i czy jego wdrożenie będzie wiązać się z cięciami wydatków w innych obszarach. Program działa dopiero od roku, więc trudno o jednoznaczne oceny. Widać już jednak kierunek działań władzy. Wkrótce po wyborach rząd zlikwidował obowiązek szkolny dla sześciolatków, co pozwoli na oszczędności w szkolnictwie, a zarazem przyczyni się do ograniczenia opieki przedszkolnej dla cztero- i pięciolatków. Ta zmiana umocni też wykluczenie dzieci z biednych rodzin, gdyż opieka instytucjonalna od wczesnych lat jest jednym z kluczowych instrumentów ograniczenia nierówności. Inna ważna zmiana to obniżenie wieku emerytalnego do 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet, co będzie się wiązać z radykalną obniżką emerytur. W kampanii wyborczej PiS obiecywał też znaczące podwyżki w budżetówce – co najmniej o 500 zł. Dziś wiadomo, że mamy kolejne lata zamrożonych płac wielu tysięcy pracowników, spośród których ponad 60 proc. stanowią kobiety. Program 500+ ma więc być finansowany kosztem trzech istotnych obszarów: opieki przedszkolnej, świadczeń dla seniorów i podwyżek w budżetówce. Można wątpić, czy to „dobra zmiana”.


Pozostało jeszcze 75% treści

Aby zobaczyć cały artykuł, zarejestruj się i uzyskaj darmowy dostęp do artykułów na temat programu "Rodzina 500+"

Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (10)

  • zgroza(2017-06-03 12:44) Zgłoś naruszenie 277

    pieniądze się należą za pracę, ludzie nie dajcie się dłużej okradać, emeryci do walki, bo was zagłodzą i to pisowce robią zgodnie z nauką chrześcijańską tj. okradać innych.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zygota(2017-06-03 17:49) Zgłoś naruszenie 235

    Nieprawdziwe jest stwierdzenie że rząd PIS znalazł pieniądze na 500+ czego PO nie potrafiła. PIS nic nie znalazł. Zwiększył zadłużenie Polski o kolejne 70 miliardów i z tego finansuje 500+ Znaleźć to można jak przestanie się marnotrawić pieniądze na czołgi, finansowanie kościoła, czy tysiące nikomu niepotrzebnych instytucji.

    Odpowiedz
  • obserwator(2017-06-03 08:54) Zgłoś naruszenie 1228

    poprzednicy nic nie robili oprócz zasiadania na obiadkach u Sowy, więc nie było ich za co krytykować

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Mama(2017-06-03 10:18) Zgłoś naruszenie 923

    Nie rozumiem tytułu Rodzina 500+ bez entuzjazmu. Mam 3 -kę dzieci i dostaję miesięcznie 1000 zł na 2 dzieci. W moim przypadku jest to bardzo poważny zastrzyk finansowy i mój entuzjazm od około roku wzrasta do rządzących. Mam jedynie obawy, że w przypadku zmiany rządu mogę stracić ten zastrzyk finansowy. Takich rodzin w Polsce jest bardzo dużo . Przez wiele ostatnich lat o zwykłych Polakach nikt nie myślał. Liczyły się wskażniki, statystyki, dopięty budzet, wizerunek w Brukseli, stanowiska w UE.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Podniesc naklady publiczne na zdrowie(2017-06-03 11:07) Zgłoś naruszenie 75

    W Polsce sa bardzo niskie naklady finansow publicznych na zdrowie. Wynosza zaledwie nieco powyzej 4% PKB przy sredniej unijnej okolo 8% PKB.

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-06-03 13:22) Zgłoś naruszenie 616

    Pan Szumielewicz jako przedstawiciel tak zwanych "środowisk lewicowych" udowadnia tylko to, że przez półtora roku nic nie zrozumiał i wszystko wskazuje na to, że kierując się nadal lewicowymi dogmatami pewnych rzeczy nie jest w stanie pojąć. Wszystko wskazuje na to, że tak jak mamuty są one skazane na niebyt polityczny i wymarcie. Szczerze mówiąc specjalnie mnie ta myśl nie trwoży, W Europie jest pod dostatkiem ruchów o różnym odcieniu lewicowości. Kiedy naprawdę odczujemy ich brak, zaimportujemy coś nie mniej eleganckiego i światowego.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane