Wczoraj na połączonym posiedzeniu sejmowych komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Polityki Społecznej i Rodziny odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o nauczycielskich świadczeniach kompensacyjnych. Zgodnie nim, jeszcze w tym roku nauczyciele, którzy ukończą 55 lat i mają 30 letni okres składkowy i nieskładkowy, w tym 20 lat pracy w szkole przy tablicy, będą mogli przejść na świadczenie kompensacyjne. Jednak według Wojciecha Olejniczaka (Lewica), posła sprawozdawcy, projekt ten wymaga jednak poprawek.

- Największe emocje wzbudza wysokość nowego świadczenia, które ma wynieść 80 proc. emerytury - mówi Wojciech Olejniczak.

Poseł Anna Bańkowska, wiceprzewodnicząca Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (Lewica) przekonywała, że nowe świadczenia kompensacyjne będą rodzajem świadczenia przedemerytalnego i muszą być niższe niż emerytura ze starego systemu. Wynika to z tego, że reforma emerytalna uzależniła wysokość świadczenia od kapitału zgromadzonego na koncie.

- Świadczenie kompensacyjne powinno wzrosnąć do 100 proc. kwoty określonej w projekcie ustawy. I do tego będziemy dążyć w czasie prac w podkomisji-mówi Anna Bańkowska.

Przeciwko nowym rozwiązaniom protestowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Według Sławomira Szweda, wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny ten projekt jest szkodliwy dla nauczycieli.

- Według mnie to jest świadczenie dla nikogo. Autorzy projektu nie oszacowali skutków finansowych dla budżetu. Nie mamy także żadnych informacji, ile faktycznie wyniesie wysokość takiego świadczenia za kilka lat - przekonywał poseł Lech Sprawka (PiS).

Skutków wejścia w życie nowego rozwiązania nie przedstawił także Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej. Zobowiązał się jednak do tego, że szacunki będą gotowe na kolejne posiedzenie specjalnie powołanej podkomisji.

Posłowie zwrócili także uwagę, że część przepisów w projekcie jest niezgodna z Kartą Nauczyciela. Na przykład, ze świadczeń kompensacyjnych nie będą mogli korzystać nauczyciele zatrudnieni na pół etatu.