statystyki

Zatrudnieni w KAS z niepełnym zasiłkiem, choć płacili składki

autor: Anna Kwiatkowska, Marta Nowakowicz-Jankowiak06.04.2017, 08:24; Aktualizacja: 13.04.2017, 08:48
rekrutacja praca pracownik

zgodnie z ogólną zasadą podstawa wymiaru zasiłku pracowników to średni przychód z ostatnich 12 miesięcy. Sprawa się komplikuje, gdy w ciągu ostatniego roku pracownik pobierał jakiś składnik wynagrodzenia (np. dodatek specjalny), który przestał być wypłacany, zanim powstała niezdolność do pracy.źródło: ShutterStock

PROBLEM: Utworzenie Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) i związana z tym likwidacja izb skarbowych, celnych i urzędów kontroli skarbowej wywołały już wiele kontrowersji. Funkcjonariusze i pracownicy obawiali się przede wszystkim utraty swoich przywilejów, pogorszenia warunków pracy, tymczasem nieoczekiwanie pojawił się kolejny problem, który, jak się okazuje, dotyczy wszystkich ubezpieczonych już od lat. Chodzi mianowicie o sposób obliczania zasiłków z ubezpieczenia chorobowego, a dokładniej o niefortunny art. 41 ust. 2 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa; dalej: ustawa zasiłkowa. 

Reklama


Przypomnijmy, że zgodnie z ogólną zasadą podstawa wymiaru zasiłku pracowników to średni przychód z ostatnich 12 miesięcy. Sprawa się komplikuje, gdy w ciągu ostatniego roku pracownik pobierał jakiś składnik wynagrodzenia (np. dodatek specjalny), który przestał być wypłacany, zanim powstała niezdolność do pracy. W takim przypadku oskładkowany składnik – który był przecież przychodem i ubezpieczony otrzymał przez to niższą wypłatę – nie będzie brany pod uwagę przy ustaleniu wysokości zasiłku chorobowego. [ramka 1]

Składnik nie jest kontynuowany

Jak bardzo ta zasada jest niekorzystna dla ubezpieczonych, można zobaczyć właśnie na przykładzie pracowników zlikwidowanych podmiotów. W uproszczeniu, na mocy ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o Krajowej Administracji Skarbowej, izba skarbowa stała się izbą administracji skarbowej (IAS), połączyła się z izbą celną i urzędem kontroli skarbowej, i wstąpiła w prawa i obowiązki łączonych jednostek. W wyniku sukcesji generalnej IAS, wstępując w prawa i obowiązki łączonych jednostek, stała się ich następcą prawnym. Z kolei pracownicy likwidowanych podmiotów stali się – też z mocy prawa – pracownikami w jednostkach organizacyjnych KAS. Zasiłki z ubezpieczenia chorobowego oblicza się dla nich na ogólnych zasadach. Nie będzie tu będzie miała tutaj zastosowania reguła z art. 36 ust. 4 ustawy zasiłkowej, zgodnie z którą zasiłek ustala się w oparciu o wynagrodzenie uzyskane tylko u aktualnego płatnika. Wprawdzie IAS jest już innym płatnikiem, ale jest następcą prawnym np. urzędu kontroli skarbowej. W podstawie zasiłku będzie więc uwzględniany przychód uzyskany przez pracownika np. w UKS oraz ten obecnie uzyskiwany w IAS. I tu pojawia się problem. Otóż pracownikom w poprzednich podmiotach często nie wypłacano jedynie wynagrodzenia zasadniczego, otrzymywali oni również różnego rodzaju dodatki, które stanowiły istotny procent miesięcznego przychodu (np. w przypadku inspektorów kontroli skarbowej dodatek skarbowy wynosił nie mniej niż 50 proc. wynagrodzenia zasadniczego). Po zmianach i przejściu do KAS ich wynagrodzenie jest skonstruowane podobnie, ale z formalnego punktu widzenia trzeba przyznać, że większość dodatków otrzymywanych podczas zatrudnienia lub pełnienia służby w poprzednich podmiotach nie jest kontynuowana i wypłacana przez IAS. A to oznacza, że do tych dodatków zastosowanie będzie miała opisana wyżej reguła z art. 41 ust. 2 ustawy zasiłkowej – do wyliczenia świadczeń w większości przypadków będzie wzięte pod uwagę tylko wynagrodzenie zasadnicze, niejednokrotnie bardzo niskie.

Wywołuje to słuszne oburzenie zainteresowanych, którzy czują się pokrzywdzeni całą sytuacją. Od dodatków, które teraz nie będą miały wpływu na wysokość zasiłków, były przecież odprowadzane składki.

Może to jednak podatek...

Dotyczy to jednak wszystkich osób, których wynagrodzenie było wypłacane w ten sposób, a nie tylko przechodzących do KAS. Różnica może polegać tylko na stosunku wynagrodzenia zasadniczego do dodatków – jeśli wynagrodzenie zasadnicze było bardzo niskie, a to dodatki stanowiły lwią część wypłaty, problem ten będzie dotkliwiej odczuwalny. Przykładów na to, jak niekorzystny dla ubezpieczonych jest art. 41 ust. 2, jest więcej. Chociażby ten wynikający z zastosowania art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Na jego podstawie przychód np. z umowy o dzieło zawartej z własnym pracodawcą dolicza się do przychodu ze stosunku pracy i łącznie oskładkowuje. Z samego założenia składki z tego kontraktu nie mogą wpłynąć na wysokość zasiłku, bo umowa o dzieło ma określony termin wykonania. Skoro więc minął, wynagrodzenie zostało wypłacone, to automatycznie stosuje się zasadę art. 41 ust. 2 – zasiłek po wykonaniu umowy o dzieło nie może uwzględniać wynagrodzenia z niej uzyskanego.

Zapytaliśmy więc Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, czy planuje jakieś zmiany legislacyjne. Resort poinformował nas, że nad ustawą zasiłkową prowadzone są prace analityczne, niestety nie podał żadnych szczegółów. Przy czym odpowiadając na nasze pytanie, zwrócił uwagę na cel, jakiemu służy art. 41 ust. 2.

Otóż zasiłki mają za zadanie rekompensować utracony zarobek. Skoro więc jakiś składnik wynagrodzenia nie jest już wypłacany, to nie ma potrzeby jego rekompensaty, bo przecież nawet gdyby ubezpieczony nie zachorował czy nie przebywał na urlopie macierzyńskim, to i tak tego składnika by nie otrzymał. W tej sytuacji ubezpieczeni raczej nie powinni spodziewać się nowelizacji przepisu na ich korzyść.


Pozostało jeszcze 51% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (8)

  • Skarbowcy to frajerzy.(2017-04-06 18:15) Zgłoś naruszenie 143

    Skarbowcy to prawdziwi frajerzy uwierzyli w durne bajeczki,że jak powstanie KAS to będą zarabiać 3-krotość średniej pensji Buhaha!! Nikt dzis w to nie uwierzy ale jeszcze z miesiąc wcześniej było naprawdę wielu ,którzy w te idiotyzmy uwierzyli i czekali na mannę z nieba a zamiast obiecanej manny z nieba dostali kopa w 3-litery. Hi Hi!! Teraz zamiast wymarzonych 3 pensji dostaną najniższą krajową a jak nie pasuje to można zawsze szukac nowej pracy. Kiedy ci frajerzy zrozumieją,że w Polsce żeby coś osiągnąć to trzeba iść całą siłą na Warszawkę jak górnicy i nie ma zmiłuj się. Politycy rozumieją i liczą się tylko ze zorganizowaną siłą a skarbowcy zachowuja się jak osły ,które idą tam gdzie się im karze więc kto się będzie z nimi liczył i niby po co??

    Odpowiedz
  • olek(2017-04-06 15:08) Zgłoś naruszenie 110

    Cyrk na kółkach.

    Odpowiedz
  • GG(2017-04-06 18:27) Zgłoś naruszenie 40

    czy to jest równoznaczne z koniecznością zwrotu zapłaconej składki?

    Odpowiedz
  • rotor(2017-04-06 14:47) Zgłoś naruszenie 222

    Bardzo dobrze, ze wam krzywda!! Pracujecie w miejscu, ktrore na codzień wyrządza masę krzywdy ludziom, dla dobra państwa I teraz to państwo kopie was w *******

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Ewa(2017-04-08 07:21) Zgłoś naruszenie 00

    A to nie dotyczy przypadkiem wszystkich pracowników? Też płacą składki. Więc skąd ta krzywda?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane