• Od 1 września stopień z religii, a także z innych przedmiotów dodatkowych, będzie wliczany do średniej ocen
  • Średnia ocen ma znaczenie podczas rekrutacji do szkół średnich, im wyższa, tym łatwiej dostać się do liceum
  • Na ocenę z religii ma wpływ nie tylko wiedza, ale także aktywne uczestnictwo w życiu parafii

Stopień z religii będzie wliczany do średniej ocen - tak zdecydował rząd, mimo że Ryszard Legutko, minister edukacji narodowej, uważa, że jest to sprawa dyskusyjna. Obawy nowego ministra są uzasadnione. Od średniej ocen zależy bowiem, czy uczeń otrzyma świadectwo z wyróżnieniem, stypendium naukowe, a także czy dostanie się do szkoły ponadgimnazjalnej. Religia, podobnie jak etyka, nie jest jednak przedmiotem obowiązkowym. Uczą się jej tylko te osoby, które chcą. Ale ci, którzy chcieliby uczęszczać na etykę, nie mają takiej możliwości, bo brakuje pieniędzy i nauczycieli. O tym, czy jest to dyskryminacja, zdecyduje niebawem Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Zawyżanie i zaniżanie średniej

- Ktoś, kto zrezygnował z religii, będzie mógł mieć niższą średnią od tego, który na nią chodzi. Można uznać za zasadę, że średnia ocen z religii w szkole jest zbliżona do 5 - uważa Ryszard Sikora, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 36 w Krakowie.

Oznacza to, że oceny z religii mogą wpłynąć na podwyższenie średniej ogólnej. W efekcie zwiększy się liczba uczniów zdających z wyróżnieniem, które przyznawane jest za osiągnięcie średniej powyżej 4,75. Podczas rekrutacji szkoły średnie przyznają nawet 10 punktów za świadectwo z czerwonym paskiem. O przyjęciu do szkoły decyduje często jeden punkt.

Arcybiskup Tadeusz Nycz obawy dotyczące zawyżania średniej uczniów przez ocenę z religii uważa za nieuzasadnione. Tak samo uważa resort edukacji.

Ocena za gorliwość

Uczniowie, a także politycy, twierdzą, że ocena z religii wystawiana jest nie za wiedzę. Biskup Tadeusz Pieronek wyjaśnia, że nauczyciele religii powinni oceniać głównie wiedzę ucznia, nie pobożność czy moralność. Komisja Episkopatu ds. Wychowania w dokumencie: Ocenianie uczniów na katechezie zaleca jednak, że piątkę może mieć m.in. uczeń, który przejawia postawę apostolską, a celującą ten, który bierze czynny udział w przygotowaniu liturgii mszy świętej, uczestniczy w życiu parafii.

- Mój ksiądz stawia szóstki tym, którzy chodzą regularnie na mszę i dodatkowe nabożeństwa, np. majówki, różaniec - mówi Jacek Wrotny, gimnazjalista z woj. dolnośląskiego.

Małgorzata Nowak, dyrektor Zespołu Szkół w Niemcach, w woj. lubelskiem, mówi, że być może katecheci i księża ocenianie z religii traktują jako nagrodę za uczęszczanie na lekcje, a także do kościoła. W jej szkole jest jednak inaczej. Są nawet klasy, w których ocena z religii jest najniższą na świadectwach.

- W moim przekonaniu jednak wliczanie ocen z dodatkowych przedmiotów, w tym religii, jest krzywdzące. Sprawia, że prawo nie będzie jednakowe wobec wszystkich uczniów - uważa Małgorzata Nowak.

Brakuje lekcji etyki

Według danych Kościoła, na lekcje religii chodzi 95 proc. dzieci szkół podstawowych oraz 90 proc. młodzieży. Oznacza to, że aż 10 proc. uczniów gimnazjów nie chodzi na religię. Zgodnie z ustawą o systemie oświaty, nauka religii nie jest obowiązkowa. Uczniowie mogą wybrać między religią lub etyką, a także zrezygnować z tych zajęć. Szkoła musi zorganizować lekcje z religii lub z etyki, jeśli będzie chodziło na nie siedmiu uczniów.

- Nie znam szkoły, która wprowadziłaby zamiast religii etykę - mówi Ryszard Sikora.

- W Polsce istnieje poważny problem z zapewnieniem dostępności lekcji etyki dla dzieci, które nie chcą się uczyć religii - dodaje dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Obecnie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka toczy się sprawa Grzelak przeciwko Polsce. Skarżący podkreślają, że ich syn, który zrezygnował z lekcji religii w szkole podstawowej, nie miał możliwości uczęszczania na alternatywne zajęcia (np. z etyki). Nie prowadziła ich żadna ze szkół, do których uczęszczał.

Problemem jest brak funduszy na dodatkowy przedmiot dla garstki uczniów i odpowiednio przygotowanych nauczycieli. Potwierdza to Magdalena Środa, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Brak lekcji etyki powoduje, że dzieci, które nie chcą uczęszczać na lekcje religii, nie będą miały możliwości podniesienia swojej średniej ocen - podkreśla Adam Bodnar.

Jeśli ETPC orzeknie na korzyść skarżących w sprawie możliwości nauczania etyki, to Polska będzie musiała umożliwić uczestnictwo w tych zajęciach wszystkim niechodzącym na religię.

Irena Dzierzgowska, była wiceminister edukacji, uważa ponadto, że powinno się zrezygnować z wpisywania oceny z religii na świadectwie. Wiele dzieci otrzymuje bowiem świadectwo z kreską w miejscu, gdzie inni uczniowie mają oceny z religii. To jest nie tylko ujawnianie przekonań religijnych dziecka, ale może prowadzić do dyskryminacji ze względu na te przekonania. Dyskryminację zarzucili także rodzice we wspomnianej skardze do ETPC.

O ocenach zdecyduje Trybunał

Sojusz Lewicy Demokratycznej złoży w najbliższych dniach wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP rozporządzenia uwzględniającego ocenę z religii do średniej na świadectwie. Zdaniem Wojciecha Olejniczaka, przewodniczącego SLD, za jego niekonstytucyjnością przemawia właśnie iluzoryczny wybór między religią, a etyką, sposób oceniania, a także brak podstawy programowej.

- Katecheci i księża oceniają nie tylko wiedzę, ale także uczestnictwo w praktykach religijnych - podkreśla Olejniczak.

JOLANTA GÓRA

jolanta.gora@infor.pl