•  W Polsce brakuje inżynierów i informatyków...
  •  ...większość maturzystów wybiera jednak kierunki humanistyczne...
  •  ...choć studenci uczelni technicznych otrzymają dodatkowe stypendia

Mimo że od kilku lat na rynku brakuje informatyków, inżynierów produkcji, technologów, elektroników czy architektów, większość maturzystów decydując się na studia, wybiera kierunki humanistyczne. W ubiegłym roku najtrudniej było dostać się na psychologię, dziennikarstwo i kulturoznawstwo. O jedno miejsce walczyło odpowiednio 15, 9 i 8 kandydatów. Na wielu kierunkach politechnicznych było natomiast mniej kandydatów niż miejsc. Aby odwrócić te tendencje, rząd chce wypłacać osobom studiującym przedmioty ścisłe stypendia. Pomoc dla tych studentów deklarują też samorządy, które w ten sposób próbują zapewnić kadry dla firm zagranicznych inwestujących na ich terenie.

Odstrasza matematyka i fizyka

Aby dostać się na politechnikę, trzeba zdać egzamin maturalny z matematyki lub fizyki. Niewielu maturzystów decyduje się na to, wybierają łatwiejsze ich zdaniem przedmioty. Aby zachęcić młodzież do zdawania matury z przedmiotów ścisłych, a tym samym umożliwić im ich studiowanie, uczelnie techniczne organizują kursy przygotowawcze, także internetowe, które pozwalają nadrobić szkolne zaległości i uzupełnić wiedzę. Robi tak np. Politechnika Gdańska i Wrocławska. Jednak i w tym roku matematykę wybrało tylko 20 proc. maturzystów, a fizykę tylko 6 proc. Dlatego niektóre uczelnie, jak np. Politechnika Warszawska, zapowiadają już, że od przyszłego roku obok matematyki i fizyki będzie uznawała też punkty z biologii i chemii.

- Młode osoby boją się przedmiotów ścisłych, choć nie powinny - mówi prof. Tadeusz Luty, rektor Politechniki Wrocławskiej. Na studiach bowiem radzą sobie z nimi bardzo dobrze.

Bohdan Utrysko, pełnomocnik rektora Politechniki Warszawskiej ds. rekrutacji, podkreśla, że wbrew powszechnej opinii na politechnikę nie jest wcale trudno się dostać. Szansę na studiowanie mają także osoby, które zdobyły minimalną liczbę punktów na maturze z matematyki czy fizyki. W ubiegłym roku studentami niektórych kierunków PW zostawały osoby mające jedynie 30 z 200 wymaganych punktów. Tacy studenci, jeśli mają kłopoty w trakcie studiowania, mogą skorzystać z zajęć wyrównawczych.

Problem deficytu absolwentów kierunków ścisłych dostrzegł także rząd.

- W Polsce za dużo osób wybiera kierunki humanistyczne. Naszej gospodarce potrzebni są inżynierowie i informatycy - mówi Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego.

Rząd dofinansuje

Dlatego w Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki finansowanym z Europejskiego Funduszu Społecznego zarezerwowano fundusze na zwiększenie atrakcyjności kierunków technicznych. Osoby, które je wybiorą, będą od 2008 roku otrzymywać stypendia. Kryteria ich przyznawania mają być określone do końca września.

Aby przyszli inżynierowie zdobywali doświadczenie zawodowe już na studiach, rząd dofinansuje też akademickie biura karier pomagające zdobyć staże czy praktykę u pracodawcy, a także inkubatory przedsiębiorczości, ułatwiające założenie swojej firmy.

Niektóre samorządy, nie czekając na rządowe programy, zdecydowały się samodzielnie wpierać rozwój nauk ścisłych.

- Inwestujące w naszym mieście firmy potrzebują inżynierów, technologów i informatyków. Dlatego osoby, które wybiorą kierunki ścisłe, otrzymają stypendia - mówi Marcin Garncarz, rzecznik wrocławskiego Urzędu Miasta.

Rektorzy politechnik twierdzą również, że wprowadzenie obowiązkowego egzaminu maturalnego z matematyki przyczyni się do wzrostu liczby studentów kierunków technicznych.

- Obecnie nie ma takiego obowiązku i młodzież wybiera łatwiejszą drogę zdobycia średniego wykształcenia - wyjaśnia prof. Tadeusz Luty.

Pracodawcy chcą inżynierów

Absolwenci kierunków ścisłych znajdują pracę już na studiach. Z badań Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie wynika, że 47 proc. przedsiębiorców poszukuje osób z wykształceniem technicznym. Dlatego bezrobocie w tej grupie zawodowej praktycznie nie istnieje.

- Wybierając studia techniczne, mamy większą gwarancję na znalezienie pracy. Obecnie rynek wręcz pochłania inżynierów i sytuacja ta nie zmieni się w ciągu najbliższych kilku lat - podkreśla Katarzyna Michalska, doradca personalny w IPK.

Firmy zagraniczne coraz chętniej otwierają w Polsce zakłady produkcyjne, a także centra inżynieryjne oraz centra finansowo-księgowe. Z danych Banku Danych o Inżynierach (BDI) wynika, że obecnie najszybciej rozwijają się branże: motoryzacyjna, informatyczna, przetwórstwa tworzyw sztucznych, elektroniczna, spożywcza, AGD. W nich powstają nowe miejsca pracy właśnie dla kadry technicznej. Poszukiwani są inżynierowie wszystkich specjalności, technolodzy, projektanci, kierownicy produkcji i menedżerowie projektów. Osoby te mogą zarobić od 3 do 8 tys. zł miesięcznie. Z danych BDI wynika bowiem, że w 2006 roku średnie wynagrodzenie kadry technicznej wynosiło 4,5 tys. zł.

Humaniści muszą się dokształcać

Znacznie więcej wysiłku w znalezienie satysfakcjonującej pracy muszą włożyć humaniści. Eksperci podkreślają, że tej grupie częściej niż absolwentom szkół technicznych pracodawcy stawiają dodatkowe wymagania.

- Osoby po filologii, psychologii, socjologii też są poszukiwane, ale pod warunkiem że znają co najmniej dwa języki obce, specjalizują się w public relations, doradztwie personalnym lub ukończyli MBA - podkreśla Anita Wojtaś-Jakubowska z Grupy Pracuj, właściciela portalu www.pracuj.pl.

Jolanta Góra

jolanta.gora@infor.pl

OPINIA

EWA KAFARSKA

rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Miejsc na studiach inżynierskich jest więcej niż chętnych. Od kilku lat bowiem większym zainteresowaniem cieszą się kierunki humanistyczne. Jedną z przyczyn takiej sytuacji jest brak obowiązkowej matematyki na egzaminie maturalnym. Na szczęście przedmiot ten będzie trzeba zdawać już od 2009 roku. Należy też pamiętać, że otwierane w ostatnich latach szkoły niepubliczne przyjmowały, nawet bez egzaminów, głównie na marketing, dziennikarstwo, politologię. Mam nadzieję jednak, że na decyzje maturzystów wpłyną sygnały płynące z rynku pracy. Również dofinansowanie kierunków technicznych z funduszy unijnych powinno przyczynić się do wzrostu liczby inżynierów, informatyków i technologów.