"Od razu jak ustawa pokaże się w Dzienniku Ustaw to taki wniosek napiszemy" - powiedział dziennikarzom Zemke. Jak dodał, zakłada, że niestety Senat te rozwiązania prawne dosyć szybko przyjmie, a prezydent je podpisze.

"Naszym zdaniem ustawa w sposób ewidentny łamie prawo i jest sprzeczna z konstytucją. Wprowadza zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Wobec wszystkich funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa do 1989 r. zastosowano taką samą karę bez wyjątku" - podkreślił poseł Lewicy.

W jego ocenie przyjęta przez Sejm ustawa "to lincz dokonany w majestacie prawa". "Oszukano ludzi, którzy przeszli pozytywną weryfikację w 1989r." - ocenił.

"W Polsce jest władza wykonawcza, ustawodawcza i sądownicza. Tutaj większość, czyli PiS i PO zastąpiła sąd i postanowiła wydać zamiast nich wyrok" - uważa poseł Lewicy.

Jego zdaniem gdyby ustawa w obecnym kształcie "ostała się w Trybunale Konstytucyjnym", byłby zaskoczony.

Sejm opowiedział się za zmniejszeniem emerytur dla funkcjonariuszy służb specjalnych PRL i Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON). Za ustawą głosowało 366 posłów, 50 było przeciwnych, a 22 wstrzymało się od głosu.

Ustawa zakłada naliczanie emerytur dla byłych oficerów służb PRL nie tak jak dziś - według wskaźnika w wysokości 2,6 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby za lata 1944-1990, lecz 0,7 proc. (tak jak za okres nieskładkowy, za okres składkowy wynosi on 1,3 proc.).

Przywileje za lata służby w PRL stracić mają także ci funkcjonariusze SB, którzy po przełomie 1989-1990 zostali pozytywnie zweryfikowani i przyjęci do Urzędu Ochrony Państwa.