Na Uniwersytecie Warszawskim trwa właśnie nabór na dwa pedagogiczne kierunki studiów, które rozpoczną się w czerwcu, a finansowane są z Europejskiego Funduszu Społecznego. Dla chętnych jest jeszcze blisko dwa tysiące wolnych miejsc. Adresowane są one do trenerów, kształcących osoby zajmujące się e-learningiem oraz nauczycieli e-learningu.

- To studia bezpłatne dla nauczycieli. Ponadto osoby, które mieszkają w odległości 100 km od uczelni, która prowadzi zajęcia, otrzymają zwrot kosztów przejazdu i zakwaterowania - mówi Anna Korzekwa z Uniwersytetu Warszawskiego.

Wśród słuchaczy studiów po studiach dominują dwie grupy wiekowe. Doświadczonych pracowników, w wieku 40-50 lat, oraz absolwentów różnych kierunków studiów, w wieku od 24 do 33 lat, którzy dzięki dodatkowej nauce chcą określić lub zmienić kierunek zawodowego rozwoju - wynika z danych Uniwersytetu Warszawskiego.

Przeważają kobiety

Na uniwersytecie prowadzonych jest ok. 130 kierunków studiów podyplomowych. Co ciekawe, 4/5 słuchaczy tego typu studiów to kobiety.

- Z naszych analiz wynika, że jednym z trzech głównych pól zainteresowań w zakresie tego typu studiów jest bibliotekoznawstwo i informacja naukowa na wydziale historycznym. Przede wszystkim wybrały je osoby, które nie znalazły zatrudnienia w swoim dotychczasowym zawodzie - dodaje Anna Korzekwa.

Myli się jednak ten, kto sądzi, że słuchacze tego kierunku ponownie wybrali nierynkowy profil nauki. Wręcz przeciwnie, pod nazwą tą kryje się bowiem zajęcie dla wydawców prasowych, reasercherów czy redaktorów technicznych.

Z kolei kolegia, katedry i instytuty Szkoły Głównej Handlowej każdego roku uruchamiają blisko 100 rodzajów jedno- i dwusemestralnych studiów podyplomowych w języku polskim. Blisko 2/3 z tej liczby to studia rozpoczynające się w semestrze zimowym - czytamy w informatorze dla kandydatów na studia. Oprócz studiów w języku polskim, SGH prowadzi również studia podyplomowe, których językiem wykładowym jest język obcy. Obecnie w ofercie tej uczelni znajdują się trzy takie programy.

Wybór profilu

Kursy podyplomowe na pewno dają możliwość uzupełnienia wiedzy, choć od dotychczasowego przygotowania i doświadczeń zawodowych słuchacza zależy, na ile zaawansowany kierunek studiów wybierze. Właściwa decyzja co do wyboru profilu nauki jest potrzebna po ty, by mieć motywację, przekonanie do pracy, jaką trzeba włożyć w samodzielną naukę, by jak najwięcej skorzystać ze studiów. Poza tym przecież stałe uzupełnianie wiedzy jest w zawodowym życiu potrzebne na co dzień. Osoby, które dobrze to rozumieją i lubią się uczyć, podejmują naukę wcale nie dla dyplomu. Ten bowiem jest ostatnią rzeczą, o jaką pytają je pracodawcy, gdy chcą taką osobę zatrudnić. Podstawowym atutem ciągle uczącego się pracownika jest bowiem m.in. wysoka sprawność niekonwencjonalnego myślenia o zawodowych problemach i umiejętność prowadzenia niewymuszonych rozmów na zawodowe tematy. Dzięki temu nie ma on problemów, by zabłysnąć podczas rekrutacji.

Teoria i praktyka

Na studiach podyplomowych najważniejsze jest zachowanie proporcji między akademicką teorią a wiedzą praktyczną. Studenci oczekują przede wszystkim informacji, które pomogą im wdrażać rozwiązania biznesowe, szybko i właściwie reagować na zawodowe trudności. Dlatego cenne jest, gdy zajęcia prowadzą wykładowcy, którzy mają biznesowe doświadczenia. Pracują przy realizacji projektów z danej branży lub są konsultantami firm. Praktyczne umiejętności oraz precyzyjną, specjalistyczną wiedzę pomagają zdobyć case studies, czyli analiza przypadków.

Studia dla ludzi z doświadczeniem zawodowym mają jeszcze jedną istotną wartość, która pomaga w karierze. To możliwość poznania osób na podobnym etapie życia zawodowego i nawiązania kontaktów z nimi. Znajomość z uczelni może być kiedyś inspiracją do nawiązania kontaktów biznesowych. Na studiach adresowanych do menedżerów istotna jest także możliwość wymiany doświadczeń, rozmów na temat zastosowanych w firmie rozwiązań, które usprawniły działania przedsiębiorstwa.

- Studia podyplomowe rzeczywiście podnoszą ogólny poziom wiedzy. Kłopot jest wtedy, gdy na zajęciach nad wiedzą praktyczną dominuje teoretyczna - mówi absolwent studiów podyplomowych, dyrektor w jednej ze spółek grupy PGNiG.

Dyplom i czesne

Studia podyplomowe są przeznaczone dla absolwentów różnych typów uczelni wyższych, zaś profil kończonych studiów (kierunek, wydział) nie jest kryterium naboru. Podstawowym warunkiem ubiegania się o przyjęcie na studia podyplomowe jest najczęściej posiadanie dyplomu ukończenia uczelni wyższej; w większości przypadków honorowany jest dyplom magisterski (lub dyplom magistra inżyniera). Jednak na większości uczelni jako wystarczający uznaje się również dyplom licencjacki (inżynierski). Nabór na większość studiów podyplomowych prowadzony jest na zasadzie kolejności zgłoszeń. Warunkiem przyjęcia na studia jest opłacenie czesnego lub jego części oraz złożenie w sekretariacie studium kompletu wymaganych dokumentów. Jednak w przypadku (najpopularniejszych i najbardziej prestiżowych kierunków) nabór wymaga wypełnienia dodatkowych warunków, np. udokumentowania stażu zawodowego czy też wykazania się konkretnymi umiejętnościami. Potrzebne bywa też wypełnienie właściwego kwestionariusza oraz napisanie listu motywacyjnego.

INTERNETOWA BAZA OFERT

W internetowej bazie ofert szkoleniowych pod adresem www.inwestycjawkadry.info.pl można znaleźć informację o ok. 600 szkoleniach. Listę segregować można według terminu, lokalizacji, tematu kursu, instytucji szkoleniowej.

DOTACJE Z EUROPEJSKIEGO FUNDUSZU SPOŁECZNEGO

Uczelnie wyższe oferujące studia podyplomowe są jednymi z głównych instytucji korzystających z dotacji w ramach EFS. Dzięki wykorzystaniu tych pieniędzy oferują one studia, których koszt w porównaniu z komercyjną ofertą jest niższy od 20 do 80 proc. Dzięki temu osoba, która chce podjąć naukę, musi zapłacić nie kilka tysięcy, ale kilkaset złotych. Trzeba jednak pamiętać, że aby wziąć udział w dotowanych studiach, trzeba być zatrudnionym. Bo to pracodawca musi być kierującym po akademicką naukę (lub inne szkolenie). I choć takie wymaganie nie jest nigdzie zapisane wprost, to firma powinna zapłacić za naukę pracownika. Choć czasami w praktyce bywa i tak, że pracodawca pokrywa koszty nauki, a potem (za zgodą pracownika) w ratach potrąca je z pensji pracownika. Bywa i tak, że pracownicy - studenci muszą podpisać zobowiązanie, że nie odejdą z firmy przez pewien czas (najczęściej trzy lata) po zakończeniu nauki (lub jeśli będą chcieli odejść - zwrócą koszt czesnego).

W rozporządzeniu 1159/2000/WE określone jest, że do opisu zadań Europejskiego Funduszu Społecznego należy stosować następującą formułę:

- Udzielanie wsparcia na rzecz rozwoju sfery zatrudnienia poprzez promowanie zachowań przyczyniających się do zwiększenia szans zatrudnienia (employability), warunków dla przedsiębiorczości wyrównywania szans oraz inwestowania w zasoby ludzkie.

Choć studia współfinansowane z unijnych pieniędzy zachęcają do podejmowania nauki, wcale nie bezpłatne kierunki cieszą się największym zainteresowaniem.

- Na Uniwersytecie najwięcej studentów podyplomowych uczy się na wydziale prawa. Prawo spółek i podatkowe przyciąga najbardziej - dodaje Anna Korzekwa.

W Szkole Głównej Handlowej aktualnie czesne, w zależności od programu, waha się od 2450 zł do 8700 zł za całość studiów, a średnie czesne na studiach podyplomowych wynosi 6255 zł za całość studiów. Podobnie jest na UW - tam (pomijając MBA i studia bezpłatne) czesne wynosi od 3,5 do 8 tys. zł za rok studiów.

BIANKA JAWORSKA

bianka.jaworska@infor.pl

OPINIA

Eliza Malewicz

w firmie Profes zarządza projektem współfinansowanym z EFS

Każda firma, której celem jest rozwój, zwiększenie zakresu swojego działania lub utrzymanie się na rynku w dobrej kondycji, powinna sprawdzić, w jakim zakresie może skorzystać ze środków EFS. Zarówno mikroprzedsiębiorcy, mający na względzie swój indywidualny rozwój, jak i średnie i duże przedsiębiorstwa mają niepowtarzalną okazję pozyskania środków na realizację długofalowej strategii rozbudowy firmy. Na dostępie do dotowanych kursów i szkoleń na pewno skorzystali pracownicy. Zanim bowiem unijne środki zaczęły być dostępne w Polsce, przedsiębiorcy przeznaczali pieniądze przede wszystkim na niezbędną infrastrukturę: urządzenia czy nowe technologie. Wobec niedostatków finansowych inwestycje w kapitał ludzki schodziły na drugi plan. Teraz koszt szkolenia nie jest już przeszkodą. Potrzeba za to jasnego pomysłu na przyszłość firmy i określenia związanych z tym potrzeb, także szkoleniowych.