statystyki

Resocjalizacja młodzieży: Opinia resortu edukacji dotycząca MOW i pierwsze wyroki NSA

autor: Anna Wittenberg30.01.2017, 07:32; Aktualizacja: 30.01.2017, 08:32
prawo

Wychowankiem młodzieżowego ośrodka wychowawczego (MOW) jest nieletni skierowany do ośrodka, i to na niego należy się finansowanie – wynika z wyroku wydanego przez Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie.źródło: ShutterStock

Po pięciu latach resort edukacji wydał wreszcie opinię dotyczącą finansowania MOW. Zapadły też pierwsze wyroki NSA.

Reklama


Wychowankiem młodzieżowego ośrodka wychowawczego (MOW) jest nieletni skierowany do ośrodka, i to na niego należy się finansowanie – wynika z wyroku wydanego przez Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. To komunikat, na który od kilku lat czeka środowisko związane z resocjalizacją młodzieży. Może zakończyć kłopoty zajmujących się tym placówek. W piątek do Warszawy zjechali się dyrektorzy MOW, by ustalić wspólny front walki o pieniądze na ich utrzymanie.

Młodzieżowe ośrodki wychowawcze to placówki dla trudnych nastolatków. Trafiają do nich nieletni, którzy notorycznie wagarują, są uzależnieni od narkotyków czy alkoholu. Czasem są to młodociani przestępcy. MOW-y zapewniają im terapię, szkołę i dom. Po opuszczeniu ośrodka dziecko powinno normalnie funkcjonować w środowisku. Istnienie takich placówek zawisło jednak na włosku. Wszystko przez sprzeczne decyzje urzędników Ministerstwa Edukacji Narodowej związane z finansowaniem ośrodków.

Na pobyt w placówce skazuje sąd, a ministerialny Ośrodek Rozwoju Edukacji wskazuje, gdzie konkretnie nieletni powinien trafić. Jeśli MOW dostanie od sądu informację, że trafi tam wychowanek, ma obowiązek przez miesiąc utrzymywać dla niego miejsce, tak jakby ten faktycznie był w placówce. Podobnie jeśli nieletni z ośrodka ucieknie. Ten okres spowodował duże problemy. MEN, przekazując ośrodkom subwencję oświatową na wychowanków, wydawało sprzeczne opinie dotyczące tego, czy wychowankiem jest osoba skierowana przez sąd, czy ta, która faktycznie już tam przebywa. Jeszcze w maju 2012 r. w odpowiedzi na interpelację poselską MEN podkreślało, że wychowanek to osoba, dla której trzeba trzymać miejsce. W grudniu urzędnicy uznali jednak, że jest odwrotnie.

Kiedy więc do MOW przychodzili kontrolerzy skarbówki, nakazywali zwracać dotacje przekazywane placówkom na wychowanków, którzy finalnie do nich nie dotarli. Dane ORE wskazują, że chodzi nawet o 7 mln zł rocznie. O błędach w systemie piszemy w DGP od 2013 r.


Pozostało jeszcze 43% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane