Ponad 460 tys. abiturientów z ponad 8 tys. szkół ponadgimnazjalnych przystąpiło do obowiązkowego pisemnego egzaminu z języka polskiego. – W tym roku postaramy się skrócić termin oczekiwania na wyniki egzaminu – zapowiada Mirosław Orzechowski – wiceminister edukacji narodowej. Z tego powodu matury w tym roku rozpoczęły się już w piątek (tradycyjnie pierwszy sprawdzian odbywał się we wtorek). W kolejnych dniach maturzyści będą musieli jeszcze przystąpić obowiązkowo do dwóch egzaminów pisemnych – z wybranego języka obcego nowożytnego oraz z jednego wybranego przedmiotu (lub przedmiotów – maksymalnie trzech). Z danych CKE wynika, że najczęściej wybieranymi przedmiotami na pisemnej maturze są geografia, wiedza o społeczeństwie i biologia. Tę pierwszą wybrał co trzeci abiturient. Egzamin maturalny nadal jest przepustką na studia wyższe. – Zgodnie z ustaleniami strony rządowej i konferencji rektorów szkół akademickich oraz zawodowych matura jest traktowana jako egzamin wstępny na studia – tłumaczy Marek Legutko, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Zgodnie z zapowiedziami wicepremiera, ministra edukacji Romana Giertycha tegoroczni maturzyści są ostatnim rocznikiem, który może otrzymać świadectwo dojrzałości, nawet gdy nie zda jednego egzaminu. Od przyszłego roku szkolnego w miejsce tzw. amnestii maturalnej dla tych, którzy nie zdali jednego egzaminu, będzie wprowadzony egzamin poprawkowy. Spowodowane jest to orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że niektóre przepisy rozporządzenia dotyczącego egzaminów dojrzałości wprowadzone ubiegłoroczną nowelizacją (w tym tzw. amnestia) są niezgodne z ustawą o systemie oświaty i z konstytucją. Obok tzw. nowych matur nadal przeprowadzane są egzaminy na starych zasadach. Prawo do zdawania egzaminu dojrzałości według reguł sprzed lat mają osoby, które ukończyły ośmioklasową szkołę podstawową. Tegoroczni maturzyści, którzy 8 i 9 maja będą pisać tzw. stare matury, to głównie absolwenci szkół dla dorosłych. Świadectwa dojrzałości maturzyści otrzymają 29 czerwca.