statystyki

Oskładkowanie zleceń, czyli jak przez ostatni rok igramy z ZUS

autor: Paweł Ziółkowski29.01.2017, 13:00
Oszustwo

W przypadku umowy-zlecenia zawartej równolegle do działalności gospodarczej obowiązują zasady analogiczne jak w przypadku kilku umów-zleceń – składki płaci się z pierwszego lub wybranego tytułu z uwzględnieniem zasady 2000+.źródło: ShutterStock

Choć od wejścia w życie nowych przepisów, które zniosły dowolność przy zbiegu tytułów ubezpieczeń, minęło ponad 12 miesięcy, to płatnicy nadal mają wątpliwości, czy prawidłowo odprowadzają składki.

Reklama


Błędy legislacyjne ustawodawcy, a także nieprawidłowa wykładnia ZUS spowodowały, że prowadzący szkolenia są zasypywani pytaniami dotyczącymi prawidłowego oskładkowania zleceń. Przedstawiamy sześć problemów, z którymi najczęściej borykają się przedsiębiorcy, a także podpowiadamy, jak można spróbować ich uniknąć.

Problem 1. Umowy z emerytami lub rencistami

Zleceniobiorcy posiadający prawo do emerytury lub renty to zwykli zleceniobiorcy – jednak z jednym wyjątkiem. Z art. 9 ust. 4a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 963 ze zm.; dalej: ustawa systemowa) wynika bowiem, że podlegają oni obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, jeżeli równocześnie nie pozostają w stosunku pracy. Do końca 2015 r. sprawa była oczywista – prawo do emerytury lub renty połączone z etatem (nawet ułamkowym) w innym zakładzie pracy znosiło obowiązek opłacania składek społecznych od umowy-zlecenia bez względu na kwotę wynagrodzenia ze stosunku pracy (nie trzeba było osiągać minimalnego wynagrodzenia).

Według ZUS sytuacja zmieniła się od 1 stycznia 2016 r. z uwagi na to, że do art. 9 ust. 4a dodano odwołanie do ust. 2c: „Osoby, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4, mające ustalone prawo do emerytury lub renty podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, jeżeli równocześnie nie pozostają w stosunku pracy, z zastrzeżeniem ust. 2c i 4b ustawy systemowej”, a ten wprowadził obowiązek osiągania co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Taka interpretacja narusza zasadę, że żaden przepis ani żadna jego część nie może być uznana za zbędną i podważa to ideę racjonalności ustawodawcy. Stosując ją otrzymujemy regulację wewnętrznie sprzeczną. Z jednaj bowiem strony w art. 9 ust. 4a ustawy systemowej sformułowanie „jeżeli równocześnie nie pozostają w stosunku pracy” znosi wymóg uzyskiwania minimalnego wynagrodzenia na etacie w innym zakładzie pracy, a – według ZUS – odesłanie do ust. 2c wprowadza go na nowo. W efekcie art. 9 ust. 4a ustawy systemowej staje się zbędny, co jest niedopuszczalne. Jedyna wykładnia, która przywraca sens regulacji, opiera się na logicznym założeniu, że emeryt (rencista) na etacie nie musi osiągać minimalnego wynagrodzenia, a jeżeli nie pozostaje w zatrudnieniu, to obowiązują go zwykłe zasady (musi wtedy z innego tytułu osiągać minimalne wynagrodzenie).

Powyższy problem dotyczy wyłącznie sytuacji, gdy zleceniobiorca łącznie spełnia następujące warunki:

1) ma ustalone prawo do emerytury lub renty,

2) pozostaje w zatrudnieniu w innym zakładzie pracy,


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane