Stopnie z dodatkowych przedmiotów będą wliczane do średniej ocen każdego ucznia – wynika z projektu rozporządzenia ministra edukacji narodowej w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach. Oznacza to, że do średniej, która ma znaczenie w procesie naboru do szkół średnich, będzie wliczana m.in. ocena z religii, etyki, wychowania w rodzinie czy dodatkowych języków obcych. – Skoro około 90 proc. rodziców chce, aby ich dzieci uczęszczały na religię, to nie widzę powodów, dlaczego przedmiot ten ma nie być wliczany do średniej ocen – tłumaczy arcybiskup Kazimierz Nycz, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.
Wzrośnie znaczenie religii
Nowe przepisy przygotowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej będą miały wpływ m.in. na procedurę naboru do szkół średnich. – Średnia ocen absolwenta gimnazjum ma znaczenie w procesie rekrutacji do liceum. Wliczanie do niej dodatkowych zajęć edukacyjnych na pewno spowoduje wzrost zainteresowania uczniów np. religią, etyką czy wychowaniem w rodzinie – uważa Regina Lewkowicz, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Warszawie. MEN uzasadnia włączenie oceny z religii do średniej licznymi postulatami kierowanymi w tej sprawie przez szkoły oraz Komisję Wspólną Rządu i Episkopatu. Jednak zdaniem części pedagogów oceny z tego przedmiotu będą zawyżać średnią arytmetyczną wyników nauczania, gdyż księża, chcąc zainteresować uczniów katechezą, bardzo często stawiają im wyłącznie dobre lub bardzo dobre oceny. Dzięki temu uczniowie, którzy np. w gimnazjum uczęszczają na wiele innych dodatkowych zajęć i mają z nich dobre oceny, łatwiej otrzymają świadectwo z wyróżnieniem, które przyznawane jest po osiągnięciu średniej ocen powyżej 4,75. A im wyższą średnią się legitymują, tym łatwiej będzie im się dostać do dobrej szkoły średniej. – Uważam, że nie ma żadnych obaw co do zawyżania średniej uczniów przez ocenę z religii. Przecież po włączeniu religii sumę wszystkich ocen będzie dzielić się np. w szkołach średnich nie przez 11, a 12 przedmiotów – tłumaczy arcybiskup Tadeusz Nycz. ROMAN GIERTYCH, minister edukacji narodowej, chce wprowadzić egzaminy maturalne z filozofii i łaciny
Nowe terminy
W przeciwieństwie do gimnazjalistów, dla uczniów szkół średnich ważniejsze znaczenie będą miały jednak zmiany dotyczące zasad przeprowadzenia egzaminów maturalnych. MEN zdecydowało się zmienić harmonogram zgłaszania wybranych przedmiotów zdawanych na maturze. W składanych do 20 grudnia deklaracjach uczniowie nie będą mogli dokonywać żadnych zmian. – Wprowadzenie sztywnego terminu jest właściwe, bo nauczy uczniów odpowiedzialności za własne decyzje. W ubiegłym roku w naszej szkole na 480 uczniów zdających maturę 385 zmieniło swoją deklarację. A szkoła musi wypisywać nowe deklaracje i na nowo ustalać skład komisji egzaminacyjnych – tłumaczy Zygmunt Kamiński, dyrektor LO im. Jana Zamoyskiego w Zamościu. Niewykluczone także, że od przyszłego roku szkolnego maturzyści później poznają harmonogram sesji maturalnej. Zgodnie z rozporządzeniem dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE) będzie musiał przedstawić go uczniom najpóźniej na trzy, a nie jak dotychczas cztery miesiące przed rozpoczęciem egzaminów. – Do 10 stycznia zestawienia deklaracji uczniów muszą zostać przesłane do okręgowych komisji egzaminacyjnych, a następnie do CKE. Te terminy uniemożliwiają określenie harmonogramu sesji maturalnych na cztery miesiące przed egzaminami – tłumaczy Maria Magdziarz z CKE. – Zmiana terminu ogłaszania harmonogramu matur nie wpłynie w znaczący sposób na organizację pracy szkoły, ale dla uczniów może być to problem, gdyż pewnie woleliby wcześniej wiedzieć, w jakich terminach będą zdawać konkretne egzaminy – uważa Krystyna Cięciwa, wicedyrektor krakowskiego LO im. Stanisława Wyspiańskiego.
Inne przedmioty
Z punktu widzenia uczniów zaletą nowego rozporządzenia będzie natomiast wprowadzenie możliwości zdawania na maturze filozofii, informatyki oraz języka łacińskiego i kultury antycznej jako przedmiotów obowiązkowych, a nie dodatkowych. Będzie można je zdawać za dwa lata. – Uczniowie już teraz dopytują się o możliwość zdawania filozofii. Liczby wybieranych przedmiotów nie powinno się ograniczać, pod warunkiem utrzymania wysokiego poziomu ich nauczania – mówi Regina Lewkowicz. Jej zdaniem w przeciwnym razie zdawanie nowych przedmiotów będzie jedynie ucieczką przed trudniejszymi przedmiotami. Zgodnie z projektem rozporządzenia zmienią się także zasady zdawania egzaminów gimnazjalnych. Od 2009 roku gimnazjaliści będą musieli zdawać trzeci egzamin obowiązkowy – z nowożytnego języka obcego, którego uczą się jako przedmiotu obowiązkowego. W przypadku gdy wychowanek uczy się więcej niż jednego języka, jego rodzice złożą dyrektorowi deklarację o wyborze jednego z nich jako przedmiotu zdawanego na egzaminie.
Nie będzie amnestii
W projekcie rozporządzenia przygotowanego przez MEN znalazły się także rozwiązania zapowiadane wcześniej przez ministra Romana Giertycha. Od 2008 roku maturzyści będą musieli zdać wszystkie egzaminy maturalne (przestanie bowiem obowiązywać tzw. amnestia maturalna), ale będą mieć prawo do sierpniowej poprawki, jeśli obleją jeden przedmiot. Dodatkowy sprawdzian poprawkowy ma być przeprowadzany po 15 sierpnia każdego roku. – MEN nie miał wyjścia. Na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego musiał uporządkować system zdawania matur i wycofać się z amnestii maturalnej – tłumaczy prof. Tomasz Borecki, wiceprzewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Z kolei od 2010 roku wszyscy maturzyści będą musieli zaliczyć obowiązkowy egzamin maturalny z matematyki. Wcześniej resort edukacji zapowiadał, że obowiązkowa matematyka na maturze zostanie wprowadzona już w 2009 roku.