Na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu ma zostać uchwalona ustawa o nauczycielskich świadczeniach kompensacyjnych. Projekt został przygotowany przez trzy kluby parlamentarne: Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Lewicy.

- To ostatnie posiedzenie Sejmu w tym roku. Zakładamy więc, że do piątku zostaną przeprowadzone trzy czytania oraz głosowanie nad przyjęciem tej ustawy - mówi poseł Cezary Urban, który będzie prezentować stanowisko PO w sprawie projektu.

Natomiast posłanka Lewicy Krystyna Łybacka zwraca uwagę, że jeśli ustawa zostanie przyjęta przez Senat bez poprawek, to jeszcze w tym roku trafi do podpisu prezydenta.

- Ustawa nie budzi kontrowersji. Mam więc nadzieję, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wejdzie w życie od nowego roku - mówi Krystyna Łybacka.

Także Związek Nauczycielstwa Polskiego oczekuje, że ustawa jeszcze w tym roku zostanie opublikowana w Dzienniku Ustaw.

- Czasu jest mało. Nie można jednak doprowadzić do sytuacji, że przez kilka miesięcy przyszłego roku nie będzie przepisów określających zasady przechodzenia na wcześniejsze emerytury nauczycieli - mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Zgodnie z projektem nauczyciele zachowają prawo do wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej. W 2009 roku zarówno kobiety, jak i mężczyźni pracujący w szkołach i przedszkolach będą mogli przechodzić na wcześniejsze emerytury po ukończeniu 55 lat. Natomiast w kolejnych latach wiek emerytalny kobiet będzie wydłużany co rok o kwartał, a mężczyzn co rok o sześć miesięcy. Ostatnie osoby mające prawo do wcześniejsze emerytury zakończą pracę w 2028 roku. Od 2029 roku wszyscy nauczyciele będą przechodzić na świadczenia, mając 60 lat (kobiety) i 65 lat (mężczyźni).

Prawo do świadczeń będą mieć nauczyciele legitymujący się okresem składkowym i nieskładkowym wynoszącym 30 lat, w tym 20 lat pracy w szkole przy tablicy.