statystyki

Jak złożyć skargę na lekarza

07.02.2008, 12:54; Aktualizacja: 03.03.2008, 14:18
  • Wyślij
  • Drukuj
Jeżeli pacjent uzna, że jego prawa są naruszane, może złożyć skargę m.in. do dyrektora placówki medycznej, w której przebywa, lub do rzecznika praw pacjenta, którzy działają przy wojewódzkich oddziałach Narodowego Funduszu Zdrowia.

reklama



reklama


Każda placówka ochrony zdrowia powinna umieścić w widocznym miejscu informację o dniach i godzinach, w których pacjent może zgłosić się w sprawach skarg i wniosków. Skargi mogą być składane ustnie lub pisemnie. Niezadowolony pacjent ma prawo żądać pisemnego potwierdzenia przyjęcia skargi.

Skarga do ordynatora

W przypadku gdy skarga dotyczy niewłaściwego zachowania personelu (lekarza, pielęgniarki, rejestratorki, itd.) pierwszym krokiem, który należy podjąć, jest interwencja u bezpośredniego przełożonego tego pracownika, to znaczy:

  •  w szpitalu jest nim ordynator,
  •  w przychodni jej kierownik.

Są to działania najprostsze, a zarazem najszybsze i często przynoszące zamierzony skutek. Ubezpieczony może również zwrócić się do właściwego ze względu na miejsce zamieszkania oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. W takim przypadku skargę należy złożyć do regionalnego rzecznika praw pacjenta. Do jego najważniejszych obowiązków i zadań należy:

  •  czuwanie nad przestrzeganiem praw pacjenta w placówkach służby zdrowia,
  •  wskazanie trybu postępowania w przypadku naruszenia uprawnień ubezpieczonego,
  •  udzielanie odpowiedzi na skargi i pytania pacjentów oraz interwencje w przychodniach i szpitalach.

List do NFZ

Następną instancją jest centrala NFZ, której zadaniem jest ochrona interesów osób ubezpieczonych (adres do korespondencji: Centrala NFZ, ul. Grójecka 186, 02-390 Warszawa). W przypadku braku należytej staranności w wykonywanej praktyce medycznej, popełnionych błędów w leczeniu oraz stwierdzenia, że personel medyczny (lekarz, pielęgniarka) postępuje sprzecznie z zasadami etyki zawodowej lub narusza przepisy o wykonywaniu zawodu lekarza lub pielęgniarki i położnej, ubezpieczony może zwrócić się do rzecznika odpowiedzialności zawodowej, który funkcjonuje zarówno przy okręgowej i naczelnej izbie lekarskiej, jak i przy okręgowej i naczelnej izbie pielęgniarek i położnych. Jeżeli natomiast zamiarem ubezpieczonego jest uzyskanie odszkodowania, to należy zwrócić się do dyrektora placówki służby zdrowia, którą pacjent uznaje za winną wyrządzonej szkodzie oraz do firmy ubezpieczającej tę placówkę z prośbą o uzyskanie finansowego zadośćuczynienia.

DO KOGO SKARGA

Każdy pacjenta, którego prawa zostały naruszone, może złożyć skargę do:

  •  dyrektora placówki opieki zdrowotnej,
  •  rzecznika odpowiedzialności zawodowej działającego przy okręgowej izbie lekarskiej oraz przy okręgowej izbie pielęgniarek i położnych,
  •  rzecznika praw pacjenta NFZ,
  •  Biura Rzecznika Praw Pacjenta przy Ministerstwie Zdrowia,
  •  rzecznika praw obywatelskich.

Ubezpieczenie OC

Każda placówka ochrony zdrowia ma obowiązek ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Jest to jedno z podstawowych wymagań NFZ wobec świadczeniodawców i przy podpisywaniu umów na udzielanie świadczeń zdrowotnych. Każdy świadczeniodawca powinien udzielić, na żądanie ubezpieczonego, informacji odnośnie do nazwy i adresu ubezpieczającej go firmy. Taką informację ubezpieczony otrzyma również, zgłaszając się (telefonicznie, pisemnie lub osobiście) do właściwego oddziału funduszu.

Pozew do sądu

Jeżeli pacjent nie osiągnie porozumienia ze szpitalem w sprawie odszkodowania za popełniony błąd, należy wystąpić na drogę sądową z powództwem cywilnym, domagając się odszkodowania. Pozew należy skierować przeciwko zakładowi opieki zdrowotnej, który ponosi odpowiedzialność za zdarzenie. W pozwie pacjent musi wykazać, że dana placówka medyczna ponosi winę za doznany uszczerbek na zdrowiu. Ubezpieczony może zażądać między innymi zwrotu wszystkich wydatków pozostających w związku z uszkodzeniem ciała lub pogorszeniem stanu zdrowia, czyli np. kosztów lekarstw, odszkodowania za doznaną krzywdę lub renty, jeżeli utraciło się zdolność do pracy zawodowej. Natomiast gdy zachodzi podejrzenie, że zdarzenie ma związek z czynem karalnym, pacjent może złożyć skargę do prokuratury. Jeśli ubezpieczony jest niezadowolony ze sposobu pracy oddziału NFZ, może złożyć skargę do dyrektora oddziału, a jeżeli w dalszym ciągu nie jest usatysfakcjonowany - może zwrócić się do Centrali NFZ w Warszawie. Od decyzji prezesa funduszu w indywidualnych sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego przysługuje skarga do sądu administracyjnego.

Każda placówka

ochrony zdrowia musi mieć polisę OC na wypadek szkód wyrządzonych pacjentom

DOMINIKA SIKORA

dominika.sikora@infor.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 29

  • 1: o z IP: 78.131.206.* (2014-11-09 09:55)

    Nie wiem od czego zaczać, Chciałam opowiedziec wszytskim moja historie bo chciałabym ostrzec wszystkie kobiety . We wtorek godziach wieczornych trafilam do szpitala w Słupcy z lekkim krwawieniem i lekkim bólem brzucha. Tam zostałam przyjeta na oddział lekarz który mnie badał powiedział tylko,że poronienie jest w toku ale,że do wtorku przyszłego zobaczymy jak bedzie nie powiedział mi czy mam leżeć nie po rozmawiał nawet ze mną. Dostałam zastrzyk uspokajający i usnełam. W środe nastepnego dnia wszystko juz było lepiej bóle minely krwawienie też ale lekarz powiedział,wtedy na wizycie ze musze leżec i dali mi inne łóżko na którym miałam nogi wyżej, Myślałam ,że juz wszystko bedzie ok bo tak mówili,że jak bede leżec to tak będzie, w Czwartek na wizycie rano oczywiście pan ordynator wchodził wychodził przez te dwa dni nie miałam robionych żadnych badań tylko przy przyjeciu do szpitala. W godzinach po połodniowych przyszła moja mama wtedy poprosilam ja zeby porozmawiala z lekarzem zeby zrobil mi badanie USG lekarz sie zgodził byl to mój lekarz prowadzący, Wieczorem miałam zrobione to badanie i wszystko z dzieckiem było dobrze lekarz powiedzial nawet ze z tygodnia na tydzien bedzie coraz lepiej ze mam sie nie martwic i ze w sobote zrobi mi jeszcze raz badanie, przyszedl do mnie na sale i mowil to przy koleżance leżacej obok mnie, wtedy się uspokoiłam nawet byłam bardzo szcześliwa... Po nocy w piątek moje życie zamieniło się w koszmar, Dobrze się czułam miałam krwawienie ale brzuch mnie nie bolal przyszedl do mnie mnie lekarz na wizyte jak codziennie rano powiedziałąm mu ze krwawie wtedy stało sie to tak wszytsko szybko bez zadnego badania USg nie rozmawiajac ze Mna tylko mowiac TRZEBA PRZYSPIESZYC PORONIENIE! wlozyl mi 3 tabletki na poronienie .po jego wyjsciu dopiero rozumialam co się stalo wstedy zadzwonilam do mamy bylo juz za pozno. Mama była cały czas przy mnie lekarze pozniej ani pielegniarki nie interesowaly się mna tylko chcialy dac mi cos na uspokojenie nie zgodziłąm się. Po tzrech godzinach kazali podpisywac mi jakies papiery jednego nie podpisalam wtedy zrobil mi lekarz badanie USG dziecko żyło byłam w 20 tygodniu ciązy.od godziny 15 zaczełam miec bóle bardzo silne patzryła na to wszystko moja mama nikt przy mnie inny nie był , po godzinie 17 zawolalam pielegniarke ze chyba rodze ona powiedziala ze jeszcze nie zostawila mnie URODZILAM NA ŁÓŻKU KTORYM SPAŁAM I NA KTÓREYM MUSIAŁAM SPAĆ JESZCZE JEDNA NOC .ZADZWONILAM DZWONKIEM JAK JUZ URODZILAM I PRZYSZLY POLOZNE COS MOWILY MIEDZY SOBA WIDZIALAM WSZYSTKO JESZCZE JEDNA Z PIELEGNIAREK POKAZALA MI DZIECKO I POWIEDZIALA JAKIE DAJE IMIE NA CHRZEST WTEDY POWIEDZIALAM ZE NIE DALE IMIENIA I NIE CHRZCZE. PO PARU MINUTACH WZIELI MNIE NA OCZYSZCZENIE WSZYSTKO TO TRWALO SZYBKO... Polozyli mnie spowrotem na lozku ktorym urodzilam i tam mialam odpoczywac, Ale nie mogłam bąkałam sie po korytarzu choc bylam bardzo słaba nie potrafie tego zrozumiec czemu mnie to spotkalo i czemu nie ratowali mojego dziecka do konca tym bardziej ze mialam tez cos do powiedzenia co do poronnienia czy chce poronic naturalnie czy przez tabletki. Jestem załamana nie moge zasnac bo kiedy zamykam oczy wszytsko widze... Chcialambym naglosnic ta sprawe zeby kobiety uwazaly na siebie i walczyly do konca..

  • 2: aneta z IP: 178.0.118.* (2014-09-12 13:12)

    Pewnej nocy dostalam okropnego bolu brzucha, cala noc dzwonilismy po karetke, przyjechala o 5 rano, zastrzyk przeciwbolowy, diagnoza-pownie zapalenie pecherza, po kilku godz. zastrzyk przestaje dzialac, okropny bol wraca do tego problemy z oddychaniem.
    Pojechalismy do przychodni i wtedy zaczol sie cyrk.
    Jezdzilismy od przychodni do szpitala, wszyscy przewracali oczami, bagatelizowali sytuacje, zadawali pytania typu: czy nie ma problemy z alkoholem w domu, skierowanie moze pani dostac do psychologa. W szpitalu nie chcieli mnie przyjac bez skierowania a w przychodni nie chcieli dac skierowania do szpitala. To byl jakis koszmar, boli a nikt ci nie wierzy. Po calej nocy i calym dniu proszenia o pomoc zemdlalam pod szpitalem.Szybka akcja, badania, operacja. Okazalo sie ze pekl mi jajnik i doszlo do krwotoku wewnetrznego. Jeszcze pare godzin i...
    Pisze o tym ku przestrodze, zeby dopinac swego.
    Zaluje tylko ze nic z tym nie zrobilam, nigdzie nie zglosilam, bylam na to za mloda, teraz to chyba juz za pozno, a szkoda. Bo tacy lekarze, ktorzy zakladaja z gory ze ktos klamie nie powinni wykonywac swojego zawodu

  • 3: pacyjent z IP: 5.60.109.* (2013-11-29 02:01)

    Lekarz diabetolog w Sosnowcu [Zagórze]szpital przychodnia jest hamska

    krzyczy na pacyjentów robi łaskę.Taka osoba nie powinna mieć styczności

    z osobami chorymi przepisuje nieodpowiednie leki.niepolecam z daleka

    od takiego lekarza.Waryjactwo.

  • 4: Elblązanin z IP: 78.88.169.* (2013-10-07 14:25)

    Nikomu nie życzę wizyty u pani jak tam histeryczka i shizofremica dr.Majewska endokrynolog z Elbląskiego szpitala na ul. Żeromskiego czuje się bezkarnie ponieważ jest jako jedyna od endokrynologi dziecięcej. Z tą pani drrrr już nikt nie wytrzymuje nawet pielęgniarki często się zmieniają pacjentów traktuje jak zło konieczne.Rodzice małych pacjentów wolą jechać od Elbląga do Gdańska 70km aby móc wykonać badanie na tzw NFZ.KTO TĘ JĘDZĘ jeszcze trzyma

  • 5: Jozefka z IP: 212.183.128.* (2013-06-09 20:43)

    Powiedzcie mi , czy szpital gminny w Miastku - oddzial ginekologi moze operowac pacjetki u ktorych stwierdzono raka z przerzutami , czy raczej powinni takiego pacjeta odeslac do kliniki.

  • 6: majka243@buziaczek.pl z IP: 178.181.202.* (2013-05-18 13:28)

    lekarze nie chca mnie przyjac z dzieckiem traktuja jak smiecia odsylaja nas do jak najdalszego lekarza a mnie nie stac na to co mam robic pomozcie to moj meil

  • 7: gosia z IP: 37.31.219.* (2013-05-18 13:20)

    witam mam dziecko po operacji robiono jej to w gdansku i chce sie zarejestrowac do ortopedy w chojnicach a nie do gdanska a okazuje sie ze mnie i dziecko nie przyjmie a mnie nie stac na dojazd do gdanska pomóżcie co mam robic

  • 8: lola z IP: 94.251.209.* (2013-05-03 10:51)

    unas w sanoku lekarze przechodza juz ludzkie pojecie bylam raz z dzieckiem to rozwalila mu warge bo niechcialo dac zbadac gardziolka a teraz znow bylam gdzie moje dziecko ma 4latka i 5 miesiecy przypisala mu lek dla osoby doroslej gdzie na recepcie zamiast pesel dziecka to niewiadomo czyj jest wpisany gdzie na dzien dzisiejszy wychodzi na to ze dziecko jest starsze odemnie majac 46 lat ta to jest chore trzeba nanich uwazac i wkoncu zrobic z tym porzadek tak dalej niemozna

  • 9: gość z IP: 31.41.233.* (2013-02-05 23:31)

    Konowały są ubezpieczeni.Za ich błędy płaci ubezpieczyciel.Dlatego mogą lekceważyć pacjentów i zoperować np.prawe kolano zamiast lewe ,albo zostawić narzędzie w ciele pacjenta.Mają gdzieś,że przysparzają ludziom dodatkowego bólu i cierpienia.

  • 10: Rozczarowana z IP: 83.11.201.* (2013-01-10 19:45)

    pani neurolog Szczytko, która przyjmuje w Poznaniu na oś. Wichrowe Wzgórza oraz leczy w Kowanówku za Obornikami- porażka- ODRADZAM. Sama powinna zgłosić się do neurologa a raczej psychiatry a nie leczyć jak nie zna się na rzeczy! Lepiej się wystrzegać niż potem żałować !

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama