Dziesięciu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewiduje, że wynagrodzenia w firmach wzrosły w listopadzie średnio o 7,5% r/r. Rozbieżności w prognozach były tym razem dość duże, a ich oczekiwania wahają się od 4,6% do 9,5% przy średniej na poziomie dokładnie 7,49%.

"Do przyspieszenia miesięcznej dynamiki płac w listopadzie przyczyniły się wypłaty barbórkowe w górnictwie i kopalnictwie, rozpoczęcie wypłat okołogwiazdkowych, przy negatywnym wpływie przestojów w niektórych podsekcjach przetwórstwa przemysłowego oraz wstrzymania części inwestycji w budownictwie. Wg naszych prognoz roczne tempo wzrostu płac osiągnęło w listopadzie najwyższe wartości w górnictwie i kopalnictwie, w budownictwie oraz w zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz i wodę" - powiedziała ekonomistka banku PKO BP Karolina Sędzimir.

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw osiągnęło w październiku ok. 3390 zł

Według niej, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw osiągnęło w październiku ok. 3390 zł. Sędzimir zakłada, że przy realizacji założeń PKO BP wzrost siły nabywczej wynagrodzeń w przedsiębiorstwach w 2008 r. osiągnie ok. 6,3% wobec 6,7% realnego wzrostu w 2007 r.

Także lekkie, wbrew wcześniejszym obawom o głęboką korektę, spowolnienie tempa wzrostu wynagrodzeń zauważyli także pozostali eksperci, dodając kilka nowych elementów wpływających na ten fakt. Jednak dużego optymizmu u nich nie widać - przyszłość rysuje się raczej w ciemnych barwach.

"Pogarszająca się sytuacja finansowa przedsiębiorstw zaczęła już się przekładać na poziom wynagrodzeń w przedsiębiorstwach. W warunkach spowolnienia gospodarczego zbyt silna presja płacowa mogłaby poważnie nadwyrężyć finanse przedsiębiorstw, które mogłyby się zdecydować na silniejsze redukcje zatrudnienia. Najbardziej widocznych korekt na dynamice wynagrodzeń należy oczekiwać w tych sektorach, które w największym stopniu skorzystały na ożywieniu gospodarczym, a więc szczególnie w budownictwie" - tłumaczy analityk banku BGŻ, Mateusz Mokrogulski.

"Dynamika płac kształtuje się wciąż na relatywnie wysokim poziomie, pomimo wyhamowującego zatrudnienia. Wiąże się to ze sztywnością płac i ograniczonym wpływem ich redukcji w trakcie trwania kontraktów. Wraz z postępującym spowolnieniem i pogorszeniem się sytuacji na rynku pracy ich dynamika będzie wyhamowywała, jednak będzie to proces stopniowy" - potwierdza ekonomista banku Millennium, Grzegorz Maliszewski.

"Presja na wzrost płac będzie z miesiąca na miesiąc osłabiać się"

Także dość optymistycznie listopad na rynku pracy ocenili ekonomiści Banku BPH oraz BPS, ale ich szacunki oraz oczekiwania dotyczące przyszłości również nie sposób nazwać pozytywnymi. Dotyczy to zarówno wskaźników wynagrodzeń, jak i zatrudnienia, które ich zdaniem wpisują się w scenariusz spowolnienia gospodarczego.

"Oczekiwany niższy wzrost płac w listopadzie wynika głównie z istotnie mniejszej liczby dni roboczych w tym miesiącu (o 2 mniej niż w ubiegłym roku oraz o 4 mniej niż we wrześniu), co przekłada się na mniejszą liczbę przepracowanych nadgodzin. Należy spodziewać się, że presja na wzrost płac będzie z miesiąca na miesiąc osłabiać się. W rezultacie tempo wzrostu płac będzie coraz niższe" - wyjaśnia analityk Banku BPH, Łukasz Szadorski.

Ta sama dziesiątka analityków, ankietowana przez ISB, uważa, że wzrost zatrudnienia w listopadzie wyniósł 3,3%. Ich prognozy wahają się tym razem w przedziale 3,2-3,4%. Ekonomiści są bardzo zgodni w ocenie tendencji na rynku pracy - przewidują systematyczne pogarszanie się sytuacji i powolny spadek dynamiki zatrudnienia.

"Na brak zmian liczby zatrudnionych w przedsiębiorstwach w listopadzie w skali miesiąca złożyły się: wzrost liczby zatrudnionych w usługach (w tym w handlu i naprawach), przy kolejnym miesiącu z rzędu spadku zatrudnienia w przetwórstwie przemysłowym oraz budownictwie. W 2008 r. nastąpi nieco niższy od ubiegłorocznego wzrost zatrudnienia w przedsiębiorstwach o ok. 4,6% r/r wobec 4,7%" - uważa Karolina Sędzimir z PKO BP.

Według jej wyliczeń, przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w październiku wzrosło w skali roku o 3,3% do 5,406 mln osób.