W przyszłym tygodniu posłowie sejmowej Komisji Zdrowia mają zaopiniować projekt zmiany planu NFZ na przyszły rok. Przychody Funduszu mają zostać obniżone o jeden miliard złotych. Oznacza to, że poszczególne oddziały NFZ będą mogły przekazać mniej środków świadczeniodawcom, którzy mają z nimi podpisane umowy na 2009 rok.

- To nie jest najlepsza informacja, zwłaszcza dlatego, że w tym roku kończą się wieloletnie umowy szpitali z naszym oddziałem NFZ - mówi Mariusz Szymański, rzecznik prasowy pomorskiego NFZ.

Dodaje, że w związku z tym oddział musiał ogłosić konkurs.

- Na razie nie podpisaliśmy z nimi jeszcze umów na 2009 rok. Mam nadzieję, że korekta planu nie obniży wyceny punktu medycznego. Obecnie proponujemy szpitalom 51 zł za punkt - dodaje rzecznik.

Korekta planu Funduszu to efekt obniżenia planowanego wzrostu gospodarczego w 2009 roku. Ze względu na to, że NFZ prognozuje swoje przychody w oparciu o wskaźniki (m.in. poziomu inflacji czy bezrobocia), to ich pogorszenie powoduje automatycznie potrzebę obniżenia poziomu przychodów NFZ na kolejny rok. Jak podkreśla Fundusz, jest to konieczne, żeby nie dopuścić do sytuacji z 2001 roku, kiedy wpływy ze składek zdrowotnych były niższe, niż przewidywały to plany finansowe istniejących wówczas kas chorych. Spowodowało to poważne trudności w zapewnieniu odpowiedniego poziomu finansowania świadczeń zdrowotnych.

Zgodnie z zatwierdzonym we wrześniu planem Funduszu w 2009 roku na jego kontach miało być ponad 54 mld zł.

- Po wprowadzeniu korekty będzie około 53 mld zł - mówi Edyta Grabowska-Woźniak, rzecznik prasowy NFZ.

Fundusz nie może przeznaczyć mniej na finansowanie świadczeń zdrowotnych w 2009 roku niż w tym, bo byłoby to sprzeczne z tzw. ustawą zdrowotną. Zmiana planu finansowanego zacznie obowiązywać w I połowie 2009 roku.