Związek podkreśla w liście do europosłów, że jest przeciwny rozdzielaniu czasu dyżurów medycznych na część "aktywną" i "nieaktywną", co miałoby służyć niewliczaniu czasu "nieaktywnego" do limitu czasu pracy (a zatem wydłużeniu normy czasu pracy dla lekarzy) i zróżnicowaniu zapłaty za obie te części.

"OZZL jest za wprowadzeniem powszechnej zasady, że maksymalna ilość czasu pracy dla lekarzy (wraz z dyżurami) w ciągu tygodnia wynosi 48 godzin - niezależnie od formy prawnej zatrudnienia lekarza (umowa o pracę, kontrakt, umowa zlecenia itp.) - a to głównie w celu ochrony bezpieczeństwa pacjenta (podobnie jak limit czasu pracy kierowców chroni innych użytkowników dróg i pasażerów, a nie tylko samego kierowcę)" - czytamy w liście.

Związkowcy proszą europosłów o uwzględnienie ich stanowiska pracach Parlamentu Europejskiego.

W poniedziałek OZZL ma uczestniczyć w proteście lekarzy przed siedzibą Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Demonstracja, organizowana przez Europejską Federację Związków Zawodowych Lekarzy Etatowych, związana jest z planowaną nowelę dyrektywy o czasie pracy.

Polscy lekarze będą protestować pod hasłem: "Zmęczony lekarz = martwy pacjent".