Osoby pracujące na etatach i prowadzące firmę, w trakcie urlopu macierzyńskiego, nie będą już musiały opłacać składek do ZUS. Posłowie chcą też umorzenia zaległości tych osób wobec ZUS, które powstały od 1999 roku.
Publikacja: 11 grudnia 2008, 03:00
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowało i wysłało już do konsultacji społecznych projekt ustawy zmieniający obowiązki wobec ZUS osób otrzymujących zasiłek macierzyński i mających inny tzw. tytuł ubezpieczeniowy. Chodzi m.in. o osoby, które równocześnie z otrzymywanym zasiłkiem najczęściej z tytułu zatrudnienia, wykonują prace nakładczą, pracują na podstawie umowy zlecenia czy prowadzą działalność gospodarczą (lub współpracują przy jej wykonywaniu).
- Obecne przepisy są absurdalne, bo takie osoby w momencie korzystania z urlopu nie tylko nie otrzymują finansowanych z budżetu, jak pozostali pracownicy, składek na emeryturę i rentę, ale muszą też opłacać składki do ZUS z tytułu np. prowadzenia firmy - przekonuje Joanna Kluzik-Rostkowska, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Wskazuje, że dyskryminuje to osoby bardziej aktywne i nie sprzyja ich aktywności. Podobnie uważa Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej, który przygotował projekt nowelizacji ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 11, poz. 74 z późn. zm.). Wyjaśnia, że nowelizacja, która ma wejść w życie w kolejnym miesiącu od daty jej ogłoszenia, ma ułatwić kobietom aktywnym zawodowo prowadzenie firmy po urodzeniu dziecka.
- Obecne przepisy mogą też mieć negatywny wpływ na wysokość przyszłej emerytury lub renty - dodaje Marek Bucior.
Tłumaczy, że osoba otrzymująca zasiłek macierzyński i posiadająca inny tytuł musi odprowadzać składki na emeryturę i rentę nawet od niewielkiej kwoty otrzymywanego wynagrodzenia (np. z tytułu umowy zlecenia) i traci prawo do, najczęściej wyższych, składek emerytalnych i rentowych finansowanych z budżetu. Normalnie są one odprowadzane od tzw. podstawy wymiarus, którą jest wysokość zasiłku macierzyńskiego zależącego od wysokości pensji.
Dlatego resort pracy chce zwolnić osoby pobierające zasiłek macierzyński lub zasiłek w wysokości tego zasiłku i mające tzw. inny tytuł ubezpieczenia z obowiązku opłacania składek do ZUS z tego innego tytułu. Nabędą więc prawo do opłacanych z budżetu składek i nie będą musiały odprowadzać składek do ZUS z tytułu np. prowadzonej firmy.
Jak ustaliliśmy, MPiPS chce też objąć tym rozwiązaniem osoby przebywające na urlopach wychowawczych. Obecnie, jeśli w tym samym czasie prowadzą np. firmę, również nie mają prawa do składek na emeryturę lub rentę opłacanych z budżetu (od przyszłego roku podstawa ich naliczania wzrośnie z 420 zł do 1276 zł) i muszą opłacać pełne składki do ZUS.
- W resorcie trwają już prace nad kolejną nowelizacją - deklaruje Marek Bucior.
Resort nie zamierza jednak występować z inicjatywą legislacyjną dotyczącą umorzenia zaległych składek wobec osób, które nie opłacały ich wcześniej do ZUS. Otrzymują one teraz z zakładu wezwania do ich opłacania, mimo że sam ZUS wydawał im wcześniej zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami. ZUS tłumaczy tylko, że osoby, które od 1999 roku do maja 2001 roku nie opłacały składek, przebywając na urlopach macierzyńskich czy wychowawczych, będą miały umorzone odsetki. Muszą jednak opłacić składki. Pozostali muszą zapłacić i składki, i odsetki.
- Wyjątkiem będą osoby, wobec których ZUS nie zweryfikował prawidłowości podlegania ubezpieczeniom społecznym i wydał im wczesnej np. zaświadczenia o niezaleganiu - mówi Maria Szczur, wiceprezes ZUS.
Te osoby będą miały umorzone odsetki i będą mogły ubiegać się o rozłożenie należności na raty. Na taką praktykę ZUS nie chce się zgodzić Joanna Kluzik-Rostkowska.
- Domagam się zwołania specjalnego posiedzenia Komisji Polityki Społecznej i Rodziny w celu wyjaśnienia tej kwestii. Nie może być tak, że kobiety zajmujące się wcześniej dziećmi są karane finansowo za to, że nie do końca było wiadomo, jak stosować przepisy - zauważa.
Deklaruje, że w kontekście rządowej propozycji wystąpi z projektem ustawy przewidującym, że ZUS umorzy tym osobom należności za okres od 1999 roku.
5,3 tys. osób pobierało w lipcu 2008 roku zasiłek macierzyński i podlegało ubezpieczeniom z innego tytułu
źródło:
GP
1: Kris z IP: 213.227.87.* (2008-12-11 08:00)
Nie może być takiej sytuacji, że jedne kobiety zapłaciły składki a innym które zalegają umorzy się zaległości. Jeśli tak ma być to Ci co zapłacili powinni dostać zwrot składek. Poza tym w ZUS zawsze można było uzyskać informację, że składki należy opłacać. ZGADZAM się z proponowanymi zmianami opłacania składek i uważam, że powinny one być dokonane ale dużo wcześniej.
2: XXX z IP: 217.96.21.* (2008-12-11 08:30)
Niestety, w internecie możesz znaleźć opis sytuacji, w których kobiety były informowane przez ZUS tylko o obowiązku opłacania składki zdrowotnej.
Mało tego - 8-9 lat na reakcję w przypadku błędnych dokumentów to stanowczo za długo. Rozumiem bałagan w ZUS, ale nie można teraz z powodu bałaganu doprowadzać niektórych rodzin do ruiny. Przecież w niektórych przypadkach to są zaległości w wysokości 30-40 tysięcy (!) złotych.
Jeżeli ZUS zawsze wiedział i informował to dlaczego dopiero po wyroku Sądu Najwyższego w roku 2006 rozpoczął akcję ściągania? Kris, sprawa jest bardziej skomplikowana niż ci się wydaje i nie życzyłabym ci, żebyś znalazł się w takiej sytuacji.
3: Kris z IP: 213.227.87.* (2008-12-11 08:37)
Zdaje sobie sprawe z tego co piszesz XXX, ale uwazasz ze jedni zaplacili te 30-40 tys i nie pwonni dostac zwrotu ?
4: BB z IP: 83.18.138.* (2008-12-11 09:01)
Wszyscy w tej sprawie powinni zostać potraktowani równo.
Te osoby, które zapłaciły powinny otrzymać zwrot, bez wyjątku
5: jjm z IP: 195.245.224.* (2008-12-11 09:20)
Zgadzam się z Krisem - jeżeli osoby które nie zapłaciły mają mieć teraz darowane zaległe składki to ci którzy zapłacili powinni dostać zwroty (z odsetkami). ZUS przeciez wymaga jedynie zaległych składek a odsetki mają zostac darowane. To chyba sensowne rozwiązanie (jeżeli jakiekolwiek rozwiązanie związane z płaceniem podatków może byc sensowne).
6: p-rawnik z IP: 83.21.58.* (2008-12-11 09:34)
Zanim politycy coś zrobią, a Sejm uchwali odpowiednią ustawę, to ZUS w tym czasie zdąży już wydać kolejne decyzje, tym razem windykacyjne i w końcu wyegzekwuje te zaległe składki. Natomiast politycy jak zwykle obudzi się po niewczasie i zamiast już działać, nic tylko zastanawiają się.
7: Gość z IP: 89.76.95.* (2008-12-11 09:58)
A to Polska właśnie!
8: XYZ z IP: 83.8.143.* (2008-12-11 12:31)
To prawda obecne przepisy są absurdalne, dyskryminująto osoby bardziej aktywne zawodowo. Jak widać nie warto być uczciwym, bo uczciwość w naszym kraju jest szkodliwa i nigdy do końca nie wiesz jakie upomienie otrzymasz po kilku latach i za co ci przyjdzie słono płacić.
9: Ewa z IP: 83.21.163.* (2008-12-11 17:19)
Temat jest trudny. Ale jedno jest pewne: kobiety na urlopie macierzyńskim zajmują się tak naprawdę przez te parę tygodni potomstwem, a nie zarabianiem wielkich pieniędzy. I wszystkie te, które już urodziły i te które kiedyś urodzą powinny być traktowane tak samo. Błąd bez wątpienia leży po stronie ZUS, że takie otrzymałyśmy kiedyś informacje dot. składek. Z pewnością wiele kobiet zawiesiłoby działalność gospodarczą na czas zajmowania się dzieckiem, żeby absurdalnie nie przeznaczać zasiłku macierzyńskiego na komplet zusowskich składek!!! Ustawa, jak się jej przypatrzeć jest niedopracowana, kobieta nadal pozostaje w tyle...
10: irminab z IP: 80.108.33.* (2008-12-12 15:23)
Paradoks polega na tym, że do 2006 sądy wydawały różne opinie w tej sprawie. Zobaczcie na przykład wyrok II UK 128/04
http://prawo.money.pl/orzecznictwo/sad-n ajwyzszy/wyrok;sn;izba;pracy;ubezpieczen ;spolecznych;i;spraw;publicznych,ia,ii,u k,128,04,7088,orzeczenie.html
Czy można wypowiedzieć umowę w okresie ciąży albo urlopu macierzyńskiego

Od października medycynę będzie studiować więcej osób niż w tym roku akademickim. Będzie to pierwszy rocznik kształcony według zreformowanych zasad. Naukę na stacjonarnych studiach lekarskich rozpocznie ponad 3 tys. osób.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?